Łukasz Szumowski: Tempo wzrostu nakładów na ochronę zdrowia nie jest zagrożone

Rozmawiała Małgorzata Konaszczuk
opublikowano: 31-05-2019, 00:00

Na początku roku Ministerstwo Zdrowia zapowiadało wzrost nakładów na ochronę zdrowia w 2019 r. o ponad 1,2 mld zł więcej niż wartość referencyjna, określona w tzw. ustawie 6 procent. Z czego to wynika i jak będą zagospodarowane te pieniądze, „Puls Medycyny” zapytał ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Tak zwana ustawa 6 proc. przewidywała, że w 2019 r. nakłady na ochronę zdrowia wyniosą 4,86 proc. PKB, tymczasem będzie to więcej. Czy może pan przybliżyć metodologię wyliczania wzrostu wydatków na ochronę zdrowia?

Prof. dr hab. n. med. Łukasz Szumowski
Zobacz więcej

Prof. dr hab. n. med. Łukasz Szumowski MZ

Sposób wyliczania wzrostu nakładów na ochronę zdrowia został określony w tzw. ustawie 6 proc. z 2017 roku. Wcześniej nie mieliśmy w ogóle żadnych aktów prawnych, które by regulowały odsetek nakładów PKB na zdrowie. Ustawa 6 proc. nie tylko reguluje, ale przede wszystkim gwarantuje wzrost nakładów względem PKB. Uwzględniamy wydatki Narodowego Funduszu Zdrowia, budżetowe, w tym np. na kształcenie studentów medycyny, a także środki unijne. Nakłady są liczone względem poziomu produktu krajowego brutto, który podaje w obwieszczeniu Główny Urząd Statystyczny.

Najważniejsza jest jednak nie metodologia, ale tempo wzrostu i realne nakłady, które przeznaczamy na zdrowie każdego obywatela, a te stale rośną. Nakłady na ochronę zdrowia w Polsce w roku 2019 (w stosunku do roku 2015) będą wyższe o około 25 mld zł, a więc o ok. 1/3. Natomiast jeżeli z zapisów ustawy 6 proc. zrobimy predykcję na lata 2019-2024, to w roku 2024 będziemy mieli już 60 miliardów więcej niż w roku 2019. To 2/3 całych nakładów budżetu na zdrowie w roku 2019. To jest gigantyczny wzrost finansowania. Zdrowie jest priorytetem tego rządu, a zwiększenie nakładów w tym obszarze jest ewidentne i przekraczające poziom określony ustawą dotyczącą wzrostu finansowania.

Czyli nie ma zagrożenia, by ten wzrost nakładów do poziomu 6 proc. PKB został osiągnięty w 2024?

Nie widzę takiego zagrożenia, bo ustawa wyraźnie mówi, że jeżeli nie byłoby tych nakładów z Narodowego Funduszu Zdrowia, to rząd ma obowiązek uzupełnić je z budżetu państwa do takiego odsetka, jaki jest zapisany w ustawie. I tak będzie. Obecnie nakłady na ochronę zdrowia są wyższe niż minimum wynikające z ustawy, ale z budżetu państwa zostało przekazane do NFZ dodatkowe 1,8 miliarda złotych. Powiem więcej, w bieżącym roku po raz pierwszy uda nam się przekroczyć barierę 100 mld zł na ochronę zdrowia. To bezprecedensowa sytuacja, która przełoży się na leczenie pacjentów.

Jakie potrzeby zostały zaspokojone dzięki tym nakładom?

Przeznaczamy je między innymi na wzrost wycen wielu świadczeń, co powinno przyczynić się do poprawy ich jakości. Pojawiają się głosy, że nakłady te były częściowo skonsumowane przez wzrost wynagrodzeń w służbie zdrowia i część środowisk stawia nam to jako zarzut. Uważam, że jest to konieczny wydatek, gdyż lata zaniedbań spowodowały realne zagrożenie brakiem kadry medycznej. Z kolei niedobory kadry są jedną z głównych przyczyn powstawania kolejek w przypadku wielu świadczeń. Tymczasem w 2018 roku, dzięki poprawie warunków pracy, liczba wydanych praw wykonywania zawodu pielęgniarki lub położnej przekroczyła liczbę absolwentów tych studiów. Oznacza to, że tym razem nie tylko praktycznie wszyscy absolwenci odebrali prawo do wykonywania zawodu, a nawet część osób, które wcześniej zmieniły branżę lub wyjechały za granicę, wróciła do zawodu. Wcześniej nawet co trzecia absolwentka lub absolwent w ogóle nie wchodzili do zawodu, wybierając karierę w innych branżach.

Oczywiście to dopiero początek drogi, bo musimy utrzymać tę dobrą sytuację, żebyśmy mieli za 10 lat kadry, które będą nas leczyć. W tej chwili wzrasta liczba pielęgniarek i lekarzy pracujących w systemie. Wzrasta też liczba kształcących się lekarzy, więc jeśli utrzymamy ten trend, to zapobiegniemy zapaści.

Na co w najbliższym czasie należy wydać pieniądze w systemie ochrony zdrowia?

W najbliższym czasie przeznaczymy dodatkowe środki m.in. na zwiększenie wyceny świadczeń szpitalnych, opiekę psychiatryczną i leczenie uzależnień, uzdrowiska i rehabilitację, co jest ważne także dla pacjentów dotkniętych niepełnosprawnością. Analizujemy, w jaki sposób najlepiej zagospodarować środki z ustawy 6 proc., żeby pacjent odczuł je jako realną poprawę funkcjonowania systemu ochrony zdrowia. Oczywiście, można wlać dowolną ilość pieniędzy do systemu — pytanie tylko: czy właśnie pacjenci odczują realną poprawę? Istotny jest dostęp do nowoczesnych technologii i terapii. W tej chwili sektor innowacyjnych leków bardzo się rozwija. Na pewno więc wzrosty nakładów będą częściowo pochłaniane przez nowoczesne technologie oraz przez koszty pracy, które zawsze były w komponencie płacenia za usługę, za ryczałt przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Zapraszamy do dyskusji wszystkie strony i wszystkich interesariuszy systemu, zarówno ze sceny politycznej, jak i z różnych grup pacjentów i profesjonalistów systemu ochrony zdrowia. Podczas czerwcowej debaty społecznej „Wspólnie dla zdrowia” zostaną przedstawione rekomendacje, jak powinniśmy zagospodarować te wzrastające środki przez kolejne 4 lata. Zależy nam na konsensusie, który nie budzi kontrowersji i jest możliwy do zrealizowania niezależnie od tego, jak będzie wyglądała scena polityczna. To są działania długoterminowe, które mają szansę konsekwentnie poprawiać system.

A co jest do zrobienia natychmiast?

Niewątpliwie niedawne dramatyczne sytuacje, które miały miejsce na SOR-ach, pokazują, że musimy usprawnić system pierwszego kontaktu pacjenta ze szpitalnictwem, czyli izby przyjęć i szpitalne oddziały ratunkowe. Na pewno musimy „zaadresować” najbardziej specjalistyczne szpitale oraz określić rolę szpitali powiatowych, czyli pierwszego i drugiego stopnia. Ich rola jest bowiem zupełnie różna, a system teraz tego nie uwzględnia. Nad tym pracujemy. Chcemy, żeby zarówno szpitale powiatowe, jak i wysokospecjalistyczne wiedziały, w jaki sposób mają się rozwijać.

Najwięcej długów posiadają teraz szpitale wysokospecjalistyczne. Prawdopodobnie wynika to z faktu, że leczeni tam pacjenci są znacznie bardziej chorobowo obciążeni i koszty ich terapii są wysokie. Z drugiej jednak strony szpitale powiatowe mają mało możliwości reakcji na zmieniające się warunki rynkowe i koszty pracy. Zainterweniowaliśmy poprzez wzrost wyceny procedur na oddziałach chorób wewnętrznych i chirurgii ogólnej od kwietnia. Te 680 milionów złotych, które zostały przekazane do szpitali są odpowiedzią na rosnące koszty. Ten wzrost wycen był podyktowany także tym, by świadczeniodawcy, szpitale były w stanie podnieść wynagrodzenia dla takich grup zawodowych, jak: fizjoterapeuci, diagności, technicy medyczni oraz inni pracownicy nieobjęci celowanymi podwyżkami wynagrodzeń. Aktualnie przygotowujemy kolejną zmianę planu finansowego NFZ, która pozwoli na dalsze wzrosty wyceny świadczeń i poprawę ich dostępności.

Podsumowując, jaki jest w tej chwili wzrost środków na ochronę zdrowia?

Sumarycznie nakłady na ochronę zdrowia w 2018 roku wynosiły około 93,4 miliarda złotych, a dzięki zmianie planu finansowego NFZ już w 2019 roku przekroczymy 100 mld zł. To jest dosyć istotny wzrost. Jeżeli popatrzymy na nakłady per capita, to w 2016 roku wydawaliśmy 2070 złotych, a w tej chwili ponad 2500 złotych na osobę. To pokazuje szybki wzrost nakładów, choć wiele osób stawia pytanie, czy jest on wystarczający. Wzrost nakładów na ochronę zdrowia powinien trwać nadal, ale potrzebne jest również optymalne ich wykorzystanie.

O kim mowa
Prof. dr hab. n. med. Łukasz Szumowski - minister zdrowia, specjalista chorób wewnętrznych, kardiologii, elektrofizjologii. Członek Europejskiego i Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Rozmawiała Małgorzata Konaszczuk

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.