Łukasz Szumowski o zasłanianiu ust i nosa: rozpoczynamy kontrole

EG/PAP
opublikowano: 03-08-2020, 09:47

W Programie Pierwszym Polskiego Radia minister zdrowia zapowiedział kontrole w sklepach, podczas których policja i służby sanitarne sprawdzą czy klienci i personel zasłaniają usta i nos.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W ocenie Łukasza Szumowskiego, wzrost zakażeń w ostatnich dniach, to efekt "rozluźnienia" w przestrzeganiu reżimów sanitarnych oraz "paru ognisk z imprez rodzinnych".

Na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia minister wskazał także na ogniska w kopalniach i zakładach produkcyjnych. 

"Tam też się pojawiają dosyć wysokie liczby zakażonych" – przyznał.

W jego ocenie za wcześnie jeszcze, by mówić o drugiej fali epidemii. Odnosząc się z kolei do pytania o poziom transmisji zakażania się w codziennych sytuacjach, m.in. na ulicach, w sklepach, punktach usługowych, czy użyteczności publicznej, Łukasz Szumowski potwierdził, że poziom tej transmisji "na szczęście jeszcze nie jest taki duży".

Minister zaznaczył, że poziomo transmisji poziomej zakażeń zależy "tylko i wyłącznie od tego, czy będziemy zachowywali się rozsądnie, czy będziemy nosili maseczkę, czy przyłbicę w sklepie". 

"Tutaj nie ma naprawdę żadnych wymówek medycznych, bo gdy ktoś nie może maseczki nosić, to może nosić przyłbicę. (…) Rozpoczynamy w związku z tym w tym tygodniu kontrolę w sklepach, kontrolę wykonywaną zarówno przez policję jak i przez służby sanitarne, czy klienci noszą maseczki, czy personel nosi maseczki" - podkreślił.

Szef resortu zdrowia był też pytany, czy wzrost liczby zachorowań może wynikać z wyjazdów wakacyjnych i często tłumnego spędzania wakacji, np. na plażach czy w górach.

"Ponad 60 proc. nowych zakażeń jest w dwudziestu kilku powiatach. To pokazuje, że to naprawdę jest ogniskowe, że to nie jest kwestia nawet turystyki, ani też - a takie głosy się też podnosiły ostatnio w prasie - że to kwestia wyborów (prezydenckich). Bo gdyby tak było, to byśmy mieli w całej Polsce wzrost podobny, a mamy w województwie warmińsko-mazurskim pięć osób, a w śląskim 191 i w małopolskim 76" - powiedział.

Przekonując, że to jest kwestia "dużych ognisk" zakażeń w zakładach pracy i na niektórych weselach, minister zapowiedział możliwość wprowadzenia zmian przepisów. 

"Będziemy proponować rejestrację tych dużych spotkań, wesel, po to, żebyśmy mogli przeprowadzić potem dochodzenie epidemiczne" - zaznaczył.

Pytany, czy taka rejestracja będzie polegać na dostarczeniu listy gości, Łukasz Szumowski odpowiedział twierdząco. 

"I wtedy również będzie można zrobić kontrolę, ile tych osób jest" - wyjaśnił. 

Przypomniał, że na weselu może być najwyżej 150 osób.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG/PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.