Łukasz Szumowski: Dostawy substancji do produkcji leków zostały wznowione

EG/PAP
opublikowano: 10-07-2019, 08:25

Był problem z dostawą substancji do produkcji leków, ale dostawy zostały wznowione - powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski. Poinformował, że dla pacjentów, którzy mają problem z zakupem leków, uruchomiono specjalną infolinię.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Szef resortu zdrowia, pytany w Polsat News, czy jest w Polsce kryzys na rynku leków, odpowiedział: "Ja bym nie nazwał tego kryzysem na rynku leków. Był problem z dostawą substancji do całej Europy, bo duże koncerny zaopatrują się w dużym jednym miejscu i w tym miejscu był problem. Te dostawy do Polski i do Europy już zostały wznowione. W związku z tym tych leków, których brakowało przez dwa miesiące, przybywa. Myślę, że to był główny powód niepokoju".

Poinformował, że w związku z tym, iż - jak zaznaczył - faktycznie brakowało w pewnym momencie leków, uruchomiono infolinię: 800 190 590. "Od poniedziałku pacjent, który nie będzie mógł uzyskać leku w swojej aptece i nie będzie go w hurtowni, będzie mógł się dowiedzieć z tej infolinii, gdzie będzie mógł ten specyfik kupić, po to, by pacjenci nie mieli z tym problemu" - powiedział.

CZYTAJ WIĘCEJ: Problem z dostępnością leków - MZ uruchamia infolinię 

Dopytywany, czy zamiast dostępu do leków proponuje pacjentom możliwość zadzwonienia na infolinię, odpowiedział: "Leki są. Problem jest taki, że pacjent nie powinien chodzić i szukać ich sam". Na uwagę, że lek może być w innej miejscowości niż miejsce zamieszkania chorego, szef MZ odpowiedział, że lek zawsze można przesłać do apteki.

"Dziennik Gazeta Prawna" poinformował 9 lipca, że są kłopoty z kupnem w aptekach preparatów na nadciśnienie, choroby tarczycy, astmę, alergię i cukrzycę, i zaczyna brakować także leków onkologicznych oraz neurologicznych. Gazeta informowała, że w poniedziałek samorząd aptekarski wystosował list otwarty do ministra zdrowia. Według Naczelnej Izby Aptekarskiej jest problem z blisko pół tysiącem produktów leczniczych niedostępnych dla pacjentów.

Łukasz Szumowski wyjaśnił, że te pół tysiąca to nie jest informacja, ile leków brakuje, tylko ile jest na liście antywywozowej. "Lista antywywozowa to jest lista, która mówi o tym, że tych leków potencjalnie może brakować, że one są zagrożone, w związku z tym umieszczamy je na takim obwieszczeniu, na liście po to, by nie można było ich wywozić z Polski" - powiedział. Poinformował, że jeżeli leku nie ma w 5 proc. placówek, to od razu taki lek trafia na listę antywywozową. "To nie oznacza, że go brakuje w całej Polsce" - zaznaczył.

Pytany, czy w związku z zaistniałą sytuacją jest potrzeba wprowadzenia skupu interwencyjnego leków, których brakuje, odpowiedział: "Myślę, że w tej chwili takiej konieczności naprawdę nie ma, te dostawy były przerwane przez krótki okres czasu. Zresztą, jeśli popatrzymy, to w tej chwili tego leku - głównie był problem z Euthyrox - mamy w hurtowniach 1 000 300 opakowań. W związku z tym te dostawy są. One zostały już dostarczone do hurtowni, w tej chwili trafiają do aptek".

Pytany zaś, kiedy sytuacja zostanie opanowana, powtórzył: "Dostawy zostały wznowione do Polski". "Rozmawialiśmy z firmami lekowymi. Tych leków będzie przybywać" - dodał. 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG/PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.