Lobbing samorządu lekarskiego

Beata Lisowska, Ewa Szarkowska
opublikowano: 11-01-2006, 00:00

Bezzwłocznego zapewnienia wzrostu wynagrodzeń pracowników opieki zdrowotnej, zagwarantowania jeszcze w tym roku minimalnej pensji na poziomie 5 tys. zł brutto oraz możliwości odliczenia wszystkich kosztów kształcenia ustawicznego od podatku - zażądali od rządu delegaci na VIII Krajowy Zjazd Lekarzy, który odbył się 5-7 stycznia w Warszawie. W kolejnej kadencji korporacją nadal będzie kierował Konstanty Radziwiłł.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

"Chylę czoła przed tymi, którzy w takich warunkach tak leczą jak leczą" - powiedział do delegatów na VIII Krajowy Zjazd Lekarzy Jerzy Miller, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, dziękując lekarzom za opiekę nad ubezpieczonymi.
"Zdaję sobie sprawę, że wielu z nas jest zmęczonych warunkami pracy, które nie odpowiadają naszym ambicjom i możliwościom, że wynagrodzenie za naszą pracę, wiedzę i oddanie jest poniżająco niskie" - zapewniał lekarzy minister zdrowia Zbigniew Religa. Zaapelował jednak, by dali mu chociaż trochę czasu na realizację finansowych postulatów. Jego zdaniem, minimalna pensja lekarza w wysokości 5 tys. zł brutto nie jest kwotą wygórowaną, ale w roku 2006 nie do zrealizowania. "W skali kraju oznacza to 5,32 mld zł dla lekarzy, a przecież są jeszcze pielęgniarki i położne, to daje kolejne 7 mld zł. Łącznie oznacza to wzrost o 11 mld zł" - wyjaśniał minister. Dodał, że obecne nakłady na ochronę zdrowia wynoszą 4,2 proc. PKB. Wzrost tych nakładów o 2 proc. w ciągu jednego roku jest - jego zdaniem - nierealny i dlatego trzeba to rozłożyć na 3-4 lata. Z. Religa zapewniał delegatów, że istotny wzrost wydatków z budżetu państwa na opiekę zdrowotną nastąpi od 1 stycznia 2007 r. "Gwarantuję, że będzie to co najmniej 3 mld zł dodatkowo" - powiedział minister.
Ale ta obietnica nie do końca usatysfakcjonowała słuchających go lekarzy. W przyjętych przez VIII Krajowy Zjazd uchwałach lekarze zażądali potraktowania finansowania systemu ochrony zdrowia za priorytet wśród wydatków publicznych i doprowadzenia do poziomu 6 proc. PKB. Delegaci zaapelowali, by rząd pilnie określił ścieżkę dojścia do takich nakładów, zapewniając stały wzrost wydatków publicznych o co najmniej 5 mld zł rocznie w latach 2006-2010.
VIII Krajowy Zjazd Lekarzy przyjął sprawozdania z działalności najwyższych władz samorządu lekarskiego w latach 2001-2005. Odbyły się też wybory do władz korporacji kolejnej kadencji. Konstanty Radziwiłł był jedynym kandydatem na prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej. Na kolejną kadencję został wybrany prawie jednogłośnie: głos na niego oddało 367 delegatów z 417 obecnych na zjeździe.
Brak wyborczej rywalizacji miał zresztą wpływ na temperaturę obrad. Dyskusja nad sprawozdaniami kadencyjnymi była krótka i pozbawiona dociekliwości. Emocje budziły jedynie pojedyncze wystąpienia. Delegat z Krakowa zarzucił Naczelnej Radzie Lekarskiej, że ewoluuje w kierunku modelu, który jest połączeniem klubu sportowego, klubu angielskiego i inkwizycji. Przeciętny lekarz - jego zdaniem - nie może liczyć na pomoc izby, gdy ma problemy z pracodawcą lub boryka się prowadząc własną działalność gospodarczą. Inny z delegatów zastanawiał się, czy samorząd lekarski powinien współdziałać na rzecz zwiększania nakładów na ochronę zdrowia z firmami farmaceutycznymi (co zakłada zapowiadana przez NRL koalicja "Teraz Zdrowie"), czy ich interes jest wspólny. Konstanty Radziwiłł w odpowiedzi zapewnił, że nie ma nic zdrożnego w takiej współpracy. "Koalicja "Teraz Zdrowie" jest skupiona na jednym postulacie: zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia. Jeżeli będziemy współdziałać z firmami faramaceutycznymi, ten postulat będzie bardziej słyszalny, nie ma co ukrywać: firmy farmaceutyczne mają ogromne pieniądze, które są potrzebne na lobbing" - wyjaśniał K. Radziwiłł.
Prezes NRL musiał się też tłumaczyć z niezaproszenia na zjazd Porozumienia Zielonogórskiego, co, jak wyjaśnił, stało się przez niedopatrzenie. Delegaci postulowali nową politykę informacyjną Naczelnej Izby Lekarskiej, by poprawić zewnętrzny wizerunek samorządu lekarskiego oraz wewnętrzną komunikację z lekarzami.
Delegaci dokonali też wyboru naczelnego rzecznika odpowiedzialności zawodowej. Została nim w drugiej turze głosowania Jolanta Orłowska-Heitzman, okręgowy rzecznik odpowiedzialności zawodowej w latach 2001-2005, a od jesieni ubiegłego roku sekretarz Okręgowej Rady Lekarskiej w Krakowie. Jej kontrkandydatami byli: Andrzej Kużawczyk z Warszawy i Krzysztof Kordel z Poznania. Jolanta Orłowska-Heitzman zdobyła 236 głosów.


VIII Krajowy Zjazd Lekarzy, 5-7 stycznia 2006, Warszawa

Prezydium Zjazdu

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Beata Lisowska, Ewa Szarkowska

× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.