Liczba prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży może być mocno niedoszacowana

JW/Dziennik Gazeta Prawna
opublikowano: 08-12-2021, 12:50

Bardzo mocno wzrosła liczba dzieci z myślami samobójczymi albo po próbach. Bywa, że w ciągu jednego dnia mamy w szpitalu kilkanaście konsultacji i 5-7 przyjęć. Prób jest o wiele więcej niż pokazują statystyki - mówi dr hab. Barbara Remberk z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, była konsultant krajowa w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Lekarze mogą, ale nie muszą raportować o próbach samobójczych nieletnich pacjentów.
Fot. Pixabay

Choć dane policyjne pokazują, że liczba prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży się zwiększa, zdaniem prof. Barbary Rembark i tak nie odzwierciedlają rzeczywistości, bo ani policja, ani lekarze czy szpitale nie zbierają pełnych danych w tym obszarze. W rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” specjalistka wyjaśnia, dlaczego tak się dzieje.

Niepełne raporty o próbach samobójczych w szpitalach

Jak tłumaczy prof. Rembark, lekarz, wypełniając dokumentację, może, ale nie musi wpisać numer statystyczny, który wskazuje na to, że szkody medyczne są skutkiem zamierzonego działania. - Piszemy rozpoznanie podstawowe i można dopisać kod uzupełniający: np. zamierzone samouszkodzenia czy samozatrucie, ale to nie ma znaczenia przy rozliczeniu z funduszem. Nie wszyscy tak robią, co pewnie wynika z natłoku innych obowiązków - przyznaje w DGP.

Zapytana, czy szpital zgłasza to na policję, odpowiada: - Nie. Tłumaczy, że dane policyjne to zgłoszenia zazwyczaj od najbliższych albo od świadków wydarzenia. Jak zaznacza, młodzi ludzie nierzadko przyznają, że mieli wcześniej próby, ale nikt o nich nie wiedział, więc również nie trafiły do policyjnych statystyk. - Jednak trend na pewno jest rosnący - mówi.

Próby samobójcze wśród dzieci i młodzieży: jakie są przyczyny?

Zapytana, skąd rosnąca liczba prób samobójczych wśród nieletnich, specjalistka wskazuje na tempo życia i coraz większe wymagania społeczne - presję na osiągnięcia, a jednocześnie niepewność ekonomiczną.

Podkreśla ponadto, że bardzo wysoki poziom stresu u młodych ludzi wytwarza pobyt w szkole. „Widać wzrost zgłaszających się pacjentów podczas egzaminów (matury czy sprawdzianu po podstawówce, wcześniej gimnazjum), a spadek przyjęć podczas wakacji i podczas strajku nauczycieli. Połączenie jest widoczne” - czytamy w wywiadzie.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Samobójstwa i próby samobójcze - gdzie należy szukać źródeł problemu?

Próba samobójcza. Jak pomóc osobie, która ją podjęła?

Psychologia i psychiatria
Specjalistyczny newsletter przygotowywany przez ekspertów
ZAPISZ MNIE
×
Psychologia i psychiatria
Wysyłany raz w miesiącu
Specjalistyczny newsletter przygotowywany przez ekspertów
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Grupa Rx sp. z o.o. Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.