Lepsze wykształcenie - wyższe zarobki?

Ewa Szarkowska
opublikowano: 24-09-2009, 00:00

Doskonalenie umiejętności zawodowych może być sposobem na wyższe zarobki. Pod warunkiem, że szefowie doceniają kwalifikacje swojej kadry medycznej. Na razie lekarze zdobywają punkty edukacyjne dla własnej satysfakcji. Ale uwaga! Jeśli ordynator chce na przykład pogłębić swoją wiedzę z zakresu zarządzania, punktów nie dostanie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Obecny wykaz punktowanych form doskonalenia zawodowego lekarzy i lekarzy dentystów, jak i nowy projekt Naczelnej Rady Lekarskiej, nie obejmuje szkolenia z zakresu zarządzania i marketingu. I nic nie wskazuje na to, że może się to zmienić.

Bez motywacji finansowych

"W doskonaleniu zawodowym chodzi o pogłębienie wiedzy medycznej na kursach akredytowanych przez izby lekarskie. Wszelkie studia i kursy okołomarketingowe wychodzą poza ten zakres, bo nie podnoszą medycznych kwalifikacji lekarzy. Poza tym trudno oceniać dziedzinę, z którą samorząd lekarski nie ma w ogóle do czynienia. Nie jesteśmy w stanie zweryfikować ani programu takiego szkolenia, ani wykładowców" - wyjaśnia Tomasz Korkosz, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej. Dlaczego zatem premiowana punktami jest prenumerata czasopism poświęconych zagadnieniom prawnym w medycynie czy właśnie zarządzaniu, nie wiadomo.

Ze wstępnych ocen wynika, że obowiązek doskonalenia zawodowego zrealizowało około 50 proc. lekarzy objętych pierwszym okresem rozliczeniowym. Przy czym tylko 20 proc. uzyskało potwierdzenie izby okręgowej odpowiednim wpisem. Pozostałe 30 proc. - jak wynika z Centralnego Rejestru Lekarzy - zrobiło w tym czasie doktoraty lub zdobyło specjalizacje, co daje liczbę punktów zaliczającą im obowiązek doskonalenia zawodowego. Jednak wielu z nich nie dokonało wpisu.

"Myślałem, że będzie gorzej - przyznaje szczerze Jerzy Kruszewski, przewodniczący Komisji Kształcenia Naczelnej Rady Lekarskiej. - Za brak aktywności w zakresie doskonalenia zawodowego nie przewiduje się żadnych sankcji. Ale nie ma również żadnej gratyfikacji z tytułu wypełnienia obowiązku kształcenia ustawicznego. Tak więc lekarze zawsze doskonalili i doskonalą się głównie z własnej potrzeby. Chcieliśmy w tym zakresie skopiować zwyczaje przyjęte w innych krajach i wiele razy występowaliśmy do ministra finansów o wprowadzenie odpisów podatkowych za szkolenia. Popierało nas w tym Ministerstwo Zdrowia. Niestety, na razie bez skutku. Zabiegaliśmy także o wprowadzenie dwutygodniowego płatnego urlopu szkoleniowego. Ciężko jest jednak zmusić np. właścicieli prywatnych ZOZ-ów do tego, żeby wzięli taki koszt na siebie".

Bez limitów

W kwietniu 2009 r. NRL zwróciła się do minister zdrowia Ewy Kopacz z propozycją nowelizacji rozporządzenia w sprawie dopełnienia obowiązku doskonalenia zawodowego lekarzy. Rada zaproponowała zniesienie limitów punktów w poszczególnych formach doskonalenia zawodowego w okresie rozliczeniowym. Ze wstępnych analiz pierwszego okresu rozliczeniowego wynika bowiem, że limity te są głównym problemem w osiągnięciu wymaganej liczby 200 punktów. Było sporo przypadków, kiedy posiadaczowi w sumie np. 500 punktów trzeba było powiedzieć, że zabrakło mu z tego powodu 5 czy 10 punktów do wypełnienia limitu 200 punktów.

Zdaniem NRL, nie należy zmuszać lekarzy do aktywności w zróżnicowanych formach doskonalenia zawodowego. "Chodzi o to, żeby lekarzowi, który ma możliwość szkolenia się tylko w jednej formie z uwagi na warunki, w jakich pracuje, bądź po prostu preferuje tylko jedną formę doskonalenia, umożliwić zdobycie potrzebnych do zaliczenia punktów. Istotne jest doskonalenie, a nie forma jego realizacji" - podkreśla Jerzy Kruszewski.

Wyżej punktowane szkolenia wewnętrzne

Projekt nowelizacji rozporządzenia zakłada możliwość uzyskania większej liczby punktów edukacyjnych także za udział w szkoleniu wewnętrznym, pod warunkiem, że zostanie zgłoszone do właściwej okręgowej izby lekarskiej.

"Trzeba wyżej punktować tzw. szkolenia wewnętrzne. W wielu szpitalach czy grupowych praktykach lekarze spotykają się, szkolą, omawiają ciekawe przypadki, wymieniają doświadczenia. Jest to też forma doskonalenia zawodowego. Jednak musi to być w jakiś sposób akredytowane np. poprzez zgłoszenie w okręgowych izbach lekarskich. I o to wnosimy do pani minister. Wprowadzenie takiego przepisu pozwoli okręgowym izbom lekarskim potwierdzić, że szkolenie wewnętrzne, w którym udział deklaruje lekarz, rzeczywiście miało miejsce. Obecnie izby nie dysponują żadnymi informacjami na ten temat" - mówi Jerzy Kruszewski.

Obowiązek wpisu

Z analizy danych wynika ponadto, że czym innym jest wpis do prawa wykonywania zawodu o zaliczeniu okresu rozliczeniowego, a czym innym rzeczywiste zrealizowanie tego obowiązku. Wielu lekarzy zrealizowało go, ale nie zgłosili się do izby w celu dokonania odpowiedniego wpisu. Dlatego w samorządzie znów wraca dyskusja na temat potrzeby wprowadzenia zapisu o konieczności pokazywania przez lekarza dokumentów potwierdzających wywiązanie się z obowiązku doskonalenia zawodowego. "W sytuacji gdy pojawią się zastrzeżenia do kwalifikacji zawodowych lekarza, np. w postępowaniach o odpowiedzialności zawodowej, będzie on mógł wykazywać swój dorobek punktowy na dowód, że się doskonali" - wyjaśnia szef Komisji Kształcenia NRL.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Szarkowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.