Leki droższe o wskaźnik inflacji? Ministerstwo Zdrowia mówi zdecydowane „nie”

AS/sejm.gov.pl
opublikowano: 24-11-2022, 14:48

Ministerstwo Zdrowia wyklucza możliwość wprowadzenia mechanizmu indeksacji cen leków w oparciu o inflację. O wprowadzenie takiego rozwiązania wnioskują koncerny farmaceutyczne.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
“Koncerny farmaceutyczne zręcznie pomijają informacje na temat dokładnego poziomu marży na wszystkich produktach znajdujących się w refundacji” - wskazuje wiceminister Miłkowski.
“Koncerny farmaceutyczne zręcznie pomijają informacje na temat dokładnego poziomu marży na wszystkich produktach znajdujących się w refundacji” - wskazuje wiceminister Miłkowski.
Fot. iStock
  • Branża farmaceutyczna chce automatycznej indeksacji cen leków refundowanych o wartość inflacji.
  • Na takie rozwiązanie nie chce się jednak zgodzić Ministerstwo Zdrowia podkreślając, że publicznego płatnika nie stać na automatyczne podnoszenie cen wszystkich leków refundowanych.
  • Według resortu zdrowia brak indeksacji nie oznacza, że produkcja leków refundowanych stanie się nieopłacalna.

Do Ministerstwa Zdrowia wpływają wnioski organizacji reprezentujących koncerny farmaceutyczne o ustanowienie automatycznej indeksacji cen opartej o inflację. Branża argumentuje swoje stanowisko wzrostem kosztów produkcji leków i funkcjonowania przedsiębiorstw od 2011 roku, czyli od wejścia w życie ustawy refundacyjnej.

Ile firmy farmaceutyczne faktycznie zarabiają na lekach?

„Z drugiej strony koncerny farmaceutyczne zręcznie pomijają informacje na temat dokładnego poziomu marży na wszystkich produktach znajdujących się w refundacji. Natomiast praktyka refundacyjna pokazuje, że marża nawet w lekach aptecznych potrafi wynosić blisko 100%” – pisze wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski w odpowiedzi na interpelację poselską w sprawie cen leków. Jak wyjaśnia Miłkowski, wielokrotnie obserwowano obniżanie cen leków o 60%, czy nawet blisko 70%, jeżeli na rynku pojawiały się leki konkurencji, a także dalsze obniżanie ceny w późniejszych latach refundacji.

„Czasami jednak, kiedy lek ma tak „ugruntowaną pozycję” wśród lekarzy, to nawet pojawienie się odpowiednika dużo tańszego dla pacjenta nie zmusza koncernu farmaceutycznego do obniżenia ceny swoich leków. Już samo powyżej wskazane zjawisko, występujące w codziennej praktyce obowiązywania ustawy o refundacji, przedstawia delikatne ujmując, wadliwość proponowanego rozwiązania” – podkreśla Maciej Miłkowski i wyjaśnia, że „w tym kontekście wydaje się też nieprzyzwoite podnoszenie argumentu o nierentowności.”

Produkcja leków na receptę stanie się nieopłacalna?

Ministerstwo Zdrowia nie podziela też opinii przedstawicieli koncernów farmaceutycznych, że produkcja leków na receptę w Polsce bez indeksacji i z "biurokratycznymi procedurami negocjowania stawek w przypadku każdego leku z osobna" stanie się nierentowna.

Miłkowski wyjaśnia, że w systemie refundacji znajduje się tylko nieznaczna część wszystkich zarejestrowanych w Polsce leków produkowanych na receptę. Natomiast ze stanowiska branży przesłanego do Ministerstwa Zdrowia wynika, że to właśnie system refundacji ma utrzymywać całą działalność koncernów farmaceutycznych.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Branża farmaceutyczna krytycznie o projekcie ustawy refundacyjnej. “Dobre rozwiązania powstają we współpracy”

Firmy mogą wnioskować o podwyższenie ceny leku refundowanego

Miłkowski przypomina również, że w ustawie refundacyjnej istnieje mechanizm podwyższenia urzędowej ceny zbytu danego produktu.

„Procedura ta jest krótka, nie może trwać więcej niż 90 dni, choć zwyczajowy czas jej trwania jest zdecydowanie krótszy. Zatem postępowanie podwyżkowe umożliwia zmianę ceny w przypadku braku rentowności danego produktu, z czego w razie potrzeby korzystają obecnie wnioskodawcy” – podkreśla wiceminister zdrowia.

Płatnika publicznego ani pacjentów nie stać na podwyżki cen leków

Postępowanie dotyczące zmiany urzędowej ceny zbytu leku jest rozpatrywane indywidualnie, na podstawie dowodów przedstawionych w trakcie jego prowadzenia.

„Automatyzacja, jaką proponuje branża, oraz rozciągnięcie takiego mechanizmu na wszystkie produkty nie tylko nie bierze pod uwagę możliwości płatnika powodując duże obciążenie całkowitego budżetu na refundację, ale może też narażać interes pacjenta związany ze zwiększonymi dopłatami do leków” – uważa Miłkowski.

Źródło: https://www.sejm.gov.pl/sejm9.nsf/interpelacja.xsp?documentId=B5ECE1F2A713EBEFC12588E000384D63

PRZECZYTAJ TAKŻE: FPP: apteki tracą na lekach refundowanych. Konieczne podniesienie marż

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.