Lekarze ze Śląska krytykują działania resortu zdrowia

Mariola Marklowska, Katowice
28-04-2004, 00:00

W Katowicach dyskutowano o LEP-ie, projekcie nowej ustawy o Narodowym Funduszu Zdrowia oraz ukróceniu praktyk pseudouzdrawiaczy.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
XX Okręgowy Zjazd Lekarzy w Katowicach przyjął (17 kwietnia) krytyczne stanowisko w sprawie lekarskiego egzaminu państwowego. Delegaci podzielili w nim niepokój młodych lekarzy kończących staż, którzy skarżą się, że nie posiadają pełnej informacji o zbliżającym się LEP-ie. Za szczególnie niepokojące uznali terminy egzaminów testowych, wyznaczone na okres 5 tygodni po zakończeniu stażu.
?Nie" dla centralizacji
?Proponowana procedura z góry zakłada brak możliwości uzyskania prawa wykonywania zawodu, a w konsekwencji podjęcia pracy przez co najmniej dwa miesiące po ukończeniu stażu, zaś procedurę rozpoczęcia specjalizacji opóźnia o sześć miesięcy" ? czytamy w stanowisku, które zostało jednogłośnie przyjęte przez delegatów. Uczestnicy zjazdu krytycznie odnieśli się również do projektu ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, przedłożonego 6 kwietnia przez ministra zdrowia. Według nich, zawarte w tym projekcie zapisy, wbrew zapowiedziom rządu, nie stanowią nowej, całościowej regulacji określającej warunki i zakres korzystania przez obywateli z opieki zdrowotnej. Nie określają koszyka gwarantowanych świadczeń zdrowotnych ani nie precyzują, które świadczenia miałyby być współfinansowane przez pacjentów.
?Projekt nie realizuje tego, o co od wielu lat zabiega samorząd lekarski. Pozostawia centralną strukturę NFZ z niewielkimi zmianami w oddziałach wojewódzkich. To poważny mankament, bo jeśli chcemy, żeby nasz system działał sprawnie, potrzebna jest konkurencja" ? stwierdził Wojciech Marquardt, wiceprzewodniczący Naczelnej Rady Lekarskiej.
W przyjętym stanowisku delegaci podkreślili, że zapisy zawarte w projekcie stanowią jedynie niewielką modyfikację uregulowań obowiązujących dotychczas. Przestrzegli, że grozi to kontynuacją funkcjonowania niesprawnego systemu ochrony zdrowia.
Pod kontrolą wojewody
Jacek Czapla zaproponował, aby zjazd zaapelował do ministra zdrowia i NRL o podjęcie działań mających na celu zapewnienie ochrony pacjentom przed oszukańczymi i szkodliwymi formami działalności gospodarczej wykonywanej przez pseudouzdrawiaczy, a do mediów ? o zaniechanie programów i publikacji promujących ich działalność. Według autora projektu uchwały w tej sprawie, najlepszym rozwiązaniem byłoby umieszczenie w ustawie o zakładach opieki zdrowotnej zapisu mówiącego o tym, że ?każda działalność gospodarcza zmierzająca do poprawiania lub utrzymywania zdrowia ludzkiego może być wykonywana dopiero po uzyskaniu zezwolenia wojewody". Wojewoda, zgodnie z propozycją J. Czapli, przy wydawaniu takiego zezwolenia miałby zasięgać opinii samorządu lekarskiego.
Monopol na leczenie
?Pacjenci mają prawo wybrać, u kogo chcą się leczyć. Jeśli wolą iść do szewca, to ich sprawa" ? stwierdził Andrzej Sielańczyk, przeciwnik podejmowania uchwały w sprawie ograniczenia działalności paramedycznej podmiotów gospodarczych.
Przeciw opowiedział się również Mieczysław Dziedzic, były rzecznik odpowiedzialności zawodowej ląskiej Izby Lekarskiej. Według niego, temu, że pacjenci wolą iść do znachorów, winni są również lekarze. Nie mają czasu na profilaktykę, oświatę zdrowotną i rozmowę z chorym.
Maciej Hamankiewicz, prezes ląskiej Izby Lekarskiej, Wojciech Marquardt i Krystian Frey przekonywali delegatów do poparcia projektu uchwały.
?W przepisach jest jasno określone, kto ma prawo leczyć. Nie można przejść do porządku dziennego nad łamaniem prawa przez ludzi, którzy nie są lekarzami, a zajmują się leczeniem" ? podkreślił K. Frey.
?Nawet gdyby zarzucono nam, że chcemy mieć monopol na leczenie, powinniśmy przyjąć w tej sprawie stanowisko" ? dodał M. Hamankiewicz.
Wniosek J. Czapli ostatecznie zyskał akceptację.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Mariola Marklowska, Katowice

Najważniejsze dzisiaj
Tematy
Puls Medycyny
Inne / Lekarze ze Śląska krytykują działania resortu zdrowia
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.