Lekarze z Ukrainy zainteresowani kursami języka polskiego. W Poznaniu zapisało się 50 osób

EG/PAP
opublikowano: 21-03-2022, 15:20

Jak wskazuje większość ekspertów, główną barierą utrudniającą zatrudnianie w polskich szpitalach medyków z Ukrainy pozostaje nieznajomość języka polskiego. Naprzeciw tej potrzebie wyszedł lekarski samorząd, który już rozpoczął organizację kursów językowych dla Ukraińców.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Problematyczna z punktu widzenia personelu medycznego chcącego zatrudnić się w polskich placówkach pozostaje znajomość języka oraz wymagania co do tłumaczenia dokumentów, które należy złożyć do MZ.
iStock

W zorganizowanym przez Wielkopolską Izbę Lekarską Poznaniu kursie języka polskiego ma wziąć udział blisko 50 lekarzy z Ukrainy. Jak informuje rzecznik Izby Przemysław Ciupka, kurs startuje od poniedziałku i będzie na razie obejmował podstawy języka polskiego.

Lekarzy z Ukrainy chcą się uczyć polskiego - szybka reakcja samorządu

Intensywny kurs języka polskiego to już kolejna inicjatywa i forma pomocy dla lekarzy z Ukrainy, podjęta w ostatnim czasie przez Wielkopolską Izbę Lekarską w Poznaniu. Jak poinformował Przemysław Ciupka, już kilka dni po wybuchu wojny w Ukrainie, w WIL odbyło się spotkanie z lekarzami z Ukrainy, którzy już od jakiegoś czasu pracowali w Polsce.

– W tym spotkaniu uczestniczyło kilkudziesięciu lekarzy z Ukrainy, którym już wcześniej wydano prawo wykonywania zawodu. Wtedy pojawiły się różnego rodzaju kwestie, np. zorganizowania pomocy w ściągnięciu do Polski rodzin tych lekarzy, czy też opieki psychologicznej lub prawnej dla nich samych – wskazał rzecznik.

Wielkopolska Izba Lekarska pomaga obecnie lekarzom przybyłym z Ukrainy m.in. w formalnościach dotyczących uzyskania prawa wykonywania zawodu w Polsce i informuje o możliwościach i zasadach zatrudnienia.

– Zgłaszają się do nas lekarze bez specjalizacji i lekarze specjaliści. Pozostaje dalej kwestia pokierowania ich odpowiednią ścieżką, tego jak najsensowniej, najsprawniej te procedury prawne rozwiązać, by mogli podjąć pracę w zawodzie. Są też już osoby, które znalazły zatrudnienie np. w charakterze asystenta medycznego, ale one też równolegle mogą pogłębiać znajomość języka, starać się o to, by nabyć to warunkowe prawo wykonywania zawodu czy prawo wykonywania zawodu na określony zakres czynności i podjąć pracę już jako lekarz – powiedział.

Są już oferty pracy dla lekarzy z Ukrainy

Obecnie trwa dyskusja nad tym, w jaki sposób bezpiecznie i sprawnie włączyć lekarzy z Ukrainy, którzy chcieliby podjąć zatrudnienie w zawodzie do polskiego systemu ochrony zdrowia. Przemysław Ciupka pytany o oferty pracy dla medyków z Ukrainy podkreślił, że na terenie Wielkopolski takie oferty są.

– Także do nas zgłaszają się poszczególne, mniejsze lub większe placówki, które informują o takiej możliwości i chęci zatrudnienia lekarzy z Ukrainy. Często też jako WIL staramy się - można powiedzieć - łączyć dane osoby z konkretną placówką, która oferuje pracę, wówczas ci lekarze, starający się o prawo wykonywania zawodu, otrzymują też promesę z placówki dotyczącą zatrudnienia. Część z tych placówek, które już zatrudniają osoby z Ukrainy jako asystentów medycznych, wskazuje, że docelowo – kiedy nabędą już oni prawo wykonywania zawodu – będą mogli podjąć pracę jako lekarze czy lekarze dentyści – podkreślił.

Problem związany z tłumaczeniem przysięgłym dokumentów

Poza brakiem znajomości języka polskiego kolejnym z problemów lekarzy przybyłych teraz z Ukrainy, którzy chcieliby podjąć pracę w zawodzie, są koszty związane z tłumaczeniem przysięgłym wymaganych dokumentów.

– Samą kwestię wymaganych dokumentów trochę ułatwiła specustawa, bo musimy pamiętać, że ci ludzie uciekali z bombardowanych domów, więc jeżeli nie posiadają pełnych dokumentów, to w wytycznych jest taki zapis, że osoby, które po 24 lutego przekroczyły granicę Ukrainy z Polską i przedstawiły kopię dokumentu potwierdzającego przekroczenie granicy, to mogą przedstawić - wskazane w wytycznych dokumenty - w formie niebudzącej wątpliwości kopii. W okresie 6 miesięcy po zakończeniu konfliktu zbrojnego będą jednak zobowiązane do dostarczenia oryginału lub notarialnie potwierdzonej kopii dokumentu. Szczegółowe wytyczne dotyczące tych procedur i dokumentów znajdują się m.in. na stronie WIL i Ministerstwa Zdrowia – powiedział.

Zwrócił uwagę, że dokumenty muszą mieć też tłumaczenia przysięgłe. Jego zdaniem to problematyczne, bowiem tłumaczenie przysięgłe tych dokumentów to koszt ponad 1 tys. zł – a to kwota, która dla większości tych osób jest w tym momencie często kwotą kosmiczną.

– Dlatego też - w miarę naszych możliwości - tym lekarzom, którzy tego potrzebowali, takie tłumaczenia załatwiamy i staramy się opłacać, przynajmniej w jakiejś części, ale wielokrotnie też już się zdarzało, że pokrywaliśmy całą kwotę – dodał Przemysław Ciupka.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Zofia Małas: ukraińskie pielęgniarki mogłyby zacząć pracę od stanowisk pomocniczych

Prof. Banach: powinna powstać lista szpitali odpowiadających za leczenie uchodźców z Ukrainy

Szpitale na Pomorzu chcą zatrudnić 400 pracowników medycznych z Ukrainy

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.