Lekarze rodzinni: ustawa o cmentarzach wymaga od nas rzeczy niemożliwych. Rozdwojenia

MJM
opublikowano: 18-11-2021, 11:25

Jak wskazują lekarze rodzinni, nowe przepisy - regulujące bardzo dokładnie, jakie są ich obowiązki wobec pacjenta, który zmarł w domu, a był zarejestrowany w konkretnej poradni POZ - nie tylko nie pomogą, ale wręcz utrudnią im życie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Dla lekarzy POZ za wypełnienie aktów zgonu nie przewidziano żadnych źródeł finansowania.

- Nowa ustawa wymaga ode mnie rzeczy niemożliwych. Rozdwojenia - mówi lek. Joanna Zabielska-Cieciuch, ekspert Porozumienia Zielonogórskiego, wiceprezes Podlaskiego Związku Lekarzy Pracodawców PZ.

Porozumienie Zielonogórskie przypomina, że w Polsce jest rocznie ok. 150 tys. zgonów tzw. domowych i tylko 20 tys. niespodziewanych, w miejscach publicznych. Koroner, którego powinien powołać starosta, będzie się zajmował tylko tymi 20 tys. zgonów. Reszta - lwia część - przypadnie - jako obowiązek - lekarzom rodzinnym.

Ustawa o cmentarzach wzbudza niepokój lekarzy rodzinnych

Porozumienie Zielonogórskie wskazuje, że nowy dokument ma zastąpić ustawę o cmentarzach i pochówku zmarłych z 1959 roku. Jak pisze, nowe przepisy regulują bardzo dokładnie, jakie są obowiązki lekarza rodzinnego wobec pacjenta, który zmarł w domu, a był zarejestrowany w konkretnej poradni POZ.

- Ustawa wykorzystuje bliskie relacje między lekarzem POZ a pacjentami i ich rodzinami. Często jesteśmy sąsiadami, mijamy się na ulicy i w sklepie, więc jak zdarzy się taka tragedia jak zgon, nie odmówię nikomu pomocy. I moi koledzy też - mówi lek. Joanna Zabielska-Cieciuch.

- Zgonu - jak wiadomo - nie da się przewidzieć. Więc sytuacja jest nagła i niespodziewana. Rodzina informuje o śmierci swojego bliskiego mnie - lekarza POZ i ja - bez względu na to, ilu mam zapisanych pacjentów, ilu czeka na poradę przed gabinetem i z jakimi problemami, np. z wynikami dotyczącymi choroby onkologicznej czy z gorączkującym dzieckiem - muszę wszystko zostawić i jechać stwierdzić zgon. A to może trwać nawet kilka godzin, bo może być w oddalonej o 30-40 km miejscowości - mówi Joanna Zabielska-Cieciuch.

Jeśli dzieje się tak w dużych poradniach, to jest szansa na to, że inny lekarz nieobecnego zastąpi. Ale w wielu miejscach w Polsce poradnie POZ są małe, zaledwie 1-2-osobowe i na zastępstwo nie ma tam co liczyć - wskazuje Porozumienie Zielonogórskie.

- W piątki jestem sama w poradni i jak coś takiego się stanie, nie wiem co zrobić. Dlatego proszę ustawodawców o wskazówki, jak mam zorganizować pracę, żeby nie narazić zdrowia i życia swoich pacjentów i nie narazić siebie na skargi pacjentów do NFZ, rzecznika praw pacjenta czy Ministerstwa Zdrowia za zaniedbania wobec świadczeniobiorców - mówi ekspert.

- W ustawie nie przewidziano bowiem, jak lekarz rodzinny ma pogodzić obowiązki wobec żywych i zmarłych pacjentów. Ustawa w takim kształcie uderza i w lekarzy rodzinnych, i w samych pacjentów. Także finansowo, bo dokładnie wyceniona jest praca koronera - dodaje.

Koroner za stwierdzenie zgonu dostaje wynagrodzenie, lekarz - nie.

Porozumienie Zielonogórskie przypomniało, że koronerowi z tytułu wykonywania umowy przysługuje wynagrodzenie w wysokości 738 zł za każde stwierdzenie zgonu i sporządzenie karty zgonu. Dodatkowo otrzyma on 49 zł za dobę za „gotowość” oraz 250 zł ryczałtu na zakup środków ochrony osobistej. Lekarz może też liczyć na zwrot kosztów dojazdu do osoby zmarłej. Natomiast dla lekarzy POZ - za wypełnienie ok. 150 tys. aktów zgonu - nie przewidziano żadnych źródeł finansowania. W ustawie mówi się o tym, że lekarzowi POZ należy się wynagrodzenie, ale świadczeniodawca sam musi znaleźć na to środki.

Źródło: Federacji Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia Porozumienie Zielonogórskie

PRZECZYTAJ TAKŻE: Lekarze rodzinni o ustawie o cmentarzach: dla nas to mniej pieniędzy i więcej pracy

Koroner w Polsce. NRL: mogą pojawić się spory kompetencyjne

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj
Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.