Lekarze rodzinni o wycenie pracy koordynatora w POZ. “Kto przyjdzie do pracy za takie pieniądze?”

EG/Porozumienie Zielonogórskie
opublikowano: 08-10-2021, 11:30

Stawka 49 gr za pacjenta dorosłego, po 24 r.ż., jest wręcz śmiesznie niska. Zadania, jakie musimy wykonać - trudno zrealizować za te pieniądze - mówi Wojciech Pacholicki, wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie, komentując wycenę pracy koordynatora POZ.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Wycena zaproponowana przez NFZ postawiła rolę koordynatora pod znakiem zapytania.
iStock

Od 1 października na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej weszła w życie opieka koordynowana. Jest to rozwiązanie długo oczekiwane i zapowiadane jako nowa jakość w POZ. Od początku października placówki POZ mają zatrudniać koordynatorów, których zadaniem będzie m.in. poprawa organizacji leczenia. Problem w tym, że choć NFZ wyznaczył koordynatorom szerokie zadania, to wycena ich pracy zaproponowana przez Fundusz wywołała w środowisku lekarzy rodzinnych prawdziwą burzę.

Porozumienie Zielonogórskie: to śmieszna stawka

- Tego się nie spodziewaliśmy. Stawka 49 gr. za pacjenta dorosłego, po 24 roku życia, jest - delikatnie mówiąc - niewystarczająca. Wręcz śmiesznie niska. Zadania, jakie musimy wykonać - trudno zrealizować za te pieniądze - mówi Wojciech Pacholicki, wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

Zgodnie z nowymi regulacjami od 1 października 2021 r. w poradniach POZ powinien być wyznaczony koordynator, który wesprze pacjentów w procesie leczenia. Zdaniem ekspertów PZ zakres zadań dla koordynatora jest ogromny. Przyszły koordynator ma m.in. zapraszać na badania profilaktyczne, ma przeprowadzać pierwszy wywiad, kierować na badania, ustalać terminy wizyt u specjalistów, umawiać wykonanie zleconych badań specjalistycznych, np. TK czy RM. To koordynator ma informować pacjenta o kolejnych etapach leczenia, być pośrednikiem między pacjentem a lekarzem POZ.

- I to wszystko za 1200-1500 zł. Jeśli poradnia POZ ma 2,5 tys. pacjentów pod opieką to koordynator tyle zarobi. Podczas gdy podczas pilotażu na zatrudnienie jednego koordynatora poradnie otrzymywały ok. 5 tys. zł - wylicza Tomasz Zieliński, wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

Lekarze POZ nie kryją rozczarowania

Należy tu jednak dodać, że nowe przepisy nie nakładają na placówki POZ zatrudniania nowych osób na stanowisko koordynatora. Świadczeniodawcy mogą go wskazać z grona już zatrudnionych pracowników. Z drugiej jednak strony lekarze rodzinni podkreślają, że zasoby kadrowe już teraz - bez nowych obowiązków - są już na wyczerpaniu.

- Kto ma to robić? Pracownik rejestracji, sekretarka medyczna, pielęgniarka, lekarz? Nie da się tylu obowiązków powierzyć komuś, kto już pracuje i ma swoje zadania. Nie da się nikomu "dołożyć" tyle pracy - tłumaczy Tomasz Zieliński, wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

PZ podkreśla, że lekarze rodzinni nie są przeciwni opiece koordynowanej, wprost przeciwnie: upatrywali w tych rozwiązaniach szansy na wzmocnienie roli POZ w systemie. Za nowymi przepisami nie idą jednak pieniądze, na realną zmianę nie ma więc, zdaniem lekarzy rodzinnych, co liczyć.

- Oczywiście, że chcemy zatrudniać koordynatora. Chcemy stworzyć specjalny etat najlepiej dla osoby z medycznym wykształceniem, zaradnej, dobrze poruszającej się w systemie zdrowotnym. To zbyt ważne zadanie, by było dodatkiem do innej pracy. To musi być właśnie koordynator, osoba dedykowana wyłącznie tym obowiązkom. Pracująca w godzinach pracy poradni, zawsze obecna, gdy jest lekarz i pacjenci - mówi Anna Osowska, prezes Warmińsko-Mazurskiego Związku Lekarzy Pracodawców Porozumienie Zielonogórskie.

- Obliczyłam dokładnie. Koordynatorowi u siebie mogę zaproponować 1240 zł brutto i to o ile kapitacja objęłaby całą populację moich pacjentów. Kto przyjdzie do pracy za takie pieniądze? To stawka nierealna - dodaje Anna Osowska.

Według nowych przepisów od stycznia 2022 r. koordynator będzie miał jeszcze więcej obowiązków. Już nie tylko będzie zajmował się profilaktyką, ale także wdrażane będą kolejne schorzenia - nadciśnienie, niewydolność serca, zaburzenie rytmu serca, choroby tarczycy.

- Wszystko z korzyścią dla pacjentów, na głowie jednego koordynatora, zarabiającego mniej niż najniższa pensja krajowa - podsumowuje Anna Osowska, prezes Warmińsko-Mazurskiego Związku Lekarzy Pracodawców Porozumienie Zielonogórskie.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jacek Krajewski o pilotażu POZ Plus: lekarze rodzinni sprawdzili się w roli specjalistów

Prof. Tomasik: MZ zaproponowało za mały wzrost stawki kapitacyjnej na zadania koordynacyjne

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.