Lekarze rodzinni o ustawie o cmentarzach: dla nas to mniej pieniędzy i więcej pracy

EG/Porozumienie Zielonogórskie
opublikowano: 02-11-2021, 13:01

Coraz więcej wątpliwości wśród lekarzy rodzinnych wzbudza tzw. ustawa o cmentarzach. Zdaniem środowiska, choć nowe regulacje nakładają na nich kolejne obowiązki związane ze stwierdzaniem zgonu, to nie precyzują źródeł finansowania.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Lekarze rodzinni obawiają się zmian w nowej ustawie o cmentarzach i chowaniu zmarłych.
FOT. Archiwum

Trwają prace nad projektem nowej ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych. Swoje wątpliwości i uwagi do jej zapisów zgłosili lekarze rodzinni zrzeszeni w Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

Lekarze rodzinni: koroner wcale nas nie odciąży

Nowy dokument ma zastąpić ustawę o cmentarzach i pochówku zmarłych z 1959 roku. Jest to więc regulacja od dawna oczekiwana, ale - niestety - lekarze rodzinni mają wobec niej coraz więcej wątpliwości. Kontrowersje wzbudza rola lekarzy rodzinnych przewidziana w nowych przepisach.

– W Polsce jest rocznie ok. 150 tys. zgonów tzw. domowych i tylko 20 tys. niespodziewanych, w miejscach publicznych. I okazuje się, że koroner, który miał odciążyć lekarzy rodzinnych, będzie zajmował się tylko tymi 20 tysiącami zgonów. Reszta przypada - jako obowiązek! - lekarzom rodzinnym - komentuje Mariusz Małecki, ekspert Porozumienia Zielonogórskiego.

Jak wskazują eksperci PZ, projekt ustawy precyzyjnie określa, jakie będą obowiązki lekarza rodzinnego wobec pacjenta, który zmarł w domu, a był w systemie przypisany do konkretnej poradni POZ.

- Rodzina informuje o śmierci lekarza POZ i ten - bez względu na to, ilu ma zarejestrowanych chorych pacjentów na dany dzień - musi wszystko zostawić, zrezygnować z udzielenia swoim pacjentom pomocy i pojechać do zmarłego - dodaje Mariusz Małecki z PZ.

Zwraca uwagę, że to może być nawet miejscowość oddalona o kilkanaście czy kilkadziesiąt kilometrów. Zdaniem lekarzy rodzinnych autorzy projektu nie przewidzieli, w jaki sposób lekarz pogodzi ten obowiązek z bieżącymi zadaniami.

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Grupa Rx sp. z o.o. Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

PZ: koronerzy dostaną pieniądze, lekarze nie

- Trzeba zdać sobie sprawę, że ustawa w takim kształcie uderza i w lekarzy rodzinnych, ale przede wszystkim w samych pacjentów. Bo przewiduję jedno - skargi do różnych instytucji tych pacjentów, którzy nie zostaną przyjęci przez lekarza, bo ten musiał jechać stwierdzić zgon - mówi Mariusz Małecki, ekspert Porozumienia Zielonogórskiego.

Jak zwraca uwagę PZ, ustawa dokładnie wycenia pracę koronera. Koronerowi z tytułu wykonywania umowy przysługuje wynagrodzenie w wysokości 738 zł za każde stwierdzenie zgonu i sporządzenie karty zgonu. Co więcej, otrzyma on 49 zł za dobę za tzw. gotowość oraz środki na zakup materiałów ochrony osobistej: 250 zł w formie ryczałtu. Lekarz może liczyć na zwrot kosztów dojazdu do osoby zmarłej, ale - jak zauważają lekarze z PZ - na nic więcej pieniędzy ustawodawca nie przewidział.

- I tu kolejna niespodzianka. Koronerzy dostaną wynagrodzenie za stwierdzenie ok. 20 tys. zgonów w skali roku, a dla lekarzy POZ za o wiele większą liczbę stwierdzonych zgonów nie przewidziano żadnych źródeł finansowania - mówi Mariusz Małecki.

Jak wskazuje ekspert, w ustawie zapisano, że lekarzowi POZ należy się wynagrodzenie za stwierdzenie zgonu. To jednak sam świadczeniodawca musi znaleźć na to środki, nie przewiduje się na ten cel żadnych dodatkowych źródeł finansowania dla podmiotów POZ.

- Tylko pozazdrościć takich rozwiązań. Czy pełnomocnik rządu uwzględni po spotkaniu wnioski ekspertów? Konsultacje właśnie się zakończyły, a ostateczny kształt nowej ustawy jeszcze nie jest znany - podsumowuje Mariusz Małecki.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Koroner w Polsce. NRL: mogą pojawić się spory kompetencyjne

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.