Lekarze przygotowują się na szturm posiadaczy broni

Beata Lisowska
opublikowano: 16-03-2005, 00:00

Lekarze, którzy mają uprawnienia policyjnych orzeczników, w drugiej połowie marca spodziewają się zmasowanego ataku posiadaczy broni na swoje gabinety. Na szczęście ci, którzy potrzebują stosownego zaświadczenia, nie muszą prezentować swych umiejętności strzeleckich. Będzie dużo pracy, ale za wydanie orzeczenia pobierane są dość wysokie opłaty.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Około 300 tys. osób w Polsce mających pozwolenie na broń krótką i gazową musi do 20 marca dostarczyć policji aktualne orzeczenia lekarskie i badania psychologiczne. Wymóg nie dotyczy tylko myśliwych. Osoby, które nie przedłożą orzeczeń, stracą pozwolenie na broń. Wielu jednak o tym nie wie, a inni zwlekają z wizytą u lekarza.
Policyjny rejestr
Orzeczenia mogą wydawać tylko upoważnieni lekarze i psycholodzy wpisani do rejestrów prowadzonych przez wojewódzkich komendantów policji. Na początku marca w gabinetach orzeczników nie było jeszcze tłoku. Dziennie zgłaszała się jedna, dwie osoby. Jednak data 20 marca spędza lekarzom sen z oczu. „Obawiam się, że będzie, jak z prawami jazdy. Posiadacze broni będą czekać do końca, a dwa dni przed ustalonym terminem zgłosi się tłum ludzi" - mówi lek. Jan Burger, właściciel Prywatnej Praktyki Lekarskiej w Zielonej Górze.
Policja nie limitowała zezwoleń dla lekarzy-orzeczników. „Nasycenie" nimi w poszczególnych województwach jest różne. Ustaliliśmy, że w województwie pomorskim uprawnienia takie uzyskało dotąd 97 lekarzy, w lubuskim - 39, a w małopolskim - 50. „Decyduje chęć lekarza. Jeśli chce uzyskać uprawnienia, a szkolenie jest organizowane poza miejscem jego zamieszkania, czeka go, jak w moim przypadku, wydatek ok. 2-2,5 tys. zł." - ujawnia J. Burger.
Dodatkowe szkolenia
dla lekarzy
Warunkiem wpisania do rejestru komendanta policji, oprócz posiadania prawa wykonywania zawodu i co najmniej 5-letniego stażu pracy, jest uzyskanie dodatkowych kwalifikacji podczas 40-godzinnego, odpłatnego szkolenia. Organizatorzy takich kursów wymagają od kandydatów na orzeczników posiadania specjalizacji z medycyny pracy lub z interny, medycyny rodzinnej lub sportowej. Podczas szkolenia lekarze poznają wybrane zagadnienia z prawa karnego, z orzecznictwa w zakresie sprawności psychofizycznej do dysponowania bronią oraz metodyki badań, ale także mają praktyczne zajęcia na strzelnicy. Zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia, kursy powinno organizować 6 instytutów w różnych miastach Polski.
Takie szkolenie można odbyć na pewno w: Instytucie Medycyny Pracy w Łodzi, Instytucie Medycyny Pracy i Zdrowia rodowiskowego w Sosnowcu oraz w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej w Warszawie. W łódzkim instytucie tygodniowe szkolenie kosztuje 900 zł (bez kosztów hotelowych).
Lek. Maciej Szubiński z Gdyni, specjalista w zakresie chorób wewnętrznych, medycyny sportowej oraz medycyny morskiej i tropikalnej został policyjnym orzecznikiem dzięki temu, że często serfuje w sieci. „Znalazłem dwa lata temu w Internecie rozporządzenie w sprawie badań lekarskich dla osób ubiegających się o pozwolenie na broń i dowiedziałem się, że lekarze, którzy chcą się takim orzecznictwem zajmować, muszą mieć uprawnienia. Zgłosiłem się do Instytutu Medycyny Morskiej i Tropikalnej, ale wiem, że nie prowadzi on już obecnie takich kursów" - opowiada M. Szubiński, który jest jedną z pierwszych osób przeszkolonych na Pomorzu. Tygodniowo zgłasza się do niego po orzeczenie kilka osób. Za wydanie każdego pierwszego orzeczenia dla posiadacza broni M. Szubiński pobiera opłatę ok. 200 zł, za ponowną opinię lekarską - 150 zł.
Rozporządzenie stanowi, iż policyjny orzecznik ma prawo pobrać opłatę w wysokości maksymalnie 20 proc. najniższego miesięcznego wynagrodzenia.
Sprawdzanie posiadacza broni
Przepisy dają lekarzowi pewną swobodę w przeprowadzeniu badania niezbędnego do wydania orzeczenia. W rozporządzeniu mówi się o ogólnej ocenie stanu zdrowia ze szczególnym uwzględnieniem układu nerwowego, stanu psychicznego, stanu narządu wzroku, słuchu i równowagi oraz sprawności narządu ruchu. Lekarz może zlecić konsultację lekarza psychiatry lub innego specjalisty oraz wykonanie badań pomocniczych (laboratoryjnych, EKG, EEG, RTG i innych), które uzna za niezbędne.
Do lek. M. Szubińskiego posiadacz broni zwykle zgłasza się już z wynikiem testów psychologicznych od uprawnionego psychologa oraz z zaświadczeniem od okulisty. „Przeprowadzam krótki wywiad i badanie przedmiotowe, zwykle umawiam się też z kolegą psychiatrą, by w trakcie badania mogła być przeprowadzona konsultacja psychiatryczna. Dodatkowe badania zlecam rzadko, zwykle tylko osobom starszym" - dodaje M. Szubiński.
Konieczność przedstawiania co pięć lat badań lekarskich i psychologicznych wprowadzono w nowelizacji ustawy o broni i amunicji z 1999 roku. Wszystkie osoby, które uzyskały pozwolenie pod rządami starej ustawy, mają czas do 20 marca tego roku na przedłożenie orzeczenia lekarskiego i psychologicznego. Tryb wydawania tych dokumentów reguluje rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie badań lekarskich i psychologicznych osób ubiegających się lub posiadających pozwolenie na broń (Dz.U. 2000, nr 79, poz. 898).

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Beata Lisowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.