Lekarze odsyłają aneksy do umów. Szykuje się kryzys w POZ?

JW/FPZ
opublikowano: 29-07-2022, 15:07

Poradnie mogą mieć utrudnioną możliwość realizacji obiecanych personelowi, w tym głównie pielęgniarkom, podwyżek, natomiast pacjenci nadal pozostaną bez dostępu do obiecanych od 1 lipca rozszerzonych świadczeń w ramach POZ - twierdzą lekarze z Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Porozumienie Zielonogórskie podkreśla, że w ciągu ostatnich lat nie było żadnych przesłanek do tego, aby zmieniać okres wypowiedzenia umów.
Porozumienie Zielonogórskie podkreśla, że w ciągu ostatnich lat nie było żadnych przesłanek do tego, aby zmieniać okres wypowiedzenia umów.
Fot. iStock

Trwa dyskusja dotycząca nowych wycen związanych z podwyżkami płacy minimalnej w podmiotach leczniczych. Zdaniem lekarzy rodzinnych z Federacji Porozumienie Zielonogórskie wyliczenia AOTMiT, zaakceptowane przez Ministerstwo Zdrowia, są krzywdzące dla podstawowej opieki zdrowotnej.

Podwyżki dla personelu medycznego i szerszy pakiet świadczeń dla pacjentów POZ okażą się fikcją?

Wzrost stawki kapitacyjnej został przewidziany na poziomie 6,26%, podczas gdy na podwyżkę wszystkich świadczeń opieki zdrowotnej przeznaczono ogółem 22,4% - wskazują lekarze. Ich zdaniem szumnie zapowiadane podwyżki dla personelu medycznego, w tym głównie dla pielęgniarek, ale i szerszy pakiet świadczeń dla pacjentów w ramach POZ, mogą okazać się fikcją. Poradnie stanęły przed ryzykiem braku wypłat ze strony NFZ, ponieważ zmiana okresu wypowiedzenia umów – bez konsultacji ze środowiskiem, w sposób jednostronny i godzący w podstawowe zasady współpracy - została przez NFZ zmieniona z 45 na 90 dni - podkreśla FPZ.

Jak twierdzi Federacja, lekarze masowo nie zgadzają się z takim postawieniem sprawy, odsyłając aneksy do umów z przekreśloną propozycją 90 dni na funkcjonujący wcześniej okres.

FPZ: pielęgniarki mogą nie otrzymać długo oczekiwanych podwyżek

– Trudno uwierzyć, że dzisiaj – przy galopującej inflacji, wojnie w sąsiednim kraju, kolejnej fali pandemii oraz przy dramatycznie spadającej jakości życia Polaków, szczególnie tych z małych miejscowości, odbiera się Polakom godność. Pielęgniarki, które stanowią kluczowy element funkcjonowania poradni, mogą nie otrzymać długo oczekiwanych podwyżek i za chwilę zaczną się masowe zwolnienia, ale co jeszcze bardziej niezrozumiałe – pacjenci nie będą mogli skorzystać z szumnie zapowiadanego rozszerzenia świadczeń w ramach POZ. Nie możemy zrozumieć, co kieruje Narodowym Funduszem Zdrowia, ale również ministrem Niedzielskim, którzy robią wszystko, aby nie dotrzymać obietnic składanych Polakom. Dziwi to, tym bardziej, że za rok mamy wybory i dobrze byłoby zrealizować chociaż część obietnic, bo to obietnice dla zwykłego Polaka, który w wielu miejscach i tak ma utrudniony dostęp do opieki medycznej – komentuje Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

Federacja podkreśla, że w ciągu ostatnich lat nie było żadnych przesłanek do tego, aby zmieniać okres wypowiedzenia umów. Zaznacza, że w obliczu zmian zapowiadanych w ramach rozszerzenia świadczeń w POZ, w tym wprowadzenia koordynacji, trudno zrozumieć, że przy dołożeniu kolejnych obowiązków lekarzom “odbiera się im jednocześnie podstawowe prawo do konsultacji czy wystosowania jakiejkolwiek kontroferty do propozycji NFZ”.

W ocenie FPZ w związku ze znacznym sprzeciwem środowiska, NFZ może wstrzymać wypłaty, a to oznacza brak możliwości realizacji budżetu powierzonego.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Minister zdrowia o podwyżkach: w większości szpitali nie ma z tym problemów

Lipcowe podwyżki dopiero w sierpniu i to w formie rat? Dyrektor szpitala tłumaczy

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.