Lekarz w szpitalu zarabia 13 tys. zł? OZZL: tak, bo pracuje ponad siły

OZZL, JW
opublikowano: 13-07-2021, 14:20

Dlaczego lekarze, często z kilkoma tytułami specjalisty i wieloma latami doświadczenia muszą pogodzić się z najniższym wzrostem wskaźnika wynagrodzeń spośród wszystkich zawodów medycznych? - zapytało resort zdrowia OZZL. „Ponieważ zarabiają za dużo” - padła odpowiedź.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

"Niestety, założenia, jakie przyjęto za podstawę wyliczenia, są błędne. Ministerstwo Zdrowia wzięło pod uwagę zarobki z uwzględnieniem dyżurów medycznych, na które lekarze godzą się, żeby zapewnić w szpitalu całodobową opiekę nad pacjentami" - pisze OZZL.

“Ministerstwo błędnie przyjęło, że dyżury są częścią etatu”

Dodaje, że lekarze są jedyną objętą ustawą grupą zawodową, w stosunku do której resort zastosował wyliczenie uwzględniające nie tylko wynagrodzenie zasadnicze, ale również dyżury medyczne. "Ministerstwo błędnie przyjęło, że dyżury są częścią etatu i pieniądze za nie można wliczać w miesięczną pensję lekarza. Stąd już tylko krok dzieli od uznania, że każdy specjalista pracujący w szpitalu publicznym zarabia średnio 13 000 zł" - czytamy na stronie Związku.

Lekarze biorą dyżury nie z chciwości, a głównie z poczucia obowiązku wobec pacjentów - ocenia OZZL.
iStock

OZZL zaznacza, że "te 13 000 zł to pieniądze okupione ogromnym wysiłkiem ponad 300 godzin pracy miesięcznie, często kosztem własnego zdrowia i życia prywatnego, w tym rodzinnego".

Nie chciwość, a poczucie obowiązku za pacjentów

- Pracuję tyle godzin, bo mam odpowiedzialność za pacjentów. Mam świadomość, że stoją w długich kolejkach i potrzebują pomocy. Dlatego zgadzam się na kolejną godzinę pracy, ale naprawdę wolałabym pracować normalnie. Wracać do domu i nie zasypiać przy kolacji, o ile mam okazję być o tej porze w domu – mówi Małgorzata Zatke, ginekolog z długoletnim stażem cytowana przez OZZL.

Lekarze biorą dyżury nie z chciwości, a głównie z poczucia obowiązku wobec pacjentów - konstatuje OZZL i apeluje do rządu o niewprowadzanie w błąd opinii publicznej, realne ustalanie wynagrodzeń i niemarginalizowanie roli lekarzy. Związek ostrzega: "takie traktowanie lekarzy doprowadzi do ich wyjazdu z kraju i przejścia do pracy w prywatnej ochronie zdrowia, co odbije się przede wszystkim na sytuacji polskich chorych".

PRZECZYTAJ TAKŻE: OZZL chce odwołania Adama Niedzielskiego ze stanowiska ministra zdrowia

OZZL: deficyt kadr medycznych jeszcze bardziej się nasili

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.