Lekarz rodzinny odgrywa podstawową rolę w wykrywaniu i zwalczaniu uzależnień

Urszula Ludwiczak, Białystok
opublikowano: 05-03-2003, 00:00

Zdaniem specjalistów zajmujących się uzależnieniami, lekarze podstawowej opieki zdrowotnej mogą i powinni próbować stawiać prawidłową diagnozę w przypadkach uzależnień, pomagać w wybraniu terapii, a gdy chodzi o nikotynizm - także leczyć.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Głównym nałogiem Polaków jest nikotynizm, uznany przez WHO za jednostkę chorobową. ,Lekarz rodzinny, mający największy i najszerszy kontakt z pacjentem, powinien próbować przekonać go do rzucenia palenia - ocenia Dorota Bielska, lekarz rodzinny z Akademickiej Praktyki Medycyny Rodzinnej w Białymstoku i wykładowca z Zakładu Medycyny Rodzinnej białostockiej AM. - Pacjent i tak pewnie sam wybierze, czy chce rzucić palenie, czy nie, ale poświęcenie mu dwóch minut przy każdej wizycie to podstawa".
Interwencja minimalna
Te dwie minuty wystarczą, aby przeprowadzić minimalną interwencję tytoniową (opracowaną przez prof. Witolda Zatońskiego z Fundacji ,Promocja zdrowia"), opierającą się na rozmowie z pacjentem według czterech zasad. Pierwsza to pytanie, czy pali papierosy. Jeśli odpowiedź jest twierdząca, pacjenta należy zapytać, jak długo pali, ile dziennie i kiedy zapalany jest pierwszy papieros. To liczba wypalanych papierosów i czas, w którym po przebudzeniu sięga się po pierwszego papierosa, świadczy o uzależnieniu. ,Druga zasada, w przypadku gdy mamy do czynienia z palaczem, to poradzenie mu, aby przestał palić, chociażby z uwagi na stan zdrowia" - mówi D. Bielska. Trzecia zasada to pomoc w wyborze najwłaściwszej terapii, a czwarta - przy każdej kolejnej wizycie pytanie pacjenta o jego aktualny stosunek do palenia.
,Jeśli rzucił nałóg, warto mu pogratulować, podtrzymać na duchu - opowiada D. Bielska. - Jeśli pacjent ciągle tylko się przymierza do rozstania z nałogiem, warto go stymulować do rzucenia. A jeśli nie ma nawet zamiaru rzucić papierosów, to przy każdej wizycie starać się, żeby zaczął o tym myśleć".
Jak wykazują statystyki, nawet ta minimalna, dwuminutowa interwencja tytoniowa jest przyczyną rzucenia nałogu przez ok. 2 proc. palaczy.
Wybór terapii
Jak pomóc pacjentowi w wyborze właściwej terapii? To trudne, mówią lekarze rodzinni, gdy ma się na każdego podopiecznego 15 minut. ,I tak poświęcamy mu dwie minuty na ową minimalną interwencję, a musimy zająć się jeszcze problemem, z którym przyszedł. Najlepiej namówić wtedy pacjenta na zapisanie się na kolejną wizytę, poświęconą już tylko tematowi nikotynizmu" - ocenia Dorota Bielska.
Podczas takiej wizyty palaczowi warto wykonać dwa ogólnodostępne (np. w Internecie) testy: Fagerströma - oceniający stopień uzależnienia i N. Schneider ustalający poziom motywacji do rozstania z nałogiem. Najlepiej gdy ta motywacja jest duża, bo wtedy łatwiej o sukces. Metod rozstania z nałogiem jest wiele, od samokontroli, przez metody niekonwencjonalne, po profesjonalną terapię farmakologiczną Zybanem.
,Właściwie każda metoda, która przynosi skutek jest dobra - mówią lekarze. - Główna przyczyna palenia tkwi bowiem w psychice pacjenta i to od niej zależy, czy uda się zerwać z nikotyną już po jednym seansie akupunktury, czy nie poskutkuje żadna metoda". Przy bardzo silnym uzależnieniu i bezskutecznych próbach rozstania z nim, warto skierować pacjenta do poradni antynikotynowej.
Lekarze dodają, że dla pacjentów często głównym problemem w stosowaniu terapii antynikotynowych są finanse. Dwie tabletki Zybanu dziennie kosztują ok. 8 zł, osoba żująca zalecane przez producenta 12 gum nikotynowych dziennie wyda 12 zł.
,Pacjentowi trudno nieraz wytłumaczyć, że palenie papierosów wychodzi drożej - nie ukrywa Włodzimierz Bołtruczuk, lekarz rodzinny z Trzciannego. - Do tego terapia trwa tylko kilka tygodni, potem są już same zyski".
Od 1975 r. nikotynizm wpisany jest do światowego rejestru chorób pod symbolem F17. Uzależnienie od nikotyny lub nawet zespół uzależnieniowy mogą być więc powodem do wystawienia zwolnienia lekarskiego.
Rozpoznać narkomana
,Nie jesteśmy w stanie nauczyć przyszłych lekarzy, jak rozpoznać narkomana - twierdzi dr n. med. Dorota Rogowska-Szadkowska, prowadząca od 3 lat seminaria o uzależnieniach dla studentów VI roku medycyny białostockiej AM. - Możemy jednak przekazać im minimalną wiedzę na temat narkomanii i jej skutków, tak aby w kontakcie z pacjentem, którego będą podejrzewać o narkotyki, mogli mu to powiedzieć".
Według dr D. Rogowskiej-Szadkowskiej, lekarz rodzinny, mający stały, ścisły kontakt z daną rodziną, szybko zauważy nienaturalną zmianę zachowania jednego z jej członków. Takie zdarzenie powinno już skłaniać do podejrzenia, że być może sięgnął po narkotyki. ,Zwłaszcza że dzisiaj już mało kto sięga po tradycyjną strzykawkę" - mówi dr D. Rogowska-Szadkowska.
O uzależnieniu od narkotyków mogą świadczyć takie symptomy, jak nadmierna wesołość, pobudzenie, powiększone źrenice, częste krwawienia z nosa. ,Może też świadczyć o tym chociażby fakt, że pacjent często przychodzi do lekarza po recepty na środki uspokajające i nasenne z grupy barbituranów (np. luminal, seconal, fanodorm) i benzodiazepin (relanium, valium, elenium)" - dodaje dr D. Rogowska-Szadkowska.
,Niestety, w swojej praktyce mamy coraz więcej lekomanów - zauważa Joanna Zabielska-Cieciuch, lekarz rodzinny z Białegostoku. - Ludzie, uskarżając się na coraz większy stres, problemy życiowe, przychodzą po kolejne środki uspokajające. Jeśli nie udaje nam się z tym poradzić, kierujemy pacjentów na psychoterapię".
Jednak - jak zaznaczają specjaliści - jedynym miarodajnym testem stwierdzającym branie narkotyków jest badanie moczu pacjenta. Jest ono jednak bardzo rzadko wykonywane w gabinetach lekarzy poz.
,Na pewno lekarz rodzinny nie powinien brać się za leczenie narkomana - dodaje dr D. Rogowska-Szadkowska. - Generalnie, aby taką osobę wyprowadzić z uzależnienia, ona sama musi tego chcieć. A wtedy warto skierować ją do specjalistycznego ośrodka".
Alkoholik u lekarza
,Ogromna jest rola lekarza rodzinnego w wykrywaniu i leczeniu alkoholizmu - zapewnia z kolei Jerzy Drabik, psychoterapeuta z białostockiej poradni odwykowej. - To właśnie on może już za pomocą prostego testu przesiewowego zauważyć symptomy świadczące o uzależnieniu od alkoholu. Wtedy powinien zachęcać do rozstania z nałogiem i skierować na specjalistyczną terapię".
Zdaniem J. Drabika, podejrzenia o nadmierny kontakt z alkoholem u pacjenta można mieć już wtedy, gdy ten ma kłopoty z ciśnieniem, zaburzenia snu, problemy z wątrobą, sercem czy trawieniem, a podstawowe metody leczenia nie dają rezultatu.
,Wtedy wypada pacjenta zapytać, czy i w jaki sposób używa alkoholu - mówi J. Drabik. - Bo to być może nie są wcale zaburzenia somatyczne, ale właśnie wynikające z nadużywania trunków. Wtedy należałoby zaproponować zredukowanie tej używki".
Jeśli pacjent nie potrafi sobie jednak poradzić z kontrolą picia, należy skierować go do poradni leczenia uzależnień. Nie ma żadnej tabletki, która leczyłaby alkoholizm. Jedyną i najlepszą metodą jest psychoterapia. Niestety, w praktyce bardzo rzadko zdarza się, że to lekarz podstawowej opieki zdrowotnej kieruje na nią pacjenta.
,To dlatego, że problemu alkoholizmu w przychodniach nie widać - oświadcza Włodzimierz Bołtruczuk. - Alkoholik przyjdzie do lekarza dopiero wtedy, gdy jego stan zdrowia jest już bardzo zły lub nie może dalej pić i chce się rozstać z nałogiem. Na wsi najłatwiej spotkać go pod sklepem, gdzie spędza czas w towarzystwie kolegów, cały dzień pijąc. W dodatku wypijane są alkohole najtańsze, często z niepewnego źródła i nieznanej jakości".
Według Włodzimierza Bołtruczuka, gdy alkoholik chce lub musi się leczyć i trafia do lekarza, najlepiej skierować go na odtrucie, a potem zachęcić do wstąpienia do klubu Anonimowych Alkoholików.
,Na wsi istnieje też jeszcze inny model rzucania picia - ludzie przysięgają w kościele dłuższy czy krótszy czas abstynencji i z reguły go dotrzymują" - dodaje W. Bołtruczuk.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Urszula Ludwiczak, Białystok

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.