Lek. Michał Sutkowski: powinniśmy rozpocząć dyskusję na temat paszportu covidowego

EG/PAP/Szymon Ździebłowski
opublikowano: 23-04-2021, 08:24

Powinniśmy rozpocząć dyskusję na temat paszportu covidowego, bo jest to temat bardzo złożony. Na przykład w przypadku osób, które nie mogą się zaszczepić, należałoby rozważyć odpowiedni ekwiwalent takiego dokumentu – wskazał lek. Michał Sutkowski.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W Polsce i w krajach Unii Europejskiej rozpoczyna się dyskusja i prace koncepcyjne na temat tzw. paszportów covidowych, czyli dokumentów, które potwierdzają, że dana osoba nie jest nosicielem koronawirusa – została zaszczepiona, niedawno wyleczyła się z COVID-19 lub niedawno uzyskała negatywny wynik testu na obecność wirusa. Certyfikaty te miałyby upoważniać do np. bezproblemowego przekraczania granic.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Państwa UE uzgodniły specyfikacje techniczne paszportów szczepień

Co z tymi, którzy nie mogli się dotychczas zaszczepić?

Zapytany o opinię na ten temat prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych lek. Michał Sutkowski powiedział PAP, że jest to bardzo złożona i skomplikowana kwestia.

"Musi być jakiś margines dla osób, które nie mogą być zaszczepione i muszą mieć coś innego niż certyfikat szczepień jako element, który będzie równie skutecznie działał jak certyfikat szczepienia, czyli jakiś ekwiwalent" – zwrócił uwagę. Taki ekwiwalent, zdaniem doktora, powinien być też dla tych, którzy chcą, ale nadal nie mogą się zaszczepić.

Zwrócił uwagę, że ważne jest ustalenie terminu wprowadzenie takiego certyfikatu. Wskazał, że do jesieni większość osób chętnych w Europie będzie zaszczepionych albo zdeklarowanych, że chce się szczepieniu poddać.

"Jeżeli zrobimy to teraz, przed wakacjami, takie jest parcie Greków, Włochów, Hiszpanów, Chorwatów – to powodujemy sytuację pewnej nierówności" – ocenił lek. Sutkowski.

Dlatego – według eksperta – wprowadzenie paszportów covidowych byłoby złamanym kompromisem – dość ułomnym tworem. W jego ocenie za wcześnie, aby w europejskich regulacjach prawnych taki system powstał.

Lek. Michał Sutkowski
Lek. Michał Sutkowski

Zapobiec nierównemu traktowaniu

Państwa południa są zainteresowane taką regulacją, bo to otwiera drogę do łatwiejszych wyjazdów i chęci ich podjęcia, chociaż – zdaniem eksperta – nie jest to jedyne możliwe rozwiązanie.

Dodał, że nie jest przeciwnikiem takiego rozwiązania. "Nie tyle nie mam zdania, co staram się zrozumieć złożoność tego procesu" – podkreślił, mówiąc, że warto rozpocząć na ten temat szerszą dyskusję.

Komisja Europejska 17 marca przedstawiła projekt cyfrowego zielonego certyfikatu, który jest też określany mianem paszportu szczepionkowego. W założeniu ma ułatwić bezpieczne i swobodne przemieszczanie się w UE podczas pandemii COVID-19. Certyfikat będzie dostępny bezpłatnie w formie cyfrowej lub papierowej.

W ubiegłym tygodniu szef resortu zdrowia Adam Niedzielski mówił, że certyfikat potwierdzający szczepienie przeciwko COVID-19 jest w Polsce wydawany wszystkim osobom zaszczepionym dwiema dawkami.

"To jest taka forma QR kodu, w którym zapisane są szczegółowe informacje i o dacie przyjęcia i o rodzaju podanego preparatu. Ten system już działa" – powiedział minister. Dodał, że funkcjonuje także centralna baza osób zaszczepionych.

Adam Niedzielski podkreślił, że sformułowanie paszport covidowy jest "bardzo niefortunne, bo sugeruje, że miałby to być dokument pozwalający przekraczać granice albo mieć zagwarantowane prawo uczestnictwa w różnych wydarzeniach".

PRZECZYTAJ TAKŻE: Paszporty szczepionkowe w UE: kto będzie mógł z nich korzystać?

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.