Leczenie szpiczaka utrudnione

Monika Wysocka
opublikowano: 23-04-2010, 00:00

Lenalidomid (Remlivid) stosowany w leczeniu szpiczaka mnogiego dostępny w ramach chemioterapii niestandardowej w praktyce jest dla pacjentów nieosiągalny – alarmują hematolodzy. Tymczasem - w ich opinii - to lek o wysokiej skuteczności, porównywalnej do dwóch pozostałych stosowanych w pierwszej linii leczenia, jednak o dużo mniejszej toksyczności.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Specjaliści z Polskiego Towarzystwa Hematologów i Transfuzjologów oraz Polskiej Grupy Szpiczakowej chcą, by lenalidomid został włączony do istniejącego już dla talidomidu i bortezomibu terapeutycznego programu zdrowotnego leczenia opornych postaci szpiczaka mnogiego. „Choć lenalidomid jest w Polsce dostępny w ramach terapii niestandardowej problem polega na tym, że Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje obecnie jedynie warunkowe zgody nieadekwatne do rzeczywistego kosztu leku, proponując np. 50 proc. refundację. Koszty takiego leczenia musi wtedy częściowo ponieść szpital, a to dla większości placówek zbyt duże obciążenie” - mówi prof. Andrzej Hellmann prezes PTHiT. Miesięczny cykl leczenia (21 kapsułek) to ok. 22 tys zł.

„Uważamy, że dostęp do nowych leków, których skuteczność jest udokumentowana, powinna być możliwa w ramach programów terapeutycznych refundowanych przez NFZ. I to lekarze powinni mieć możliwość doboru właściwego leczenia według wskazań” - dodaje prof. Anna Dmoszyńska przewodnicząca Polskiej Grupy Szpiczakowej, wiceprezes PTHiT.

Swoje stanowisko hematolodzy planują w najbliższych dniach przekazać Ministerstwu Zdrowia i NFZ.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Wysocka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.