Leczenie szpiczaka plazmocytowego: stan obecny a oczekiwania

22-03-2018, 14:55

Zagadnienia związane z leczeniem szpiczaka plazmocytowego były najpopularniejszymi tematami konferencji American Society of Hematology (ASH) 2017 r. Doniesienia ze Stanów Zjednoczonych i nie tylko omówiono w Warszawie podczas konferencji naukowej, poświęconej diagnostyce i terapii szpiczaka.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Ze szpiczakiem plazmocytowym zmaga się w naszym kraju ok. 9,5 tys. pacjentów, a każdego roku taką diagnozę słyszy kolejnych 1,5 tys. osób. - Zmagam się z tą chorobą od kilkunastu lat. Rozpoznanie postawiono, gdy byłem 38-latkiem. Usłyszałem wówczas, że mam przed sobą najwyżej 2-3 lata życia. Dziś prognozy dla chorych są lepsze, ale problemem jest wciąż ograniczony dostęp do nowoczesnych leków – podkreślił Roman Sadżuga, prezes Polskiego Stowarzyszenia Chorych na Szpiczaka.

prof. Krzysztof Giannopoulos
Zobacz więcej

prof. Krzysztof Giannopoulos

Leczenie szpiczaka plazmocytowego: stan obecny kontra oczekiwania

Kombinacja lenalidomid i deksametazon to obecnie trzon leczenia chorych na szpiczaka w Polsce.

"Tymczasem liczne badania pokazują, że dodanie do tego schematu nowych leków znacząco poprawia wyniki leczenia" – podkreślił prof. Krzysztof Giannopoulos, kierownik Zakładu Hematoonkologii Doświadczalnej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, Kierownik Oddziału Hematologicznego Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej. "Trzeba też pamiętać, że wyzwaniem będzie grupa chorych z opornością na bortezomib i lenalidomid. Wyjściem dla tych pacjentów byłoby zapewnienie dostępu do pomalidomidu, jako leku bazowego, który można łączyć z daratumumabem i deksametazonem. W chwili obecnej prowadzone są prace nad programami lekowymi w tym zakresie" – dodał.

W zakresie nowych terapii spore nadzieje są wiązane właśnie ze wspomnianym daratumumabem. To nowe przeciwciało monoklonalne, które może być podawane pacjentom bez choroby w postaci objawowej.

"Badania pokazały, że po 12 miesiącach leczenia daratumumabem aż u 90 proc. chorych nie pojawiły się symptomy choroby. W przypadku terapii pierwszej linii umacnia się przekonanie, że dodanie przeciwciała monoklonalnego do schematu leczenia istotnie wydłuża czas wolny od postępu choroby" – przytoczył specjalista. Z kolei dr n med. Grzegorz Charliński z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego zwrócił uwagę, że z grupy leków immunomodulujących, do których zalicza się talidomid, lenalidomid i pomalidomid, pacjenci mają dostęp do talidomidu, natomiast do lenalidomidu jedynie w ograniczonym zakresie (program lekowy w drugiej linii leczenia).

"Do pomalidomidu nadal czekamy na dostęp, na możliwość stosowania go w III linii leczenia, w przypadku opornej i nawrotowej postaci szpiczaka. Chcę zauważyć, że nie są to już leki szczególnie nowe, bo zostały zarejestrowane kolejno w latach: 2007, 2008 i 2013. I choć czas mija, to większość nowych schematów leczenia wciąż jest w naszym kraju niedostępna" - zaznaczył dr Charliński.

Podczas konferencji zastanawiano się także, czy w terapii szpiczaka plazmocytowego jest jeszcze miejsce na tradycyjną chemioterapię.

"Wysoko dawkowana chemioterapia stanowi nadal standard leczenia pierwszej linii u młodych chorych na szpiczaka mnogiego, bez istotnych chorób współistniejących. Natomiast miejsce konwencjonalnej chemioterapii w leczeniu MM jest marginalne" – zauważyła prof. Iwona Hus z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. "Natomiast w leczeniu pierwszej linii chorych w starszym wieku oraz w leczeniu opornej, nawrotowej choroby coraz ważniejsze miejsce zajmują schematy skojarzone z nowymi cząsteczkami drugiej generacji i przeciwciałami monoklonalnymi". Prof. Hus dodała, że nadzieją dla chorych, którzy wyczerpali już inne opcje terapii, jest adoptywna immunoterapia z wykorzystywaniem limfocytów T z ekspresją chimerycznych receptorów antygenowych (CAR-T).

Lekarze potrzebują kalkulatora diagnostycznego

Podczas warszawskiej konferencji sporo uwagi poświęcono także wyzwaniom w zakresie wczesnego diagnozowania szpiczaka. Nacisk kładziono na potrzebę upowszechnienia wśród lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej tzw. kalkulatora diagnostycznego.

"Stworzyliśmy taki kalkulator. Stosując go należy zwrócić uwagę na kilka wybranych parametrów, m.in. poziom OB, CRP, kreatyniny. Jeśli chodzi o immunofiksację, badanie pozwalające na wykrycie obecności białka monoklonalnego, to będziemy rekomendować płatnikowi, aby znalazła się w pakiecie badań lekarza rodzinnego" – mówił prof. Krzysztof Giannopoulos, który na poparcie słuszności wprowadzenia takiej możliwości przytoczył wstępne wyniki projektu, przeprowadzonego w kilku województwach przez lekarzy POZ. W ramach przedsięwzięcia pacjenci byli w pierwszym etapie poddani wywiadowi, w drugim mieli wykonane OB i CRP, natomiast w trzecim etapie u 727 osób wykonano immunofiksację. Dzięki temu badaniu u 65 osób wykryto obecność białka monoklonalnego, co było wskazaniem do skierowania pacjenta do poradni hematoonkologicznej.

Podsumowanie projektu ma mieć miejsce za ok. 1,5 miesiąca. Można mieć nadzieję, że po okresie pilotażu kalkulator diagnostyczny znajdzie zastosowanie w codziennej praktyce lekarzy POZ. "Z podobnych algorytmów diagnostycznych korzystają także lekarze w innych krajach" - zauważył prof. Giannopoulos.

 

Artykuł powstał w ramach kampanii edukacyjnej „Wczesna diagnostyka szpiczaka plazmocytowego”, prowadzonej przez Polską Grupę Szpiczakową i Polskie Konsorcjum Szpiczakowe, której partnerem jest firma Celgene Sp. z o.o. Więcej informacji na temat kampanii na stronach: www.zdiagnozuj-szpiczaka.pl/ oraz www.hematoonkologia.pl

 

 

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Inne / Leczenie szpiczaka plazmocytowego: stan obecny a oczekiwania
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.