Leczenie przez Internet jest dopuszczalne, choć ryzykowne

  • Sławomir Molęda
opublikowano: 01-04-2015, 00:00

W Internecie jest wiele portali, które oferują porady lub konsultacje lekarskie online.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Pacjenci mają możliwość zadawania pytań dotyczących ich dolegliwości, na które w krótkim czasie otrzymują odpowiedzi. Mogą porozumiewać się z lekarzami telefonicznie za pomocą komunikatorów tekstowych (tzw. czat) oraz rozmów wideo. Oprócz tego mogą przesyłać wyniki swoich badań oraz badania obrazowe do konsultacji. Taka forma kontaktu z lekarzem, choć tania i bardzo wygodna, nie może zastąpić wizyty w gabinecie. Nie daje bowiem możliwości przebadania pacjenta, co jest konieczne do podjęcia leczenia.

Porada lekarska — po zbadaniu

Kodeks etyki lekarskiej (KEL) stanowi, że lekarz może podejmować leczenie jedynie po uprzednim zbadaniu pacjenta. Wyrażona w ten sposób zasada dotyczy jedynie podejmowania leczenia, czyli pierwszego kontaktu w celu rozpoznania choroby. Nie wymaga ciągłych wizyt pacjenta podczas kontynuowania leczenia, co pozwala na prowadzenie leczenia na odległość, zarówno za pośrednictwem Internetu, jak i innych środków komunikacji. Przykładem może być telemonitoring w leczeniu chorób przewlekłych, takich jak choroby serca czy cukrzyca.

Warto zauważyć, że w tej zasadzie nie ma mowy o konieczności osobistego zbadania pacjenta. Badanie może zostać przeprowadzone za pomocą nowoczesnej aparatury, która umożliwia przesyłanie ciągłego obrazu oraz odczytywanie pomiarów na odległość. W każdym razie uprzednie zbadanie pacjenta jest warunkiem koniecznym udzielenia mu porady lekarskiej, a odstąpienie od tej zasady dopuszczalne jest tylko w sytuacjach wyjątkowych, gdy porada może być udzielona wyłącznie na odległość.

Oprócz KEL istnieje przepis ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, który wymaga osobistego zbadania pacjenta w celu orzekania o jego stanie zdrowia. Jednakże przepis ten nie ma zastosowania do każdej diagnozy lub wypowiedzi na temat zdrowia pacjenta, a jedynie do wydawania formalnych zaświadczeń lekarskich bądź opinii mających znaczenie prawne. Na przykład zwolnienie chorobowe może zostać wystawione wyłącznie po przeprowadzeniu bezpośredniego badania chorego. Wymóg osobistego badania ma zapewniać wiarygodność wydawanym orzeczeniom. Rozpoznawanie stanu zdrowia na odległość w celach leczniczych jest zatem dopuszczalne. Zeszłoroczna nowelizacja przepisu potwierdziła możliwość wystawiania recept i zleceń w celu kontynuacji leczenia bez konieczności osobistego badania pacjentów.

Konsultacja bez odpowiedzialności

Portale internetowe nie mogą być wykorzystywane do udzielania porad lekarskich, ponieważ nie zapewniają możliwości zbadania pacjenta. Odpowiedzi udzielane za ich pośrednictwem określa się mianem konsultacji właśnie po to, by odróżnić je od klasycznych porad udzielanych pacjentom w trakcie leczenia. Użytkownicy portali nie są traktowani jako pacjenci, którzy zwracają się o pomoc lekarską, lecz jako osoby poszukujące fachowych informacji, potrzebnych im do podejmowania samodzielnych decyzji. Wynikiem konsultacji może być zarówno podjęcie samoleczenia na własne ryzyko, jak i udanie się do lekarza, który przejmie odpowiedzialność za pacjenta. Takiej odpowiedzialności nie ponoszą jednak lekarze udzielający wideokonsultacji, o czym użytkownik powinien zostać jednoznacznie powiadomiony.

Portale wprowadzają w swoich regulaminach zastrzeżenia, że uzyskane dzięki nim informacje nie stanowią diagnozy, nie mogą zastąpić wizyty u lekarza i nie są wystarczające do podejmowania leczenia. Tym sposobem nadają swoim usługom charakter informacyjny bądź edukacyjny, który ma je odróżniać od świadczeń zdrowotnych. Odróżnienie usług informacyjnych od zdrowotnych jest istotne z uwagi na szczególne wymogi, jakie prawo wiąże z wykonywaniem działalności leczniczej. Podmioty prowadzące portale internetowe, które nie są podmiotami leczniczymi, nie mogą takiej działalności prowadzić. Muszą zatem ograniczyć się do przekazywania informacji. Udzielanie porad lekarskich przez Internet wymagałoby zapewnienia możliwości uprzedniego badania pacjentów, co sprawia, że usługi internetowe w lecznictwie mają z reguły charakter dodatkowy. Pacjent może zapisać się do lekarza, przesyłać wyniki badań, a także utrzymywać kontakt przez Internet. Jednakże podjęcie leczenia bez odbycia klasycznej wizyty wymagałoby zastosowania nowoczesnej aparatury badawczej, która jest dostępna tylko w wyspecjalizowanych ośrodkach. Dlatego przychodnie wirtualne nie mogą na razie zastąpić rzeczywistych.

W oczekiwaniu na regulacje prawne

Entuzjaści telemedycyny uważają, że prawo niepotrzebnie hamuje jej rozwój, bo nie nadąża za napływem nowoczesnych technologii. Zarzut ten jest słuszny w tym zakresie, w jakim odnosi się do braku unormowań wdrażających informatyzację systemu ochrony zdrowia. Chodzi o rozwiązania umożliwiające sprawną wymianę informacji pomiędzy jednostkami systemu oraz zastosowanie dokumentów medycznych w formie elektronicznej (e-recepty, e-skierowania i e-zlecenia). Szeroki projekt nowelizacji prawa, nad jakim pracuje Ministerstwo Zdrowia, ma wprowadzić odpowiednie unormowania w tym zakresie. Przewiduje on ponadto dodanie przepisów, które będą potwierdzały możliwość udzielania świadczeń zdrowotnych za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności.

Nie należy jednak oczekiwać, że legalizacja telemedycyny zdejmie z lekarza odpowiedzialność za ryzyko, jakie wiąże się z zastosowaniem nowoczesnych technologii. Zachowanie bezpośredniego kontaktu z pacjentem wydaje się konieczne z uwagi na wymóg dochowania należytej staranności w leczeniu. Tak przynajmniej wynika z orzecznictwa sądowego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu orzekł, że leczenie jest sztuką indywidualną i wymaga bezpośredniego kontaktu z lekarzem, którego nic nie zastąpi. W opinii tego sądu leczenie przez Internet nie jest możliwe.

PODSTAWA PRAWNA

1. art. 4 i 42 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty;
2. art. 8 i 9 Kodeksu etyki lekarskiej;
3. art. 4 pkt 1 i art. 14 pkt 1 projektu z 17 lutego 2015 r. ustawy o zmianie ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia oraz niektórych innych ustaw;
4. wyrok WSA w Poznaniu z 8 sierpnia 2013 r., sygn. I SA/Po 245/13.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Sławomir Molęda

× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.