Leczenie pacjenta wbrew jego woli wymaga decyzji sądu

  • Sławomir Molęda
opublikowano: 06-04-2016, 00:00

Co zrobić, gdy osoba chora psychicznie nie chce się leczyć - czy potrzebne jest ubezwłasnowolnienie? Spowodowanie leczenia osoby, która się temu sprzeciwia, wymaga interwencji sądu opiekuńczego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

„Moja matka od kilku lat cierpi na zaburzenia psychiczne. Teraz to już nie są zaburzenia, a regularna choroba. Od półtora roku nie wychodzi z domu, ma poważne urojenia. Nie chce słyszeć o leczeniu, bo twierdzi, że jest absolutnie zdrowa. Chyba w obawie, że jakikolwiek lekarz może wykryć jej problemy, przestała chodzić do kardiologa, co oznacza, że ma kompletnie niekontrolowane nadciśnienie. Na nogach ma owrzodzenia od żylaków, które sama opatruje domowymi sposobami. Boję się o nią. Słyszałam, a także czytałam w Internecie, że jedynym sposobem, aby spowodować leczenie osoby chorej psychicznie, która nie chce współpracować, jest jej ubezwłasnowolnienie. Ostatnio jednak powiedziała mi lekarka psychiatra, że jest inny sposób. Musi ona dostać oficjalne zgłoszenie o takiej osobie, następnie wysyła jej wezwanie na badanie. Gdy chory się nie zjawi, do działania włącza się sąd rodzinny. Jak jest naprawdę? Czy potrzebne jest ubezwłasnowolnienie, czy możliwa jest wersja, o której wspominała psychiatra?” — pyta czytelniczka.

Spowodowanie leczenia osoby, która się temu sprzeciwia, wymaga każdorazowo interwencji sądu opiekuńczego. Ubezwłasnowolnienie nic tu nie da, bo zezwolenie sądu i tak jest potrzebne opiekunowi we wszelkich ważniejszych sprawach. Odbiera za to ubezwłasnowolnionemu możliwość samodzielnego decydowania o swoim życiu. Przyjęcie matki do szpitala psychiatrycznego może nastąpić na wniosek jej córki. Przymusowe przebadanie osoby podejrzanej o chorobę psychiczną jest możliwe tylko na zarządzenie sądu, który rozstrzyga o zasadności wniosku.

Regulacje ustawy o ochronie zdrowia psychicznego

Zacznę od podkreślenia przewagi, jaką zdobyła sobie w naszych czasach autonomia pacjenta nad paternalistycznym podejściem do leczenia. Względy medyczne nie przesądzają obecnie, co do zasady, o konieczności leczenia. Każdy ma prawo decydować o swoim zdrowiu i leczyć się albo nie. Prawo to wynika z przyrodzonej godności człowieka, jak również z Konstytucji RP, która zapewnia każdemu nietykalność i wolność osobistą. Przymus leczenia oznacza ograniczenie lub pozbawienie wolności. Można więc nakładać go tylko wyjątkowo, na zasadach określonych ustawowo.

Jedną z ustaw, która zezwala na leczenie pacjenta wbrew jego woli, jest ustawa o ochronie zdrowia psychicznego. Przewiduje ona dwa tryby podejmowania decyzji o przymusowym leczeniu psychiatrycznym. W żadnym z nich samo stwierdzenie choroby psychicznej nie jest wystarczające do podjęcia leczenia. Jest jednak warunkiem koniecznym, umożliwiającym podjęcie decyzji po spełnieniu warunków dodatkowych. Przyjęcie do szpitala w trybie nagłym ma zapobiegać bezpośredniemu zagrożeniu, jakie chory psychicznie stwarza dla własnego życia albo życia i zdrowia innych osób. 

Zwracam uwagę, że stwarzanie zagrożenia dla własnego zdrowia, np. poprzez unikanie leczenia nadciśnienia, nie spełnia tego warunku. Nie ma bowiem charakteru bezpośredniego i nie dotyczy życia. Decyzję w trybie nagłym podejmuje lekarz i zatwierdza ordynator. Przymusowe leczenie podejmowane jest tylko w zakresie niezbędnym do usunięcia zagrożenia.

Przyjęcie chorego psychicznie do szpitala na wniosek rodziny

Jeżeli chory psychicznie nie stwarza bezpośredniego zagrożenia, to może zostać przyjęty do szpitala w trybie wnioskowym. Do złożenia wniosku uprawnione są osoby najbliższe, do których należą m.in. krewni chorego w linii prostej (dziadkowie — rodzice — dzieci — wnuki). We wniosku trzeba uzasadnić potrzebę leczenia poprzez wykazanie, że chory spełnia jeden z warunków dodatkowych:

a) jego dotychczasowe zachowanie wskazuje na to, że nieprzyjęcie do szpitala spowoduje pogorszenie stanu zdrowia psychicznego;

b) jest niezdolny do samodzielnej egzystencji, a leczenie w szpitalu może przynieść mu poprawę stanu zdrowia.

Dopóki zatem matka czytelniczki jest zdolna do samodzielnej egzystencji, podjęcie przymusowego leczenia wymaga nie tylko stwierdzenia choroby psychicznej, ale i wykazania, że bez przyjęcia do szpitala jej stan się pogorszy. Przy czym Sąd Najwyższy zaznaczył, iż perspektywa znacznego nawet polepszenia stanu zdrowia nie jest równoznaczna ze spełnieniem warunku a), ponieważ warunki te należy interpretować ściśle.

Uzasadnienie potrzeby leczenia powinno znajdować potwierdzenie w orzeczeniu lekarza psychiatry, które należy dołączyć do wniosku. Problem w tym, że żądanie osoby składającej wniosek nie jest już wystarczające do przebadania chorego bez jego zgody. Przepisy, które uprawniały lekarza publicznego zakładu psychiatrycznego do wzywania na badanie z zagrożeniem doprowadzenia przez policję, zostały uchylone w 2011 r. Obecnie chory może nie stawić się na wezwanie lekarza, gdyż tylko sąd jest uprawniony do zarządzenia przymusowego badania. Czyni to, gdy uzna, że treść złożonego wniosku i dołączone dokumenty uprawdopodobniają potrzebę leczenia.

Ubezwłasnowolnienie osoby chorej psychicznie nie daje prawa do samodzielnego decydowania o jej leczeniu - opiekę sprawuje sądu

Uprzednie ubezwłasnowolnienie chorego, choćby całkowite, nic tu nie zmieni, bo nie da opiekunowi prawa do samodzielnego decydowania o jego leczeniu. Opieka sprawowana jest pod nadzorem sądu, którego zezwolenie jest potrzebne we wszelkich ważniejszych sprawach i któremu trzeba składać okresowe sprawozdania. Nawet przebadanie chorego psychicznie bez jego zgody wymaga interwencji sądowej, chyba że mamy do czynienia z trybem nagłym. 

Ustawa o prawach pacjenta przyznaje osobom ubezwłasnowolnionym, a także chorym psychicznie, prawo do wyrażenia sprzeciwu, o ile dysponują dostatecznym rozeznaniem. Przełamanie sprzeciwu wymaga zezwolenia sądu opiekuńczego. Dlatego warto dążyć do porozumienia z chorym, jeśli tylko jest to możliwe. Ubezwłasnowolnienie całkowite wchodzi w grę dopiero wtedy, gdy choroba psychiczna uniemożliwia choremu kierowanie swoim postępowaniem. Gdy natomiast choroba sprawia, że pacjent potrzebuje tylko pomocy do prowadzenia swoich spraw, orzekane jest ubezwłasnowolnienie częściowe i ustanawiana kuratela.

 

PODSTAWA PRAWNA

1. art. 30 i 41 ust. 1 Konstytucji RP;

2. art. 21, 22, 23, 29 i 30 ustawy o ochronie zdrowia psychicznego;

3. postanowienie Sądu Najwyższego z 12 lipca 1996 r., II CRN 81/96;

4. art. 156 i 166 w związku z art. 175 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego;

5. art. 17 ust. 3 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta;

6. art. 13 i 16 Kodeksu cywilnego.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Sławomir Molęda

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Prawo / Leczenie pacjenta wbrew jego woli wymaga decyzji sądu
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.