Leczenie kaszlu bez rutyny

dr n. biol. Marta Koton-Czarnecka
opublikowano: 05-04-2006, 00:00

20 stycznia br. towarzystwo naukowe American College of Chest Physicians opublikowało nowe wytyczne diagnozowania i postępowania w przypadkach kaszlu. Dla dorosłych pacjentów zaleca się leki antyhistaminowe pierwszej generacji (np. difenhydraminę) oraz leki zmniejszające przekrwienie. Dzieci poniżej 15 roku życia najlepiej pozostawić bez leczenia farmakologicznego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Kaszel jest naturalnym odruchem wspomagającym oczyszczanie śluzowo-rzęskowe, a jego celem jest usuwanie zalegającej wydzieliny z dróg oddechowych oraz ochrona przed wdychaniem drażniących i szkodliwych substancji. Ze względu na czas trwania kaszel podzielono na: ostry (trwający do trzech tygodni), podostry (od trzech do ośmiu tygodni) oraz przewlekły (utrzymujący się dłużej niż osiem tygodni).
Kaszel ostry przeważnie spowodowany jest wirusowymi i bakteryjnymi infekcjami górnych dróg oddechowych. Zazwyczaj przechodzi on w kaszel podostry, nazywany też poinfekcyjnym. Najczęstszymi przyczynami kaszlu przewlekłego są natomiast: zapalenie jamy nosowej i zatok przynosowych objawiające się spływaniem wydzieliny do nosowej części gardła (nazywane niekiedy zespołem spływania wydzieliny z nozdrzy tylnych), przewlekłe eozynofilowe zapalenie oskrzeli, astma oskrzelowa, choroba refluksowa, palenie tytoniu i działania niepożądane niektórych leków (np. inhibitorów ACE, rzadziej amiodaronu lub beta-blokerów).
Sposoby diagnozowania kaszlu oraz postępowania w jego poszczególnych rodzajach zostały określone w ponad 200 szczegółowych wskazówkach, opublikowanych ostatnio przez amerykańskie towarzystwo medyczne American College of Chest Physicians.

Nieudowodniona skuteczność

W przypadku kaszlu związanego z infekcją specjaliści zalecają stosować u osób dorosłych leki zmniejszające przekrwienie oraz preparaty przeciwhistaminowe pierwszej generacji blokujące receptory histaminowe H1 (np. difenhydraminę). Zadaniem tych leków jest zmniejszenie przepływu śluzu.
"Nie ma wystarczających dowodów klinicznych na to, że dostępne bez recepty środki wykrztuśne (np. gwajafenezyna i jej pochodne) oraz leki oddziałujące na ośrodkowy układ nerwowy i przez to teoretycznie tłumiące odruch kaszlu (np. dekstometorfan) rzeczywiście kaszel osłabiają - mówi dr Richard Irwin z Uniwersytetu Massachusetts w USA, reprezentujący autorów najnowszych rekomendacji. - Nie twierdzę, że leki te nie działają, ale jak dotychczas brakuje przekonujących wyników dużych prób klinicznych potwierdzających ich skuteczność. W świetle istniejących rezultatów badań efektywność tych preparatów jest równa placebo".
Zażywanie leków przeciwkaszlowych o nieudowodnionej skuteczności w wielu przypadkach opóźnia wizytę pacjenta u lekarza. Jest to niebezpieczne, gdyż kaszel może być objawem poważnej choroby, np. krztuśca. Epidemiolodzy alarmują, że zachorowalność na tę chorobę w populacji osób dorosłych rośnie, a w USA aż 28 proc. wszystkich zachorowań na koklusz stanowią obecnie zachorowania osób dorosłych.
Według danych brytyjskich, opublikowanych w 2005 r. przez stowarzyszenie producentów leków OTC i suplementów diety Proprietary Association of Great Britain (PAGB), aż 86 proc. osób cierpiących z powodu kaszlu kupuje leki przeciwkaszlowe dostępne bez recepty, nie konsultując się ani z lekarzem, ani z farmaceutą. Pacjentów takich powinno się informować, że jeżeli kaszel utrzymuje się przez kilka tygodni, jego przyczyną może być poważniejszy niż przeziębienie problem zdrowotny i należy zgłosić się do lekarza.

Więcej szkody niż pożytku

Rekomendacje American College of Chest Physicians mówią, że podawanie popularnych syropów przeciwkaszlowych dzieciom poniżej 15 lat może wyrządzić im więcej szkody niż pożytku. Skuteczność kliniczna tych preparatów nie została bowiem jednoznacznie udokumentowana, istnieje natomiast spore ryzyko przedawkowania i wystąpienia działań niepożądanych. Jeżeli kaszel u dziecka nie jest związany z przewlekłą dysfunkcją układu oddechowego lub z niekorzystnymi czynnikami środowiskowymi, zazwyczaj przemija samoistnie.
O braku oddziaływania leczniczego dekstometorfanu i difenhydraminy w przypadku nocnego kaszlu u dzieci chorych na zakażenie górnego odcinka dróg oddechowych donoszono już w 2004 r. na łamach czasopisma Pediatrics (2004, 114: e85-e90). W randomizowanym, podwójnie ślepym badaniu wzięło udział 100 dzieci w wieku od 2 do 18 lat (średnia wieku 4,4 lata) z kaszlem trwającym średnio od 4 dni. Okazało się, że zmniejszenie częstości, nasilenia i uciążliwości kaszlu nocnego były podobne u dzieci stosujących dekstrometorfan, difenhydraminę i placebo.
Specjaliści zgadzają się, że kaszel jest odruchem obronnym i niewskazane jest rutynowe podawanie leków hamujących ten odruch. Najlepszym sposobem pozwalającym ograniczyć nasilenie kaszlu jest skuteczne leczenie choroby podstawowej, która jest jego przyczyną.

Źródło: Chest 2006, 129: 1S-292S.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: dr n. biol. Marta Koton-Czarnecka

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Choroby wewnętrzne / Leczenie kaszlu bez rutyny
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.