Leczenie hormonem wzrostu mogło być przyczyną choroby Alzheimera

EG/PAP
opublikowano: 14-12-2018, 12:59

Pomiędzy rokiem 1958 a 1985 około 30 tys. dzieci z całego świata otrzymało zastrzyki ludzkiego hormonu wzrostu, uzyskiwanego z przysadek mózgowych pobranych od martwych dawców. Według naukowców z University College London konsekwencją terapii mogło być rozwinięcie się u leczonych w ten sposób osób choroby Alzheimera.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Hormon wzrostu pobierany od martwych dawców i stosowany od lat 50. Przez kolejne trzy dekady wykorzystywany był w leczeniu zaburzeń genetycznych oraz zaburzeń wzrostu. Brytyjscy badacze z University College London badali w 2015 r. mózgi ośmiu zmarłych osób, które poddane zostały tej terapii, a następnie zmarły na rzadką, atakującą mózg chorobę Creutzfelda-Jakoba (CJD). W mózgach wszystkich stwierdzono obecność białka zwanego beta-amyloidem. Gromadzi się ono również w mózgach cierpiących na chorobę Alzheimera. Wprawdzie u żadnej z ośmiu badanych jej nie zdiagnozowano, ale kierujący pracami zespołu brytyjskich naukowców uważa, że uniknęli oni tego schorzenia neurodegeneracyjnego wyłącznie ze względu na śmierć w stosunkowo młodym wieku. Naukowcy postawili hipotezę, że pojawienie się amyloidu związane jest z wcześniejszym o kilkadziesiąt lat podawaniem hormonu wzrostu, zanieczyszczonego pochodzącym ze zwłok amyloidem.

Było też możliwe, że to sam hormon wzrostu, a nie zanieczyszczenia, pobudza wytwarzanie beta-amyloidu. Aby to wyjaśnić, wykorzystali próbki podawanego od lat 50. hormonu wzrostu, przechowywane w archiwum brytyjskiej instytucji zajmującej się zdrowiem publicznym. Jak się okazało, wszystkie osiem badanych osób otrzymało hormon uzyskiwany ze zwłok tą samą metodą. W konsekwencji zawierał on typowy dla choroby Alzheimera beta-amyloid oraz białko tau, podczas gdy w hormonie uzyskiwanym trzema innymi metodami białka tau nie stwierdzono.

Gdy hormon uzyskiwany dawnym sposobem wstrzyknięto genetycznie zmodyfikowanym myszom, rozwinęły się u nich objawy choroby Alzheimera, a w mózgach pojawiło się białko tau oraz beta-amyloid. Zmian neurodegeneracyjnych nie stwierdzono u gryzoni, którym podano hormon uzyskany wykorzystywaną obecnie metodą biotechnologiczną.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Proste badanie śliny pozwala przewidzieć chorobę Alzheimera

MikroRNA jako biomarker w diagnostyce chorób neurodegeneracyjnych

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG/PAP

× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.