Leczenie cukrzycy typu 1: przełomowa terapia TREG przechodzi do trzeciej fazy badań klinicznych

KM, PAP
opublikowano: 04-12-2019, 11:40

Przełomowa terapia z użyciem komórek układu odpornościowego minimalizuje ryzyko powikłań u dzieci z cukrzycą typu 1. Pozwala też zmniejszyć dawki insuliny, którymi są leczone. Nową metodę leczenia, określaną jako TREG, opracowali naukowcy z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Terapia przechodzi do trzeciej fazy badań klinicznych i będzie dostępna komercyjnie w drodze wyjątku szpitalnego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

O przełomowej terapii w leczeniu pacjentów z cukrzycą typu 1, polegającej na podaniu choremu namnożonych limfocytów Treg, pisaliśmy w "Pulsie Medycyny" niespełna rok temu (>> Leczenie chorych na cukrzycę typu 1 jest coraz skuteczniejsze). Projekt ten zajął pierwsze miejsce w IV edycji konkursu "Złoty Skalpel" (>> Złoty Skalpel 2012 jedzie do Gdańska).

Terapia TREG stosowana jest u dzieci i nastolatków ze świeżo rozpoznaną cukrzycą typu 1 – mniej więcej w ciągu dwóch miesięcy od rozpoznania choroby.
Zobacz więcej

Terapia TREG stosowana jest u dzieci i nastolatków ze świeżo rozpoznaną cukrzycą typu 1 – mniej więcej w ciągu dwóch miesięcy od rozpoznania choroby. iStock

Obecnie innowacyjna metoda przechodzi do trzeciej fazy badań klinicznych, na którą środki naukowcy z GUMed otrzymali z unijnego programu Horyzont 2020. Terapia zaczyna też być dostępna komercyjnie w drodze tzw. wyjątku szpitalnego dla pacjentów Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Wyjątek szpitalny oznacza, że jest oferowana jeszcze przed rejestracją centralną, na podstawie statusu ATMP (Advanced Therapy Medicinal Products) przyznanego przez Europejską Agencję Leków (EMA) na terenie szpitala, w którym produkowany jest lek, pod opieką i na odpowiedzialność konkretnego lekarza.

„My dążymy ostatecznie do centralnej rejestracji tej terapii w Europie przez EMA oraz w USA przez Amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (FDA)” – poinformował prof. dr hab. n. med. Piotr Trzonkowski, kierownik Katedry i Zakładu Immunologii Medycznej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, współzałożycielem spółki POLTREG (spin-off z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego) zajmującej się rozwojem i komercjalizacją opatentowanej metody określanej jako TREG.

Na czym polega leczenie cukrzycy typu 1 metodą TREG

Jedną z przyczyn agresji układu immunologicznego, prowadzącej do zniszczenia trzustki w cukrzycy typu 1, jest niedobór lub nieprawidłowe funkcjonowanie komórek odporności określanych jako limfocyty T regulatorowe (Tregs). „Jest to mała pula limfocytów w naszym organizmie, które hamują aktywność innych komórek układu odporności i mogą powstrzymać atak tych ostatnich na inne własne tkanki” – wyjaśnił w rozmowie z PAP prof. Piotr Trzonkowski.

Metoda TREG polega na pobraniu komórek regulatorowych od osoby chorej, namnożeniu ich w laboratorium w warunkach zbliżonych do naturalnych, a po dwóch tygodniach wstrzyknięciu ich pacjentowi w znacznie większej liczbie. Tak przygotowane komórki są określane jako lek komórkowy.

„Nasza metoda jest pierwszą terapią, która moduluje aktywność układu odporności i hamuje w ten sposób proces niszczenia zachowanych jeszcze wysp trzustkowych. Jest to niezwykle ważne dlatego, że nawet najlepsze współcześnie istniejące peny czy pompy insulinowe nie są w stanie tak dobrze wyrównywać poziomu cukru, jak insulina produkowana naturalnie przez trzustkę” – powiedział prof. Trzonkowski. Przypomniał, że zbyt wysoki poziom glukozy (hiperglikemia) doprowadza do poważnych powikłań cukrzycy, dotyczących m.in. układu sercowo-naczyniowego, nerek, oczu, układu nerwowego. Osoby chore na cukrzycę umierają właśnie z powodu powikłań choroby.

„Zachowanie nawet częściowej zdolności do wydzielania insuliny przez trzustkę powoduje, że poziom glukozy we krwi pacjenta jest lepiej wyrównany. Dzięki temu powikłania cukrzycy nie rozwiną się u chorego już po 10 latach, ale dopiero za 20-30, a nawet 40 lat. A ponieważ cukrzyca typu 1 jest chorobą dzieci i młodzieży, nasza terapia jest rodzajem inwestycji w ich zdrowie” – podkreślił specjalista.

Jest to ważne również dlatego, że liczba dzieci zapadających na cukrzycę typu 1 wyraźnie wzrasta w Polsce – co dekadę ulega mniej więcej podwojeniu.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Niższa granica wieku, w której diagnozuje się cukrzycę typu 1

„To nie jest metoda, która pozwala wyleczyć z cukrzycy typu 1 i nie jest przeznaczona dla każdego pacjenta z tą chorobą. Obecnie stosujemy ją u dzieci i nastolatków ze świeżo rozpoznaną cukrzycą typu 1 – mniej więcej w ciągu dwóch miesięcy od rozpoznania choroby. Ci pacjenci mają zachowane jeszcze ok. 20-30 proc. wysp trzustkowych, które produkują insulinę. Stosując naszą terapię, walczymy o to, by nie doszło do ich zniszczenia” – zaznaczył prof. Piotr Trzonkowski.

Jak dodał, z badań prowadzonych przez jego zespół wynika, że jeszcze po pięciu latach od zastosowania terapii TREG zachowana część wysp trzustkowych u pacjentów nadal wydziela insulinę. Nie są to ilości takie jak u zdrowej osoby, ale istotnie zmniejszają zarówno ryzyko powikłań, jak i zapotrzebowanie na dawki insuliny. Część pacjentów ma przedłużony tzw. honeymoon, czyli okres, w którym w ogóle nie potrzebują insuliny.

Bezpieczeństwo terapii TREG

Komisja bioetyczna dopuściła podawanie limfocytów T regulatorowych dwukrotnie w odstępie trzech miesięcy. Pierwsza faza badania klinicznego nad metodą TREG miała na celu sprawdzenie jej bezpieczeństwa. Obserwacje wykazały, że jedynymi powikłaniami są błahe infekcje, zaznaczył prof. Trzonkowski. Ma to związek z tym, że terapia TREG hamuje aktywność komórek odporności.

„Terapia komórkami Tregs jest inteligentną terapią, bo działa tylko tam, gdzie toczy się proces chorobowy, dlatego efektów ubocznych mamy stosunkowo mało” – wyjaśnił specjalista. Dodał, że przeszczepienie komórek macierzystych szpiku, stosowane eksperymentalnie w leczeniu cukrzycy typu 1, jest metodą znacznie bardziej obciążającą dla chorego i jest obarczone znacznie większym ryzykiem powikłań, takich jak poważne infekcje, a czasem nawet zgon.

Którzy pacjenci z cukrzycą typu 1 kwalifikują się do innowacyjnej terapii

Aby ocenić skuteczność terapii TREG, naukowcy mierzą u pacjentów stężenie insuliny wydzielanej przez trzustkę po spożyciu wystandaryzowanego posiłku. Oceniają też zapotrzebowanie na insulinę podawaną w iniekcjach. Jak szacuje prof. Trzonkowski, spośród około 2 tys. pacjentów, u których co roku diagnozuje się cukrzycę typu 1 w Polsce, kilkuset kwalifikowałoby się do podania leku komórkowego TREG.

Warunkiem jest wiek do 18. roku życia, posiadanie przez chorego przeciwciał charakterystycznych dla cukrzycy typu 1 oraz co najmniej 20-30 proc. pozostałych wysp trzustkowych. Do terapii nie są kwalifikowani pacjenci ważący poniżej 30 kg, ponieważ od tak małych dzieci nie można pobrać wystarczającej ilości krwi do izolacji komórek regulatorowych.

„Problemem w cukrzycy typu 1 jest to, że w momencie jej wykrycia najwyżej jedna trzecia wysp trzustkowych jest jeszcze zachowana. To bardzo późno. Dlatego planujemy wdrożyć nowy program, który pomoże nam poszukiwać pacjentów mających bardzo wysokie, graniczące niemal z pewnością, ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 1, ale jeszcze bez objawów choroby. U nich odsetek zachowanych wysp trzustkowych jest znacznie większy” – tłumaczył prof. Trzonkowski.

Przypomniał, że u większości pacjentów cukrzyca typu 1 jest chorobą dziedziczną. W związku z tym poprzez badanie członków rodzin, a zwłaszcza rodzeństwa dzieci, u których zdiagnozowano cukrzycę typu 1, można wytypować te osoby, które niemal na pewno na nią zachorują. „Gdybyśmy u tych pacjentów mogli stosować terapię TREG, to jej efekty byłyby zapewne jeszcze lepsze” – zaznaczył specjalista.

Inne zastosowania metody TREG

Jego zespół jako pierwszy na świecie zaczął prace nad zastosowaniem limfocytów T regulatorowych w leczeniu różnych chorób u ludzi. Terapia została opracowana na przełomie wieku XX i XXI. Po raz pierwszy zastosowano ją w leczeniu powikłania określanego jako przeszczep przeciw gospodarzowi, które występuje u osób po przeszczepieniu szpiku z powodu nowotworu. Aż 30 proc. zgonów po transplantacji szpiku jest związanych właśnie z tą chorobą. „Następnie zaczęliśmy prace nad zastosowaniem tej metody w leczeniu chorób autoimmunologicznych, przede wszystkim u chorych na cukrzycę typu 1. Ale niedawno zaczęliśmy też badania u chorych na stwardnienie rozsiane” – podsumował specjalista.

Razem z prof. Trzonkowskim w rozwoju metody TREG udział brali również: prof. Andrzej Hellmann i dr hab. Maria Bieniaszewska z Kliniki Hematologii i Transplantologii GUMed, prof. Małgorzata Myśliwiec, kierownik Katedry i Kliniki Pediatrii Diabetologii i Endokrynologii GUMed oraz prof. Natalia Marek-Trzonkowska, kierownik Cancer Immunology Group w International Centre for Cancer Vaccine Science, które działa przy GUMed, a także dr hab. Kamil Chwojnicki z Kliniki Neurologii Dorosłych GUMed.

Przypomnijmy, że projekt prof. Trzonkowskiego zwyciężył w IV edycji konkursu "Złoty Skalpel" w 2012 r.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: KM, PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.