Leczenie cukrzycy: pacjent partnerem lekarza

dr Marcin Murmyło, Wrocław
opublikowano: 28-02-2007, 00:00

"Dobrze dobrane przez lekarza leki to za mało" - podkreśla dr Włodzimierz Bednorz, kierownik Poradni Diabetologicznej Kliniki Endokrynologii, Diabetologii i Leczenia Izotopami Akademii Medycznej we Wrocławiu.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Celem leczenia cukrzycy typu 2 jest zapobieganie lub przynajmniej spowalnianie postępu przewlekłych powikłań tej choroby, przede wszystkim mikro- i makroangiopatii. "Zapominamy, że leczenie cukrzycy to nie tylko obniżenie hiperglikemii, ale również wyrównanie dyslipidemii i ciśnienia tętniczego, zmniejszenie masy ciała oraz uświadomienie choremu, jak zachowania wpływają na obecny i przyszły stan jego zdrowia. Jeśli to uda nam się osiągnąć, inne elementy terapii przyjdą dużo łatwiej" - mówi dr Włodzimierz Bednorz.
Ze względu na łatwość i komfort podawania oraz bezpieczeństwo doustne leki przeciwcukrzycowe są chętnie akceptowane przez pacjentów. "Powoduje to niestety, że często stosowane są poza standardami, wtedy gdy już dawno do leczenia powinna być wprowadzona insulina. Boją się jej zarówno pacjenci, którzy potrafią na kolanach błagać, by nie zlecać tego leku, jak również sami lekarze. Zbyt późne włączanie insuliny do terapii jest najczęstszym błędem lekarzy, zwłaszcza pierwszego kontaktu. Tymczasem stary slogan diabetologiczny mówi: nie bój się insuliny, bój się powikłań cukrzycy!" - podkreśla dr W. Bednorz.
Leczenie hiperglikemii w cukrzycy typu 2 powinno uwzględniać jej dwa podstawowe patomechanizmy, jakimi są insulinooporność i zaburzenia wydzielania insuliny. W leczeniu doustnym sytuacja nie zmienia się od paru lat. Aktualne kryteria Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego przy wyborze leku doustnego są następujące:
- metformina preferowana jest u osób otyłych, zwłaszcza z otyłością brzuszną lub z nadwagą, dyslipidemią; jeśli są przeciwwskazania do zastosowania metforminy, należy zaordynować glitazon lub alfa-glukozydazę;
- pochodne sulfonylomocznika i glinidy powinny otrzymywać osoby z niewielką nadwagą oraz z zachowaną czynnością wewnątrzwydzielniczą trzustki; w przypadku glinidów dodatkowym wskazaniem jest hiperglikemia poposiłkowa;
- inhibitory alfa-glukozydazy są wskazane dla osób otyłych lub z nadwagą, zwłaszcza gdy trzeba obniżyć poziom glikemii poposiłkowej;
- glitazony są preferowane dla osób z nadwagą lub otyłością, przede wszystkim gdy trzeba obniżyć hiperglikemię poposiłkową.
"Z przykrością należy stwierdzić, że leki z grupy glitazonów są obecnie niedostępne dla większości cukrzyków. Na miesięczną terapię wynoszącą 200 zł mało kogo dzisiaj stać, zwłaszcza że zwykle nie są to jedyne leki stosowane przez chorego. Szkoda również dlatego, że niedawno w dwóch ciekawych pracach dowiedziono, że glitazony stosowane zapobiegawczo w przypadku nietolerancji glukozy są w stanie zapobiec rozwojowi cukrzycy. Dobrze by było, gdyby te leki znalazły się na nowej liście refundacyjnej. W Polsce obecnie preferowane są leki doustne o działaniu długotrwałym, ale słabsze niż Euclamina, dominująca nadal w USA czy Francji. Wydaje się, że leki długo działające pozwalają dłużej zachować własne wydzielanie insuliny przez pacjenta. Jest ono bardzo ważne, bowiem wciąż nie jesteśmy w stanie dokładnie odtworzyć fizjologicznego profilu wydzielania insuliny, co ma kapitalne znaczenie w zapobieganiu powikłaniom choroby" - mówi dr Włodzimierz Bednorz.

Jak kojarzyć leki

Polskie Towarzystwo Diabetologiczne zaleca, by w razie braku dobrego wyrównania glikemii za pomocą metforminy, do leczenia chorych z zespołem metabolicznym włączyć glitazon, zaś u chorych bez zespołu metabolicznego lub w przypadku przeciwwskazań do stosowania glitazonów - pochodną sulfonylomocznika. U chorych leczonych dotychczas pochodną sulfonylomocznika lub glinidem można podawać metforminę lub inhibitor alfa-glukozydazy. W razie nietolerancji metforminy, do pochodnej sulfonylomocznika należy dołączyć glitazon. Trzeci lek przeciwcukrzycowy z innej grupy niż dwa dotychczas stosowane wprowadza się w sytuacji, gdy przez kolejne 3-4 tygodnie nie można osiągnąć dobrego wyrównania glikemii.
"Podstawowa zasada jest jedna: nie łączmy leków o tym samym mechanizmie działania. Generalnie połączenie leków jest bardzo korzystne dla pacjenta. Po pierwsze, skuteczniej osiąga się pożądane poziomy glikemii, po drugie - stanowi dobre przygotowanie pacjenta do przejścia na całkowitą insulinoterapię. Ważne, by próba leczenia trzema preparatami nie opóźniła zastosowania insuliny" - mówi dr Włodzimierz Bednorz.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: dr Marcin Murmyło, Wrocław

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.