Leczenie biologiczne, aby było skuteczne, powinno być ciągłe [KOMENTARZ]

Dr n. med. Aleksandra Kucharczyk, adiunkt w Klinice Chorób Wewnętrznych, Pneumonologii, Alergologii i Immunologii Klinicznej Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie
opublikowano: 02-07-2021, 13:37

Zawieszona w czasie i niedokończona terapia biologiczna u pacjenta z astmą ciężką generuje poważne zagrożenia dla chorego. Kwalifikowanie pacjenta i ponowne jego leczenie, gdy objawy choroby się zaostrzą, jest trudne dla samego chorego, ale także dla lekarza. Od lat powtarzamy naszym pacjentom, że leczenie biologiczne, aby było skuteczne, powinno być ciągłe. W dobie pandemii obserwowaliśmy problemy w utrzymaniu ciągłości leczenia biologicznego u chorych na astmę.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
O KIM MOWA
O KIM MOWA

Dr n. med. Aleksandra Kucharczyk, adiunkt w Klinice Chorób Wewnętrznych, Pneumonologii, Alergologii i Immunologii Klinicznej Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie.

Również w odniesieniu do pacjentów z astmą ciężką, podobnie jak w przypadku chorych na schorzenia gastroenterologiczne, bardzo liczymy na pomoc i wsparcie Ministerstwa Zdrowia we wprowadzaniu zmian w programach lekowych, które dotyczą naszych chorych. Najważniejsze modyfikacje w programie lekowym, które chcielibyśmy wprowadzić w najbliższym czasie, są związane z okresem dwóch lat terapii, po którym musimy zawieszać u chorego leczenie. Obecnie nie ma żadnych badań, które wskazywałyby, przez jaki czas należy leczyć astmę ciężką terapią biologiczną. Jednak nasze doświadczenia pokazują wyraźnie, że okres dwóch lat, który przewiduje obecnie program lekowy, jest zbyt krótki. Zawieszenia leczenia powinny być stosowane, ale decyzja o tym powinna być merytoryczna, podejmowana przez klinicystę, a nie narzucona przez sztywne ramy programu lekowego.

Każdy pacjent jest inny i nie wolno nam stosować jednakowego schematu leczenia u wszystkich, bez rozpatrzenia przypadku konkretnego chorego. Młodszy pacjent, który krócej zmaga się z chorobą i nie występują u niego powikłania, może być w pewnym momencie kandydatem do zawieszenia leczenia. W swojej praktyce leczymy także pacjentów, o których wiemy, że powinniśmy prowadzić terapię biologiczną do momentu, aż nie pojawią się nowe dane, wskazujące na konieczność jej zakończenia. Ten okres jest z pewnością dłuższy niż dwa lata, które obecnie przewiduje program lekowy.

Kolejny problem dotyczy programu lekowego leczenia astmy ciężkiej i pokrzywki. Leki stosowane w tym leczeniu są niezwykle bezpieczne. Nie wchodzą one w mechanizmy, które zwiększają ryzyko powstawania nowotworów czy występowania zakażeń. Naszym problemem jest zapis programu lekowego dotyczący przeciwwskazań do stosowania leków biologicznych przy jednoczesnym przyjmowaniu innych leków biologicznych, leków przeciwnowotworowych, immunoglobulin, cytostatyków. Tak sformułowane zapisy programu sprawiają, że u chorych leczonych lekami z wymienionych grup nie możemy przeprowadzać kwalifikacji do leczenia biologicznego. Natomiast w przypadku chorych będących w trakcie leczenia biologicznego, u których występuje konieczność zastosowania leków z wymienionych grup, trzeba przerwać terapię biologiczną.

To bardzo trudne dla pacjenta i lekarza sytuacje, gdy terapia musi być przerywana z powodu konieczności leczenia innej choroby. Stawiamy często chorego przed wyborem, które leczenie jest mu bardziej potrzebne. Czy to, które zabezpiecza go przed utratą wzroku, czy to, które zabezpiecza go przed uduszeniem. To bardzo trudne rozmowy, bo my sami jako lekarze nie widzimy zasadności tych zapisów programu lekowego i nie wiemy, dlaczego zostały one w taki sposób sformułowane. Jak zatem mamy wytłumaczyć pacjentowi, dlaczego system opieki zdrowotnej zabiera mu możliwość leczenia dwóch schorzeń i skazuje go na śmierć?

Leczenie biologiczne, które możemy stosować u chorych z ciężką postacią astmy, jest terapią przełomową. Oczywiście, w praktyce spotykamy różne grupy pacjentów, niektórzy z astmą żyją krótko i nie mają jeszcze powikłań tej choroby. Stosowanie u nich leczenia biologicznego całkowicie odmienia ich życie. Sprawia, że staje się ono lepsze. Pacjent może dzięki terapii wrócić do normalnego funkcjonowania i zdarza się, że ta zmiana następuje już po podaniu pierwszej dawki leku.

Jest też druga grupa pacjentów, którzy mają astmę wieloletnią, z utrwaloną obturacją i wieloma innymi chorobami współistniejącymi. U tych chorych efekt zastosowania leków biologicznych nie jest aż tak spektakularny, ponieważ nie dochodzi do całkowitego uwolnienia od objawów astmy, ale praktycznie nie obserwujemy u nich jej zaostrzeń, poprawia się także ich codzienne funkcjonowanie. Objawy astmy nadal są u tych pacjentów widoczne, ale leczenie biologiczne sprawia, że są one znacznie mniej nasilone.

Z kolei w przypadku dzieci, gdy uda nam się wdrożyć leczenie bardzo wcześnie, to po 3-letniej terapii lekami biologicznymi i ich odstawieniu nie obserwujemy nawrotów astmy. Te stwierdzenia są zbyt wczesne, aby mówić o całkowitym wyleczeniu astmy, ale utwierdzają nas w przekonaniu, że leczenie biologiczne powinno być wdrażane jak najwcześniej. Kolejnym problemem jest niestety fakt, że leczenie biologiczne w przebiegu astmy u dzieci stosowane jest w Polsce niezwykle rzadko.

ZOBACZ TAKŻE: Destabilizacja służby zdrowia nie służy pacjentom - relacja z debaty z udziałem dr Aleksandry Kucharczyk

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.