Rośnie liczba nadwykonań w domowej opiece nad pacjentami z niewydolnością oddechową

MMD
opublikowano: 26-06-2018, 14:11
aktualizacja: 26-06-2018, 14:14

Ogólnopolski Związek Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej (OZŚWM) alarmuje, że jego członkowie wkrótce będą zmuszeni wstrzymać przyjmowanie nowych pacjentów wymagających wspomagania oddechu za pomocą respiratora. Liczba świadczeń z zakresu wentylacji mechanicznej w warunkach pozaszpitalnych wzrasta lawinowo, a oni nie mają żadnej gwarancji, że NFZ zapłaci im za wszystkie tzw. nadwykonania.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

System finansowania wentylacji mechanicznej pacjentów w ich domach jest od lat niewydolny i mimo wielokrotnych interwencji OZŚWM w Ministerstwie Zdrowia i Narodowym Funduszu Zdrowia, nie zmienia się. „Regułą jest, że urzędnicy NFZ nie uwzględniają rosnących kosztów świadczeń pielęgnacyjno-opiekuńczych z zakresu wentylacji mechanicznej udzielanych w warunkach pozaszpitalnych w swoich planach finansowych i nie zabezpieczają środków na opiekę nad pacjentami, którym udzielane są już te świadczenia. W związku z tym co roku, praktycznie od początku obowiązywania umów, pojawiają się tzw. nadwykonania, a leczenie pacjentów, którzy nie mieszczą się w limitach, jest przez nas kredytowane” – podkreślają członkowie OZŚWM.

Wentylacja mechaniczna zastępuje lub wspomaga własny oddech pacjenta. Wymagają jej m.in. osoby po wypadkach komunikacyjnych, z zanikiem mięśni, stwardnieniem rozsianym, POChP, ciężkimi wadami genetycznymi, zdeformowaną klatką piersiową. Mimo że jest to procedura ratująca życie, nie została za nią oficjalnie uznana. Dlatego prezes OZŚWM Robert Suchanke wystąpił do prezydenta Andrzeja Dudy w imieniu wentylowanych w warunkach domowych pacjentów z petycją o zmianę kwalifikacji pozaszpitalnego wspomagania oddechu za pomocą respiratora na świadczenie ratujące życie.

„W strukturze wydatków NFZ nadal dominuje leczenie szpitalne – najdroższe i najmniej oczekiwane przez pacjenta i jego bliskich. Formalna zmiana kwalifikacji świadczenia pozwoliłaby rozszerzyć możliwości przyjmowania „ponadlimitowych” pacjentów miedzy innymi do opieki domowej, co byłoby korzystne zarówno dla nich i ich bliskich, jak i dla finansów państwa. Brak tej kwalifikacji sprawia, że pacjenci są miesiącami niepotrzebnie przetrzymywani na oddziałach szpitalnych, czekając aż zwolni się miejsce w opiece domowej – mówi Robert Suchanke. – W XXI wieku dysponujemy wykwalifikowanym personelem i technologiami pozwalającymi poza szpitalem utrzymywać przy życiu pacjentów z niewydolnością oddechową. Niestety stare regulacje obowiązujące w Polsce powodują, ze jest to świadczenie limitowane” – dodaje.

 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MMD

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
System ochrony zdrowia / Rośnie liczba nadwykonań w domowej opiece nad pacjentami z niewydolnością oddechową
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.