Latos: mamy za mało psychiatrów dziecięcych i problem ze stawkami. Kowal: obiektywna diagnoza w 20 minut?

Jacek Wykowski/PAP
opublikowano: 09-02-2022, 13:23

Stawka dla psychiatry w gabinecie prywatnym to 200-300 zł, a komfort pracy jest dużo lepszy niż w szpitalu, klinice - mówił we wtorek (8 lutego) podczas posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia poseł Tomasz Latos (PiS). - Wizyta u psychiatry w dużych ośrodkach trwa 20 minut, co nie daje możliwości żadnej diagnozy - wskazał poseł KO Paweł Kowal.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Psychiatria, w tym psychiatria dziecięca, to w Polsce obszar niedofinansowany od wielu lat.
Fot. iStock

8 lutego podczas posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia wysłuchano sprawozdania nt. dwóch rządowych dokumentów: informacji o zrealizowanych lub podjętych zadaniach z zakresu ochrony zdrowia psychicznego w latach 2017-2020 w ramach Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego (druki nr 67 i 1830); rozmawiano także o stanie psychiatrii dziecięcej w Polsce. Programy otrzymały pozytywną rekomendację komisji, ale opozycja nie szczędziła słów krytyki. Co więcej, problemy w psychiatrii dzieci i dorosłych dostrzegali też sami przedstawiciele koalicji rządzącej.

- W Polsce w wypadkach drogowych ginie rocznie ok. 3 tys. osób. Mówimy: dramat, tragedia. Ale z powodu samobójstw ginie 5 tys. osób. W opiece psychiatrycznej dorosłych idziemy w dobrym kierunku, zgodnie ze światowymi trendami, przechodząc z opieki azylowej, szpitalnej, na profil środowiskowy, blisko domu. Mamy jeszcze mało centrów zdrowia psychicznego, punktów konsultacyjnych, ale program się rozwija. Tymczasem psychiatryczna opieka dziecięca to samotna wyspa - przed nią nic i po niej długo nic. Tu rzeczywiście jest problem - mówił poseł PiS Czesław Hoc.

MZ: zwiększamy nakłady na psychiatrię, zmieniamy model opieki

Ministerstwo Zdrowia wraz z NFZ systematycznie zwiększa nakłady na opiekę psychiatryczną i leczenie uzależnień; w 2019 r. było to 2 997 695 zł, a w roku 2020 - 3 077 862 zł - wynika z informacji resortu przedstawionych na wtorkowym posiedzeniu.

Kluczowe zadania realizowane w ramach Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego to przede wszystkim zapewnienie osobom z zaburzeniami psychicznymi powszechnie dostępnej opieki zdrowotnej adekwatnej do ich potrzeb oraz prowadzenie działań na rzecz zapobiegania stygmatyzacji i dyskryminacji osób z zaburzeniami psychicznymi. W realizację poszczególnych zadań są włączeni ministrowie: sprawiedliwości, obrony narodowej, edukacji narodowej, zdrowia, rodziny, spraw wewnętrznych i administracji, a także NFZ i województwa, powiaty, miasta i gminy. Koordynatorem działań jest minister zdrowia.

Z danych przekazanych przez wiceministra zdrowia Macieja Miłkowskiego wynika, że w latach 2019-2020 zauważalny był wzrost liczby lekarzy psychiatrów w trakcie specjalizacji o 14 proc. Odnotowano też wzrost liczby psychologów nieposiadających specjalizacji (o 9 proc.) oraz psychologów - choć w znacznie mniejszym stopniu (o 0,9 proc.). O 13,8 proc. wzrosła liczba pielęgniarek psychiatrycznych.

Miłkowski podkreślał, że Ministerstwo Zdrowia przygotowało i wdraża reformę systemu ochrony zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży, która opiera się o nowy model udzielania świadczeń.

Jednym z podstawowych założeń reformy jest budowa sieci ośrodków, w których pracują psycholodzy, psychoterapeuci i terapeuci środowiskowi. To ośrodki środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej dla dzieci i młodzieży. Z ich oferty pacjenci mogą skorzystać bez skierowania lekarskiego. Będą udzielać pomocy dzieciom, które nie potrzebują diagnozy psychiatrycznej lub farmakoterapii.

"W przypadku wielu zaburzeń psychicznych, pojawiających się w dzieciństwie, można bowiem udzielić skutecznej pomocy za pomocą takich interwencji jak psychoterapia indywidualna i grupowa, terapia rodzinna czy praca z grupą rówieśniczą. Warunkiem jest wczesna reakcja na pojawiające się problemy. Pozwala to nie dopuścić do pogorszenia stanu zdrowia psychicznego pacjenta i uniknąć hospitalizacji na oddziale psychiatrycznym, która jest często trudnym doświadczeniem dla młodej osoby" - napisano w informacji MZ.

Ośrodki II poziomu to centra zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży, gdzie pomocy udzieli lekarz psychiatra, a pacjenci wymagający intensywniejszej opieki mogą skorzystać ze świadczeń w ramach oddziału dziennego. Na III, najwyższym poziomie referencyjności, funkcjonować będą ośrodki wysokospecjalistycznej całodobowej opieki psychiatrycznej. W takich ośrodkach pomoc znajdą pacjenci wymagający najbardziej specjalistycznej pomocy, w tym w szczególności osoby w stanie zagrożenia życia i zdrowia, przyjmowani w trybie nagłym.

Pierwsze ośrodki środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej rozpoczęły działalność w kwietniu 2020 roku - obecnie pomoc udzielana jest w ponad 300 miejscach w Polsce.

Kowal o rządowych programach w obszarze psychiatrii: mam wrażenie, że obserwuje się rybki w akwarium

- Przysłuchuję się czasem opowieściom o tych programach i (mam wrażenie - red.) jakby większość rządzących obserwowała rybki w akwarium. Wizyta u psychiatry w dużych ośrodkach trwa 20 minut, co nie daje możliwości żadnej diagnozy. Mamy do czynienia z jakimś zasadniczym problemem działania Ministerstwa Zdrowia w sprawach palących - mówił poseł KO Paweł Kowal.

Przypomniał, że w bieżącym roku jest problem z tym, by wypełnić rezydentury na niektórych specjalizacjach, np. onkologicznych, ginekologicznych, chirurgicznych. - Są ku temu jakieś powody, o których powinniśmy na poważnie podyskutować. Władza jest od tego, żeby miała plan, zrobiła symulację, zarówno w zakresie psychiatrii dziecięcej, włącznie z dostępem do psychologów, ale też w szerszym kontekście - wskazywał.

Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski przypomniał, że w ubiegłym roku została dokończona na zlecenie ministra zdrowia wycena - taryfikacja świadczeń z zakresu opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień dzieci i młodzieży na trzech poziomach referencyjnych. - Na I poziomie budżet, który jest wypłacany w formie ryczałtu, wzrósł o ok. 22 proc., na II poziomie wycena wzrosła o ok. 61 proc., a najwyższa wycena dotyczy III poziomu referencyjnego - to wzrost o 71 proc. - wyliczał.

Psychologia i psychiatria
Specjalistyczny newsletter przygotowywany przez ekspertów
ZAPISZ MNIE
×
Psychologia i psychiatria
Wysyłany raz w miesiącu
Specjalistyczny newsletter przygotowywany przez ekspertów
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Grupa Rx sp. z o.o. Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

- Zwiększamy ilość przyjęć i na studia medyczne, i specjalizacje. Nie mamy możliwości nakazania lekarzom specjalizowania się w konkretnych dziedzinach medycyny. Widzimy, że jest tutaj różna moda. Psychiatria cały czas nie jest wybierana. Gdyby było dwa razy więcej osób chętnych na psychiatrię dzieci i młodzieży, to wszystkie miejsca byłyby sfinansowane. Tak jest co roku - ripostował wiceszef resortu zdrowia.

Psychologowie i psychoterapeuci całkowicie „wypadną” z publicznego systemu?

Wiceprzewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Psychologów (OZZP) Sławomir Makowski podkreślał, że psychiatria to obszar niedofinansowany od wielu lat, a efektem tego jest lawinowy wzrost zadłużenia wszystkich placówek i zapaść w psychiatrii dziecięco-młodzieżowej.

- Nie tylko z powodu braku lekarzy specjalistów, ale przede wszystkim z powodu drastycznych obniżek wycen świadczeń udzielanych przez psychologów i psychoterapeutów. Aby uzyskać realną poprawę, wyceny należałoby zwiększyć o 50 proc. Psycholodzy to grupa, która jest najliczniej reprezentowana w psychiatrii i psychoterapii uzależnień. 80 proc. psychologów jest równocześnie psychoterapeutami. To z psychologami w głównej mierze związana jest cała reforma psychiatrii i na nich spada największy ciężar - mówił.

Zaznaczył, że w obwieszczeniu prezesa AOTMiT z 21 stycznia br. proponowane jest zmniejszenie wyceny zarówno sesji psychoterapii indywidualnej - o 32 proc. - jak i diagnostycznej porady psychologicznej - o 10 proc.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Nowe wyceny świadczeń wywołały burzę wśród psychologów. "Są skandaliczne i nierealne"

- Apelowaliśmy o wzrost o co najmniej o 30 proc., tymczasem mamy drastyczne obniżki. Taka wycena odstaje od realiów rynkowych i powoduje odpływ kadry z publicznej ochrony zdrowia. Już teraz jesteśmy na liście zawodów deficytowych, a wyceny nie weszły jeszcze w życie. W środowisku psychologów wrze. Psychoterapeutów w ramach NFZ praktycznie nie ma. Na darmową psychoterapię czeka się latami. To jest dramat - mówił Makowski.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Zawody deficytowe w ochronie zdrowia w roku 2022 [LISTA, MAPY]

Skonstatował, że Ministerstwo Zdrowia dąży do tego, aby psychologów i psychoterapeutów traktować analogicznie jak stomatologów. - Czyli będą pracować tylko w prywatnych gabinetach. Najbiedniejsze rodziny i dzieci zostaną bez pomocy - stwierdził.

Maciej Miłkowski, odnosząc się do zmniejszenia wycen wspomnianych dwóch procedur, skomentował, że „czasami jest tu nieadekwatność, wyceny były różnie realizowane w różnych okresach, za identyczne procedury było płacone czasami dużo mniej, w niektórych zakresach dużo więcej”. - Nie można przyjmować zasady, że za podobne świadczenia jest zdecydowanie różna wycena, w zależności od miejsca udzielania świadczeń. Oczekuję, że państwo zgłoszą uwagi do zarządzenia prezesa NFZ. Chcemy, żeby obowiązywało od 1 marca. Ministerstwo Zdrowia też się temu przygląda - mówił.

Wyceny NFZ kontra stawki komercyjne. „Bez komentarza”

- Stawki? Mamy problem nie tylko z nową kadrą, ale z zatrzymaniem tej doświadczonej. 190-200 zł to stawka komercyjna za jedną poradę. Stawka według NFZ? Porada diagnostyczna, czyli ta najcięższa, najbardziej czasochłonna, jest wyceniona od 85 zł, terapeutyczna od 56 zł, a kontrolna od 28 zł. Pozostawię to bez komentarza. Rozumiem lekarzy, którzy mówią, że nie będą pracować za takie pieniądze - wyliczała Adrianna Szuflicka, ekspertka Pracodawców RP.

Tomasz Latos przyznał, że psychiatrów dziecięcych jest w Polsce zdecydowanie za mało i choć w ostatnich latach stworzono warunki zachęcające do tego, aby więcej osób szło na rezydenturę w tej dziedzinie medycyny, póki co sytuacja jest trudna.

- Posłużę się przykładem. Wyobraźcie sobie państwo: dobry ośrodek, zadbany, przygotowany, dobrze zorganizowany. W pewnym momencie lekarka, już od dłuższego czasu w wieku emerytalnym, w końcu zdecydowała się na pójście na emeryturę. Zostali sami rezydenci. Profesor przez parę miesięcy szukał kogoś, kto zgodziłby się pokierować pododdziałem. Stawki, jakie potencjalne osoby, które ewentualnie by podjęły rozmowę, zaczynały się od 200 zł za godzinę. Stawka w gabinecie prywatnym to 200-300 zł, ale tam komfort pracy jest dużo lepszy. W szpitalu/klinice jest duża odpowiedzialność, wielu pacjentów. Mamy wielki problem i jakichkolwiek programów byśmy nie napisali, nawet zwiększyli finansowanie, to trudno będzie oczekiwać przełomu - przyznał Latos.

Sławomir Makowski przypomniał, że obecnie obserwujemy „bardzo potężne konsekwencje psychologiczne związane z pandemią - wzrost liczby zaburzeń psychicznych u dzieci i młodzieży, u osób dorosłych”. - Tymczasem nie wzrasta liczba podmiotów, w których mogliby pracować psychologowie i psychoterapeuci. Należy radykalnie przyspieszyć powstawanie nowych poradni zdrowia psychicznego, zarówno pierwszego, jak i drugiego poziomu referencyjnego. Wskazane jest również zwiększenie kontraktów dla już istniejących - mówił.

Wiceprezes OZZP podsumował i przypomniał, że co ósme dziecko w wieku od 5 do 19 lat ma co najmniej jeden diagnostyczny problem zdrowia psychicznego. - Mniej niż 35 proc. z nich otrzymuje jakąkolwiek pomoc. Ministerstwo Zdrowia nie słucha naszych uwag i wskazówek, a kolejne rozporządzenia powodują jedynie degradację systemu opieki nad zdrowiem psychicznym - spuentował.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Wciórka: realizacja pilotażu i reformy opieki psychiatrycznej stanęła pod znakiem zapytania

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.