Lato, lato, lato czeka...

Redakcja
28-06-2006, 00:00

Z krótkiej sondy Pulsu Medycyny wynika, że lekarze jednak znajdą kilka dni, a niektórzy może nawet tygodni na letni odpoczynek.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Kierunek Bornholm
Prof. Maria Katarzyna Kornacka, kierownik Kliniki Neonatologii Akademii Medycznej w Warszawie:

Wakacje lipcowe spędzam na Bornholmie. To niestety tylko tydzień, ale czekam na to z utęsknieniem. Dotychczas tam nie byłam. Będzie cisza, spokój, mały domek z widokiem na morze, wycieczki rowerowe, no i może pogoda. Jak nie, to mam dobrą, grubą pelerynę.

Siatkówka na plaży
Dr Paweł Grzesiowski, kierownik Zakładu Profilaktyki Zakażeń i Zakażeń Spitalnych, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego:

Pierwszy kawałek wakacji to tydzień na piasku - w Polsce, w Starych Jabłonkach wybieram się na aktywny wypoczynek w czasie World Tour siatkówki plażowej! Potem 2 tygodnie w Toskanii, żeby wygrzać stare kości i nacieszyć oczy piękną przyrodą, a brzuch dobrym winem.

Na łódce
Prof. Bohdan Maruszewski, kierownik Kliniki Kardiochirurgii Dziecięcej CZD:

W tym roku moje wakacje podzielone są na dwie części. Już za chwilę wyjeżdżam do Włoch na spotkanie Międzynarodowej Grupy Roboczej ds. Nomenklatury Wad Wrodzonych Serca, które odbywa się w Wenecji. 8 godzin pracy dziennie, ale potem wieczory w Wenecji, więc traktuję to jako częściowo wakacje. W sierpniu już tradycyjnie wakacje żeglarskie w Polsce, jak w poprzednim roku, na fantastycznej łódce mojego przyjaciela prof. Jerzego Sadowskiego z Krakowa na Zalewie Czorsztyńskim. Przepiękne miejsce, polecam wszystkim żeglarzom.

Rejs z przyjaciółmi
Dr n. med. Adam Windak, prezes ZG Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce:

Od kilku lat przynajmniej część wakacji poświęcam mojej nowej pasji, czyli żeglarstwu. W tym roku wybieram się na kurs sternika jachtowego, który będzie odbywał się na Zatoce Gdańskiej. Potem chwila z rodziną na jakiejś ciepłej plaży, a na koniec, bo we wrześniu, znów krótki rejs z przyjaciółmi. Takie są plany. Może uda się je zrealizować.

Ucieczka z miasta
Lekarz rodzinny Joanna Zabielska-Cieciuch, Porozumienie Zielonogórskie na Podlasiu:

Mam dom z ogrodem nad jeziorem, miejsce najpiękniejsze na świecie i to nie tylko dlatego, że tam się urodziłam, w Rajgrodzie. Już od maja, kiedy robi się zielono, spędzam tam każdą wolną chwilę. Pierwszego dnia wakacji dzieci zmieniają miejsce zamieszkania z blokowiska do zieleni, a ja spędzam z nimi weekendy. Przerwa ciągła w pracy trwa 3 tygodnie, bo to jest minimum, żeby odpocząć, w tym obowiązkowo tydzień lub dwa nad morzem.

Tylko Tatry
Dr Anna Kaczyńska, Klinika Chorób Wewnętrznych, Nadciśnienia Tętniczego i Angiologii Akademii Medycznej w Warszawie:

Moje wymarzone wakacje to Tatry dużo i długo. Ja w górach, a komórka zostaje w domu. Mam nadzieję, że w tym roku się uda.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Redakcja

Puls Medycyny
Inne / Lato, lato, lato czeka...
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.