Laserowa ablacja naczyń u bliźniąt z zespołem podkradania

Monika Wysocka
opublikowano: 01-03-2006, 00:00

6 lutego br. lekarze z Kliniki Terapii Płodu w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi przeprowadzili pod kierunkiem prof. Krzysztofa Szaflika wewnątrzmaciczną laserową ablację naczyń u bliźniąt z zespołem podkradania (TTTS).

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Mniej więcej w 160 ciążach bliźniaczych rocznie, na skutek patologicznych połączeń naczyniowych między płodami, w obrębie łożyska dochodzi do zespołu transfuzji międzypłodowej, czyli tzw. zespołu podkradania. To niebezpieczne dla obu płodów: "biorca" jest duży, obrzęknięty, z objawami wielowodzia, natomiast okradany "dawca" - mały z bezwodziem. U obu dochodzi do niesymetrycznego wzrostu i zaburzeń krążeniowych oraz hemodynamicznych. Niepodejmowanie prób leczenia w trakcie ciąży kończy się niemal w 100 proc. śmiercią jednego bądź obu płodów.
Zespół tworzonej właśnie Kliniki Terapii Płodu Instytutu CZMP zdobywał doświadczenie w technice rozdzielania patologicznych połączeń pomiędzy bliźniętami w klinice prof. Jana Depresta w Leuven w Belgii. "Ponieważ od kilku miesięcy dysponujemy już specjalistycznym sprzętem endoskopowym potrzebnym do tego typu zabiegów: fetoskopem i specjalnym laserem, tym razem spróbowaliśmy wykonać ten zabieg sami" - mówi prof. Krzysztof Szaflik, nie ukrywając radości z udanej ablacji. Udało się bowiem uniknąć powikłań, do których może dojść podczas każdego zabiegu na płodach w trakcie trwania ciąży, np. wyzwolenia czynności skurczowych, odpłynięcia wód płodowych czy powstania krwiaków.

Laser usuwa przyczyny

Sam zabieg ablacji polega na niszczeniu specjalnym laserem mostków naczyniowych między krążeniami obu płodów, występujących na powierzchni łożyska (te, które znajdują się głębiej, nie są dostępne dla żadnej techniki). "Wyjątkowość tego zabiegu polega na zlikwidowaniu przyczyny powstawania zespołu podkradania, czyli patologicznych połączeń, których może być kilka, a nawet kilkanaście. I nawet jeśli pozostają jeszcze naczynia położone głębiej, w łożysku, efekt zlikwidowania tych powierzchniowych jest zazwyczaj wystarczający" - wyjaśnia prof. K. Szaflik.
Zabieg powinien być wykonany najpóźniej w 26. tygodniu ciąży. Potem może już dojść do nieodwracalnych uszkodzeń u obu płodów. W większości przypadków po udanym zabiegu i krótkim okresie adaptacji do nowych warunków, wyrównuje się ilość płynu owodniowego i oba płody rosną już równomiernie. Choć czasem zdarza się, że zabieg trzeba powtórzyć albo uzupełnić terapię o dodatkowe amnioredukcje.

Większe możliwości w Łodzi

Tego typu zabiegi laserowej ablacji przeprowadza się niezwykle rzadko - w Polsce było ich zaledwie kilka. W łódzkim instytucie operację wykonano po raz pierwszy, poprzednie przeprowadzili lekarze z Kliniki Ginekologii Akademii Medycznej w Gdańsku. "Jako szef Sekcji Terapii Płodu Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego bardzo się cieszę, gdy także inne ośrodki podejmują wyzwania leczenia wewnątrzmacicznego. Centrum Zdrowia Matki Polki samo nie da rady leczyć wszystkich rozwojowych patologii płodu" - mówi prof. K. Szaflik. Wszystkich inwazyjnych zabiegów na płodzie wykonano dotychczas w CZMP ponad 2000.
W łódzkiej klinice, dzięki wsparciu Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Nauki udało się zgromadzić modelowy sprzęt niezbędny do wykonywania tego typu zabiegów. I jak podkreśla prof. K. Szaflik, choć Klinika Terapii Płodu wciąż się buduje, lekarze już korzystają z nowych możliwości sprzętowych. "Podjęliśmy wyzwanie, nie czekając na dramatyczne skutki tej wady. Zabieg przeprowadziliśmy w dwudziestym tygodniu ciąży - to bardzo dobry moment. Skoro dysponujemy sprzętem i odpowiednią wiedzą, szkoda tego nie wykorzystywać" - uważa szef kliniki. Poza tym zabieg w Belgii kosztuje Ministerstwo Zdrowia ponad 6000 euro (cena wykonania takiego zabiegu w Polsce jest właśnie negocjowana z NFZ).
Problem "podkradania" nie jest jedynym, który można rozwiązać dzięki nowoczesnemu sprzętowi, jakim dysponuje łódzki instytut. "Od kiedy "płód stał się pacjentem", kierunków zastosowania takiej aparatury w chirurgii płodu jest znacznie więcej. Posiadanie tego lasera daje również nowe szanse także naszym kolegom z klinik ginekologii operacyjnej" - zaznacza prof. Krzysztof Szaflik.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Wysocka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.