Laser lepszy od psiego węchu

AR
opublikowano: 13-07-2015, 20:04

Specjalny laser ma w przyszłości szybko i precyzyjnie rozpoznawać różne typy raka i cukrzycę. Zrobi to za pomocą analizy próbki wydychanego przez pacjenta powietrza.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Lasery mają coraz szersze zastosowanie w medycynie. Zespół inżynierów z University of Adelaide w australijskim Adelaide znalazł kolejne - ich optyczny system laserowy ma pomóc lekarzom we wczesnym diagnozowaniu wielu chorób dzięki temu, że, jak sami mówią, będzie w stanie naśladować funkcję "psiego nosa".

"W mediach często można zobaczyć psy, które potrafią odkryć nieprawidłowości w ludzkim organizmie wąchając twój oddech. My chcemy zastąpić nos psa światłem, które - podobnie jak on - wykryje specyficzne cząsteczki w wydychanym powietrzu" - tłumaczy dr James Anstie, koordynator projektu, opisanego po raz pierwszy, niedawno, przez pismo "Optics Express".

>>> Czytaj też: Psy pomogą onkologom?

Zamiast zapachu specjalnie skonstruowany laserowy spektrometr wykorzysta zasady optyki - wykona pomiar parametrów światła odbijanego przez cząsteczki zawarte w gazie. Niektóre specyficzne cząsteczki, znajdujące się w ludzkim oddechu i będące ubocznym produktem przemiany materii, mogą być symptomem raka płuca lub przełyku, astmy, cukrzycy albo stanów zapalnych. Laser będzie w stanie je rozpoznać.

To pozwoliłby diagnozować choroby z bardzo dużą dokładnością, we wczesnym stadium - twierdzi dr James Anstie. "Nasz laser tym różni się od psa - mówi - że dzięki niemu dowiemy się co się dzieje w ludzkim organizmie i będziemy potrafili to nazwać, a to właśnie komunikacja jest największą barierą w pracy z psami".

Australijski projekt jest jednym z wielu realizowanych obecnie na całym świecie badań nad sposobami wykrywania przewlekłych chorób dzięki analizie składu wydychanego powietrza, który zmienia się gdy w organizmie zachodzą jakieś biochemiczne zmiany.

Prototyp australijskiego urządzenia może powstać już za dwa, trzy lata - wynika z szacunków naukowców. Na rynku może pojawić się za około pięć lat.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: AR

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.