Kwasy omega-3 a rozwój płodu

PAP, IKA
opublikowano: 07-01-2013, 14:09

Korzyści wynikające z częstego spożywania ryb przez ciężarne kobiety przewyższają ryzyko związane z działaniem zawartej w nich metylortęci - wynika z badań opublikowanych w "Journal of Nutrition".

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Metylortęć jest jednym z organicznych związków rtęci o wysokiej toksyczności. Wśród ryb najwięcej tego związku zawierają drapieżniki, np. tuńczyk, halibut czy szczupak. Im wyżej w łańcuchu pokarmowym znajduje się ryba, tym więcej rtęci gromadzi.

Ze względu na możliwość przenikania rtęci przez łożysko Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) zaleca, by ciężarne kobiety nie jadły ryb częściej niż dwa razy w tygodniu oraz unikały ryb dużych.

Międzynarodowy zespół naukowców postanowił sprawdzić, w jaki sposób spożywanie ryb przez matkę wpływa na późniejszy rozwój dziecka. W tym celu przebadali 225 kobiet z dziećmi. Po zebraniu szczegółowych informacji na temat diety oraz przeprowadzeniu serii testów sprawdzających kompetencję językową i inteligencję dzieci do 5. roku życia badacze nie stwierdzili żadnego szkodliwego wpływu metylortęci na rozwój. Zaobserwowali natomiast pozytywny związek ekspozycji na wielonienasycone kwasy tłuszczowe (zwłaszcza DHA) z rozwojem językowym w wieku przedszkolnym.

Badania prowadzone były na Seszelach, gdzie spożycie ryb jest niemal dziesięciokrotnie wyższe niż w Stanach Zjednoczonych, przy czym poziom zawartej w nich metylortęci jest porównywalny.

"Wielonienasycone kwasy tłuszczowe mogą redukować stan zapalny wywoływany w mózgu przez metylortęć. Zależność ta wygląda jednak na złożoną i dopiero zaczynamy ją rozumieć" - mówi prowadzący badania dr Gary Myers z Uniwersytetu Rochester.

Było to kolejne badanie potwierdzające korzyści płynące ze spożywania wielonienasyconych kwasów tłuszczowych przez ciężarne. Kilka miesięcy temu w piśmie "Pediatrics" zostały opublikowanie wyniki prac naukowców z Emory University w Atlancie. Sprawdzali oni, czy podawanie kobietom w ciąży kwasu DHA może mieć wpływ na odporność ich przyszłego potomstwa. Badaniami objęto blisko 1100 ciężarnych z Meksyku. Część z nich zażywała codziennie 400 mg kwasu dokozaheksaenowego (DHA), a część placebo. Podawanie suplementu diety rozpoczęto między 18. a 22. tygodniem ciąży i kontynuowano do porodu.

Okazało się, że niemowlęta kobiet, które w ciąży przyjmowały kwasy tłuszczowe omega-3 obecne w tłustych rybach morskich i glonach, mniej chorują i łagodniej przechodzą przeziębienie w pierwszych miesiącach życia. U dzieci kobiet zażywających w ciąży suplementy z DHA stwierdzono skrócenie różnych objawów przeziębienia (łącznie o 24 proc.) w wieku jednego miesiąca. Krócej utrzymywał się u nich kaszel (o 26 proc.), wydzielina z dróg oddechowych (o 15 proc.) oraz świszczący oddech (o 30 proc.). Jedynym objawem chorobowym, który obserwowano u nich dłużej (o 22 proc.), był wyprysk na skórze.

Badacze obliczyli też, że w wieku trzech miesięcy dzieci mam stosujących DHA były krócej chore (o ok. 14 proc.) niż niemowlęta z grupy kontrolnej.

Po ukończeniu pół roku, u pociech kobiet zażywających kwas omega-3 w ciąży odnotowano skrócenie takich objawów chorobowych, jak gorączka (o 20 proc.), wydzielina z nosa (o 13 proc.), trudności z oddychaniem (o 54 proc.), wysypka (o 23 proc.), ale wydłużenie czasu, w którym dzieci wymiotowały (o 74 proc.).

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: PAP, IKA

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.