Ktoś źle doradza prezydentowi

  • Ekspert dla "Pulsu Medycyny"
29-10-2008, 00:00
Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Prezydent Lech Kaczyński w telewizyjnym orędziu wezwał do rozpisania referendum "w sprawie prywatyzacji szpitali", mówiąc przy tym m.in., że "pacjent nie może być traktowany jako źródło zysku". BCC podziela opinię, że nie może. I nie będzie!
Ustawy zdrowotne zakładają przekształcanie formy organizacyjnej samodzielnych zakładów opieki zdrowotnej w spółki prawa handlowego. Jednak to nie oznacza ich prywatyzacji, ponieważ prywatyzacja to akt przekazania prywatnemu właścicielowi publicznego mienia, a żaden projekt z rządowego pakietu tego nie przewiduje. Organy założycielskie, a potem udziałowcy lub akcjonariusze, tj. głównie jednostki samorządu terytorialnego, ale także uczelnie medyczne, rząd i Ministerstwo Zdrowia - tak jak dotychczas będą miały prawo podejmowania decyzji dotyczących zachowania prawa własności lub jego odsprzedaży w części lub całości. Rząd proponuje zatem akt uspołecznienia.
W tak ważnych sprawach jednak - mających dla ludzi emocjonalne znaczenie, a dla państwa znaczenie ustrojowe - nie wolno manipulować faktami. Stan ochrony zdrowia w naszym kraju wymaga przekształceń. BCC uważa, że propozycje rządu dają szansę poprawy jakości opieki medycznej. W jakim stopniu - o tym powinni debatować specjaliści, a rozstrzygać - na podstawie wiedzy uzyskanej od ekspertów - parlamentarzyści.
W pracach nad reformą systemu ochrony zdrowia, a także podczas tzw. białego szczytu w lutym br. eksperci BCC zwracali uwagę, że w docelowym kształcie systemu to pacjent powinien wybierać placówkę, w której chce się leczyć. Leczenie powinno być opłacane przez obowiązkowy i dobrowolny (dodatkowy) system ubezpieczeń. Wokół tej zasady powinna być zbudowana ochrona zdrowia. Wtedy szpitale i przychodnie będą konkurować ze sobą zarówno jakością leczenia, jak i jego ceną. Dzięki temu nieefektywnie zarządzane placówki zdrowia nie utrzymają się na rynku, natomiast te lepsze uzyskają więcej środków na działalność i rozwój. Zyska na tym pacjent. O to chodzi w dzisiejszej debacie, a nie o "pacjenta jako źródło zysku".
Na decyzji prezydenta o zawetowaniu reformy (bo do tego sprowadzają się deklaracje i treść orędzia) pacjent straci. Ktoś prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu źle doradza.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marek Goliszewski, ; prezes Business Centre Club

Puls Medycyny
Inne / Ktoś źle doradza prezydentowi
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.