Które lecznice pobierają dodatkowe opłaty

Alina Treptow
opublikowano: 12-03-2014, 13:38

Kontrole NFZ: Burza wokół dodatkowych opłat pobieranych od pacjentów za świadczenia może nie ograniczyć się do warszawskiej kliniki okulistycznej Sensor Cliniq. Niektóre oddziały Narodowego Funduszu Zdrowia postanowiły wziąć pod lupę inne kliniki okulistyczne. Mazowiecki oddział NFZ wysłał ankiety do pacjentów jeszcze czterech placówek z obszaru swego działania.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

„Pacjenci dwóch z nich, jednej publicznej i jednej niepublicznej, potwierdzili, że ponieśli opłaty związane z zabiegiem usunięcia zaćmy. Obecnie trwają szczegółowe analizy nadesłanych ankiet” — informuje Piotr Kalinowski z zespołu prasowego NFZ Mazowsze. Oddział nie chciał poinformować, jakie to placówki, tłumacząc, że trwają jeszcze analizy i sami świadczeniodawcy nie zostali o nich poinformowani.

Śląski oddział NFZ wziął na celownik placówki okulistyczne już kilka lat temu. Ankiety zostały wysłane do pacjentów w 2010 r. Na ich podstawie wykazano, że jeden świadczeniodawca, Klinika 2000 z Katowic, pobierała dodatkowe opłaty za zabieg usunięcia zaćmy.

„Zebrane informacje mogły wskazywać na popełnienie przez świadczeniodawcę przestępstwa, czyli pobieranie dodatkowych opłat od pacjentów mających uprawnienia do świadczeń opieki zdrowotnej w ramach publicznego ubezpieczenia. W lutym 2010 r. śląski oddział zawiadomił delegaturę Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Nałożono też karę umowną w wysokości 117 tys. zł” — przypomina Małgorzata Doros, rzeczniczka śląskiego oddziału NFZ.

Śledztwo zakończyło się aktem oskarżenia dla współwłaściciela kliniki. Dzisiaj katowicka placówka przeprowadza operację usuwania zaćmy ramach kontraktu z NFZ.
Oprócz jednostek okulistycznych, pod ostrzejszym nadzorem płatnika znalazły się kliniki ginekologiczne, które pobierały dodatkowe opłaty za znieczulenie zewnątrzoponowe przy porodzie. Stołeczny Szpital św. Zofii przy ul. Żelaznej otrzymał za ich inkasowanie ponad pół miliona złotych kary. Uważa jednak, że była ona niesłuszna i pozwał NFZ do sądu. Placówka zwraca uwagę, że interpretacja wyjaśniająca, czy lecznice mogą pobierać dodatkowe opłaty, czy nie pojawiła się dopiero w 2011 r., tymczasem opłaty w warszawskim szpitalu zostały pobrane rok wcześniej.

Eksperci podkreślają, że interpretacja resortu zdrowia wcale nie rozwiązuje problemów z niejasną wykładnią przepisów. Ministerstwo Zdrowia w swojej interpretacji zabrania dodatkowych opłat, jednak w pozostałych, wyższych aktach prawnych, nie ma o tym mowy. Krzysztof Łanda, prezes Fundacji Watch Health Care nie przewiduje rychłego rozwiania tych niejasności.

„Sprawa jest polityczna. Nie spodziewam się szybkiego jej rozwiązania, szczególnie że od dekady nikomu się to nie udało. Warto jednak zwrócić uwagę, że zakaz jest niezgodny z konstytucją i są opinie konstytucjonalistów, które to potwierdzają. Interpretacja resortu przeczy też zdrowemu rozsądkowi, bo dlaczego pacjent jest stawiany przed wyborem: albo-albo. Albo bierze to, co mu daje publiczny płatnik, albo zostaje z niczym i jest zmuszony za wszystko płacić z własnej kieszeni” — twierdzi Krzysztof Łanda.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Alina Treptow

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.