Kto zaproponuje program „Przeżywalność 90 plus”

Monika Rachtan
opublikowano: 24-02-2021, 11:58

Walka z pandemią COVID-19 trwa w Polsce już blisko rok. Z powodu koronawirusa zmarło w kraju ponad 41 tys. osób, a zgony wielu Polaków przyspieszyły również niewykryte w porę choroby nowotworowe. Jakie kroki należy podjąć, aby po zakończeniu pandemii przeżywalność chorych na nowotwory w Polsce była większa, podobna do osiąganej w innych krajach UE.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Pandemia COVID-19, trwająca już prawie rok, zmieniła oblicze medycyny na całym świecie, w tym także w Polsce. Tematy pandemiczne usunęły w cień dotychczasowe problemy ochrony zdrowia, absorbujące klinicystów, pacjentów i decydentów. Rok 2020 był tragiczny pod względem wzrostu liczby zgonów w Polsce. Ludzie umierali jednak nie tylko z powodu zakażenia wirusem SARS-CoV-2. W wielu przypadkach był to efekt zbyt późnego wykrycia nowotworu i rozpoczęcia leczenia na zaawansowanym etapie choroby.

Wielu Polaków uznało, że słynne „zostań w domu” dotyczy wszystkich aktywności, także tych związanych z dbaniem o swoje zdrowie.
iStock

Rak nie czeka na koniec pandemii

Zeszły rok okazał się szczególnie trudny — zmarło niemal 17 proc. więcej Polaków niż w 2019 r. Do zgonów tych przyczyniła się nie tylko pandemia COVID-19, ale także inne choroby. Można zakładać, że osoby te były nie tylko ofiarami szalejącego wirusa, ale także chorób cywilizacyjnych, które gwałtownie się rozwijały wskutek utrudnień w dostępności do świadczeń medycznych, unikania przez pacjentów wizyt w szpitalach czy narastającego stresu wywołanego izolacją i lękiem o przyszłość.

Wielu Polaków uznało, że słynne „zostań w domu” dotyczy wszystkich aktywności, także tych związanych z dbaniem o swoje zdrowie. Wiadome jest jednak, że choroby onkologiczne, a także kardiologiczne nie dają lekarzom zbyt wiele czasu na działanie, ich rozwój jest bardzo szybki, czasem wręcz nieprzewidywalny. Pacjenci onkologiczni nie mają zatem czasu na czekanie do końca pandemii, niezdiagnozowani, nieleczeni umierają.

Pozapandemiczne czynniki ryzyka zgonów

W 2020 r. dramatycznie zmniejszyła się liczba porad w przychodniach POZ — z 42 mln do 30 mln.¹ Zgodnie z danymi Narodowego Funduszu Zdrowia zgłaszalność Polek na badania cytologiczne spadła niemal o połowę w stosunku do i tak wcześniej niskiego wskaźnika (do roku 2020 wynosił on 30 proc., w 2020 r. jedynie 15 proc.). Problemy związane z diagnostyką nowotworów widoczne są np. w kontekście nowotworów charakterystycznych dla kobiet. Świętokrzyskie Centrum Onkologii podaje, że liczba przeprowadzonych cytologii w 2019 r. wynosiła 9 tys., a w 2020 r. — 1,6 tys.

Jednym z efektów zaniedbań i opóźnień w diagnostyce jest wysoka liczba zgonów z powodu raka piersi, w 2020 r. na 100 tys. Polek 42 umarły z powodu raka piersi, a jeszcze kilka lat temu wskaźnik ten był zdecydowanie niższy (o ok. 10). Pojawia się pytanie, czy wzrost ten jest spowodowany jedynie pandemią, czy także innymi czynnikami? „Trzeba się zastanowić nad tym, co wpłynęło na tak wysoki wzrost liczby zgonów i spróbować znaleźć rozwiązanie, które pozwoli go ograniczyć” — stwierdza Michał Kępowicz, dyrektor do spraw relacji strategicznych Philips.

O równe szanse dla polskich pacjentów

Innowacyjne firmy od lat dostarczają rozwiązania technologiczne, pozwalające efektywniej walczyć z nowotworami. Bardzo intensywnie współpracują z ośrodkami, które zajmują się pacjentami onkologicznymi w Polsce. „Niezwykle ważne jest dziś, aby przejść z poziomu deklaracji do działań operacyjnych, które dadzą nowy impuls polskiej onkologii. Polscy pacjenci mogliby np. otrzymać program — na wzór innych ambitnych przedsięwzięć realizowanych w naszym kraju — który znacząco podniesie pięcioletnią przeżywalność po zdiagnozowaniu nowotworu. W przypadku kobiet z rakiem piersi średnia przeżywalność w dalszym ciągu nie wygląda najlepiej na tle statystyki z innych krajów UE. W krajach skandynawskich dochodzi do prawie 90 proc., w UE normą jest 83 proc., a w Polsce (zgodnie ze statystykami z lat 2010-2015) to jedynie ok 76 proc.

Naszym celem — oprócz profilaktyki zapobiegającej narastaniu epidemii nowotworów — powinno być poprawienie wyników w zakresie przeżywalności pacjentów z tymi schorzeniami oraz polepszenie jakości życia podczas i po zakończeniu procesu leczenia. Program Przeżywalność 90 plus bardzo by się nam wszystkim przydał” — wskazał Michał Kępowicz.

Michał Kępowicz, dyrektor do spraw relacji strategicznych Philips.
Archiwum

Nadchodzą zmiany?

Z początkiem 2020 r. ogłoszono w Polsce Narodową Strategię Onkologiczną (NSO) na lata 2020-2030, której celem jest kompleksowa transformacja krajowej onkologii. Plan, przyjęty przez Radę Ministrów, obejmuje następujące obszary inwestowania:

  • kadry medyczne,
  • edukacja dotycząca stylu życia,
  • pacjent,
  • nauka i innowacje,
  • system opieki onkologicznej.

W ostatnim czasie podjęto wiele dobrych działań, które mogą korzystnie wpłynąć na stan polskiej onkologii. Jedną z takich inicjatyw jest powstanie Narodowej Strategii Onkologicznej, której celem jest stworzenie zupełnie nowych warunków dla leczenia onkologicznego. W Polsce trwa także pilotaż Krajowej Sieci Onkologicznej, koordynowany przez dr. hab. n. med. Adama Maciejczyka. Już teraz pojawiają się jego pierwsze efekty: uruchomiona infolinia onkologiczna, skrócony czas oczekiwania na wizytę w poradni onkologicznej, wystandaryzowany proces leczenia.

Zdaniem dyrektora do spraw relacji strategicznych Philips, wszystkie te działania dają nadzieję na to, że powstała już pewna baza, która pozwoli na wprowadzenie kolejnych zmian w tym obszarze. Równocześnie Komisja Europejska 3 lutego ogłosiła europejski plan walki z rakiem, który w sposób ramowy pokazuje kierunki rozwoju onkologii na poziomie ponadnarodowym, europejskim (do 21 maja będą trwały szerokie konsultacje społeczne tego dokumentu). To ważny sygnał dla krajów UE, aby oprócz wysiłków indywidualnych ściślej współpracować ponad granicami nad tym ogromnym wyzwaniem zdrowotnym, społecznym i gospodarczym.

W stronę medycyny personalizowanej

Wydaje się, że po trudnym okresie pandemii przyjdzie czas na wprowadzanie nowych rozwiązań systemowych, nad którymi już w konsultacji z klinicystami pracuje resort zdrowia, a także na ulepszenie tych już działających. Lekarze spodziewają się, że w wyniku opóźnionej diagnostyki, do ich gabinetów trafiać będzie coraz więcej pacjentów z nowotworami w późnych stadiach rozwoju. Ci chorzy będą wymagać nie tylko bardziej zaawansowanego, zindywidualizowanego leczenia, ale także intensywniejszej i krótszej ścieżki diagnostycznej. Czy odpowiedzią na te potrzeby stanie się medycyna personalizowana?

„Dzięki aktualnej wiedzy medycznej wiemy, że nie można stosować jednakowych rozwiązań z powodzeniem u wszystkich pacjentów. Medycyna personalizowana, w klasycznym ujęciu, polega na zbadaniu poszczególnych zaburzeń molekularnych w celu opracowania indywidualnego leczenia i dopasowania konkretnego leku dla danego pacjenta” — wyjaśnia dr hab. Adam Maciejczyk. Personalizowana medycyna zakłada jednak dużo szerszy dostęp do zindywidualizowanej opieki onkologicznej. W ramach Krajowej Sieci Onkologicznej (KSO) wprowadzono szereg procesów, które poprawiają dostęp do takiej opieki. Jednym z ważniejszych działań w tym zakresie jest ustanowienie dodatkowych konsyliów interdyscyplinarnych na różnych etapach leczenia chorego.

„Wielu pacjentów, również w IV stopniu choroby nowotworowej, powinno mieć dodatkowe konsylium, podczas którego podejmowana jest decyzja o zastosowaniu zaawansowanych technik napromieniania (np. stereotaksja) lub skomplikowanego leczenia chirurgicznego połączonego z jednoczasową chemioterapią. Coraz częściej podejmuje się decyzje o leczeniu radio— lub chemioterapią przed leczeniem operacyjnym. Takie działania to najlepszy przykład szeroko rozumianej personalizowanej opieki zdrowotnej. W ramach KSO dostosowujemy liczbę konsyliów do potrzeb pacjenta i stale monitorujemy efektywność tych działań” — dodaje onkolog.

Kompleksowe podejście zyskało na wartości

Kompleksowe i zindywidualizowane podejście do leczenia pacjenta wydaje się być szczególnie istotne w dobie pandemii COVID-19. Jest ono niezwykle ważne dla chorego, ponieważ zapewnia mu dostęp do wszystkich możliwych terapii, dostosowując je do jego indywidualnej potrzeby.

„Wydaje się to oczywiste, aczkolwiek bardzo trudno jest to zorganizować. W ramach KSO jednym z podstawowych celów jest monitorowanie udziału w konsyliach wszystkich specjalistów i zapewnienie pacjentom dostępu do optymalnej terapii. Proces ten jest bardzo ważny, ponieważ przynosi najlepsze efekty terapeutyczne” — dodaje dr hab. Adam Maciejczyk.

Krajowa Sieć Onkologiczna zakłada także budowę systemów informatycznych, pozwalających na gromadzenie i analizę tzw. big data, co otwiera nowe możliwości w podejściu do leczenia onkologicznego.

Ekspert wyjaśnia, że wykorzystanie innowacyjnych technik biotechnologii i bioinformatyki w codziennej praktyce klinicznej stwarza możliwość modelowania zoptymalizowanych ścieżek leczenia, zastosowania precyzyjnej i najbezpieczniejszej terapii, a w dłuższej perspektywie — oceny skuteczności populacyjnej.

Onkologia
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
×
Onkologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

„Już teraz monitorujemy szereg parametrów. Najlepszym przykładem pozytywnych tego efektów jest informacja o liczbie pacjentów w danym stopniu zaawansowania choroby, obserwacja jak ten parametr się zmienia w zależności od efektywności prowadzenia badań profilaktycznych. W naszym województwie na początku pilotażu liczba pacjentów w III i IV stopniu zaawansowania raka jelita grubego przekraczała 70 proc., a teraz spadła poniżej 60 proc.” — wskazuje dr hab. Adam Maciejczyk.

Podkreśla, że to efekt intensywnych działań w zakresie profilaktyki, które można monitorować, obserwując populacje mieszkańców poszczególnych powiatów. „Dbałość o jakość, stałe monitorowanie prowadzonych działań oraz analiza zebranych danych to realny wkład w poprawę opieki onkologicznej” — podsumowuje specjalista.

Dr hab. n. med. Adam Maciejczyk

“Opieka onkologiczna jest bardzo skomplikowanym organizacyjnie procesem, na który składa się wiele badań oraz różnych form terapii. Dbałość o jakość każdego z tych etapów, połączona ze stałym monitorowaniem tego procesu, przekłada się na poprawę wyników leczenia onkologicznego”.

Czy informatyka wyleczy system

System informatyczny, a właściwie rejestry narządowe, zawierające rekordy blisko 15 tys. pacjentów, działają już w ramach pilotażu Krajowej Sieci Onkologicznej (w województwie dolnośląskim ponad 9,6 tys. pacjentów). Zbudowana została hurtownia danych, łącząca rekordy medyczne pacjentów zakwalifikowanych do pilotażu, pochodzące z wielu szpitali, z różnych systemów HIS, dedykowanego portalu czy z danych NFZ.

„Możliwość szerokich analiz dało połączenie danych medycznych, zebranych w ramach pilotażu, z danymi rozliczeniowymi NFZ. Warunkiem wiarygodności przeprowadzanych analiz jest zunifikowany sposób ich gromadzenia. Opracowane zostały m.in. szablony badań histopatologicznych w celu ujednolicenia zbieranych raportów z wszystkich uczestniczących w pilotażu szpitali. To bardzo ważny proces. Dzięki tak zorganizowanym działaniom uzyskaliśmy wynik kompletności badań histopatologicznych na poziomie ponad 90 proc. Nie bez znaczenia jest możliwość bieżącej obserwacji wyników działań, która daje szansę poprawy wskaźników. Dotyczy to m.in. dostępności do badań molekularnych, oczekiwania na wyniki tych badań oraz dostępu do nowoczesnych leków” — poinformował dr hab. Adam Maciejczyk.

Zbierane informacje mogą być wykorzystane zarówno na potrzeby wyliczania aktualnych mierników, ale także umożliwiają przeprowadzanie dowolnych analiz, np. porównywania poszczególnych szpitali, powiatów czy województw. „Takie podejście umożliwia tworzenie ogromnej bazy wiedzy (big data) o pacjentach onkologicznych. Pilotaż to narzędzie pozwalające patrzeć na dane z wielu perspektyw” — dodaje prezes PTO.

Również Michał Kępowicz wskazuje na ważność zbierania i analizowania danych. „Odpowiedź technologiczna, którą zapewniają innowacyjne firmy, może także przyczynić się do zmiany sytuacji w polskiej onkologii. Chodzi o zbudowanie dla onkologii fundamentu w postaci wiarygodnych, ustrukturyzowanych i wysokiej jakości danych. Klinicystom (ale nie tylko) przydałby się krajowy zbiór danych onkologicznych (data warehouse), nad którymi wszyscy mogliby pracować. Taka zintegrowana baza danych onkologicznych pozwalałaby nie tylko na dostarczanie wszystkich informacji (również porównawczych) do procesu diagnostyki i leczenia pacjenta, ale także wspierałaby zarządzanie zdrowiem populacyjnym (na podstawie danych o czynnikach kancerogennych egzogennych/środowiskowych) czy zarządzanie jakością dostarczanych świadczeń zdrowotnych w podmiotach systemu ochrony zdrowia”.

Jakość, która służy zdrowiu

Okazuje się, że informacje powstałe w wyniku zbierania danych i ich analizowania są nie tylko niezwykle przydatne dla klinicystów i decydentów, ale także dla samych chorych. „Efektem takich analiz jest informacja na temat jakości usług medycznych. Pacjent uzyskuje możliwość oceny i porównania poszczególnych jednostek w zakresie diagnostyki i leczenia. Świadomość pacjentów rośnie. Szpital, w którym stale monitoruje się jakość realizowanych usług, daje pacjentowi poczucie bezpieczeństwa” — komentuje dr hab. Adam Maciejczyk.

Monitorowanie czasu oczekiwania na wyniki najważniejszych badań obrazowych, czyli TK, NMR i PET-CT, skróciło terminy ich realizacji (pacjenci w pilotażu nie przekroczyli zakładanego okresu 2 tygodni). Według onkologa, skrócenie czasu realizacji badań diagnostycznych to realnie odczuwalna przez pacjentów korzyść, bardzo istotna dla przebiegu i wyniku leczenia.

„Zbiór tysięcy danych daje możliwość przeprowadzenia szeregu analiz, niezbędnych do szybkiego identyfikowania nieprawidłowości. Pojawia się możliwość wychwycenia np. opóźnienia terminów, co wpływa na obniżenie jakości świadczeń. W czasie pandemii zauważyliśmy spadek liczby pacjentów onkologicznych w szpitalach wielospecjalistycznych i od razu mogliśmy zasygnalizować problem. Wdrożyliśmy dodatkową kampanię informacyjną, nowe sposoby komunikacji z pacjentem i uzyskaliśmy wzrost liczby nowych pacjentów w Dolnośląskim Centrum Onkologii” — mówi jego dyrektor.

Ważnym elementem KSO, istotnym dla komfortu pacjenta, jest rozwój infolinii onkologicznej. W ramach tej działalności również zbierane są i analizowane dane. Monitoruje się liczbę nieodebranych rozmów telefonicznych czy godziny zwiększonego zainteresowania. Infolinia, bramki internetowe, specjalnie przygotowane aplikacje w znacznym stopniu poprawiają komunikację z pacjentem. „Analiza danych to proces ciągły, stale musimy obserwować efektywność naszych działań i skutecznie reagować na nieprawidłowości. Poprawa komunikacji z pacjentem to jeden z najważniejszych celów pilotażu onkologicznego” — zaznacza dr hab. Adam Maciejczyk.

Dodaje, że tego typu przykłady wyników obserwacji poszczególnych parametrów i mierników można podać bardzo wiele. Są one z reguły związane z danym typem nowotworu. Rozszerzony zakres informacji o efektach pilotażu KSO można przeczytać na stronach internetowych PTO (https://pto.med.pl/krajowasiec-onkologiczna).

„Opieka onkologiczna jest bardzo skomplikowanym organizacyjnie procesem, na który składa się wiele badań oraz różnych form terapii. Dbałość o jakość każdego z tych etapów, połączona ze stałym monitorowaniem tego procesu, przekłada się na poprawę wyników leczenia onkologicznego” — wskazuje prezes PTO.

Celem profilaktyka i wydłużenie przeżycia chorych

Michał Kępowicz jest przekonany, że w najbliższym czasie musimy postawić sobie bardzo konkretne cele, do których powinniśmy konsekwentnie zmierzać dla dobra pacjentów. „Czy przeżywalność na poziomie 90 proc. pacjentek z nowotworami piersi — podobnie jak w Szwecji czy Finlandii — mogłoby być takim naszym wspólnym, ambitnym celem/ programem? Do mierzenia postępu mogłyby nam posłużyć właśnie takie big data, które dostarczą nam wiedzy, gdzie jesteśmy i czy zmierzamy we właściwą stronę ” — podkreśla.

Jak zauważa, jest to jeden z czynników, który jest narzędziem do osiągnięcia poprawy. „Kolejne to tworzenie centrów zajmujących się ultraszybką diagnostyką, a także ośrodków medycyny personalizowanej ukierunkowanej na jakość dostarczanej opieki pacjentom onkologicznym. Polskiej onkologii potrzebne są też nowoczesne rozwiązania cyfrowe, które pozwolą zebrać wiedzę i klinicystów w jednym wirtualnym miejscu i prowadzić specjalistyczne konsylia (virtual tumor-board) czy konsultacje. Takie rozwiązania umożliwiają specjalistom z różnych zakątków kraju czy nawet świata kompleksowo zapoznać się z sytuacją danego pacjenta oraz wybrać optymalną dla niego ścieżkę diagnostyczną i leczniczą” — wskazuje Michał Kępowicz.

Przypisy:

1. https://mypacjenci.org/11-milionow-mniej-porad-wpoz/

PRZECZYTAJ TAKŻE: Dr hab. Adam Maciejczyk: KSO pozwoli na lepszy i równiejszy dostęp do opieki onkologicznej

W oczekiwaniu na plan naprawy profilaktyki onkologicznej

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.