Kształcenie lekarzy: przedstawiciel samorządu zdumiony tym, że studenci 6. roku mieliby uczyć młodszych

opublikowano: 26-05-2022, 15:32

Wiceminister Piotr Bromber w kwietniu tego roku był gościem w Szczecinie na konferencji Komisji Młodych Lekarzy działającej przy Naczelnej Izbie Lekarskiej. - Podczas kwietniowego spotkania nie było mowy o tym, by studenci starszych roczników kształcili lub przyuczali młodszych studentów - zapewnia Paweł Doczekalski z NRL.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Na zdjęciu wiceminister zdrowia Piotr Bromber
Ministerstwo Zdrowia

Na posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia 25 maja wiceminister zdrowia Piotr Bromber zdradził, że Ministerstwo Zdrowia rozważa oddanie możliwości kształcenia studentów niższych lat studiów lekarskich i lekarsko-dentystycznych w ręce kolegów z szóstego roku. Rozwiązanie zostanie - być może - wprowadzone w ramach modułu Młody Dydaktyk.

– Ten pomysł zrodził się po rozmowach ze studentami. Uświadomiliśmy sobie, że jeśli chcemy zwiększać nabory na studia lekarskie i lekarsko-dentystyczne, to musimy zawczasu zadbać o kadry, które będą studentów kształcić. (...) W skrócie rozważamy taką możliwość, żeby studenci 6. roku mogli prowadzić zajęcia dla młodszych kolegów - powiedział wiceminister zdrowia.

Zatrudnienie studentów 6. roku? Wiele kwestii należałoby wcześniej doprecyzować

Po tej informacji w internecie zawrzało. Jak wynika z nawet pobieżnej lektury mediów społecznościowych, pomysł nie spotkał się z aprobatą. Puls Medycyny zwrócił się z prośbą o komentarz do Pawła Doczekalskiego, członka Prezydium OIL w Warszawie, a od 13 maja również Naczelnej Rady Lekarskiej. Słowami ministra Brombera dr Doczekalski jest co najmniej zaskoczony. Skąd więc zrodził się ministerialny pomysł?

– Wiceminister Piotr Bromber w kwietniu tego roku był gościem w Szczecinie na konferencji Komisji Młodych Lekarzy działającej przy Naczelnej Izbie Lekarskiej. Na spotkaniu wyszedł z pomysłem zatrudniania studentów 6. roku kierunku lekarskiego w podmiotach leczniczych. Jak wskazaliśmy wówczas, tego rodzaju rozwiązanie funkcjonuje już na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym, gdzie się sprawdziło. Podkreślamy jednak, że w gdańskim ośrodku zakres czynności studentów 6. roku jest ściśle określony i ograniczony do prostych czynności pielęgnacyjnych oraz odciążenia lekarzy w obowiązkach biurokratycznych. Praca ta jest przy tym całkowicie dobrowolna, a jej wymiar dostosowany do obowiązków związanych ze studiami. Nie wpływa też na zaliczenie przedmiotów. Na kwietniowym spotkaniu wiceminister zaproponował, że warto byłoby, wzorując się na GUMED, upowszechnić takie rozwiązanie. Nie negujemy tego zamysłu, ale zagadnienie jest na tyle wieloaspektowe, że powinna to poprzedzać szeroka konsultacja ze środowiskiem. Nie może to działać na zasadzie przymusu dla młodych lekarzy i należy wiele rzeczy należałoby doprecyzować, jak choćby to na jakiej umowie będą zatrudniani studenci medycyny i z jak szerokim zakresem kompetencji - powiedział Paweł Doczekalski.

To nie studenci są od tego, by uczyć młodych adeptów medycyny

Jak mówi Paweł Doczekalski, podczas kwietniowego spotkania wiceminister Bromber nie zdradził, jaki ostatecznie kształt może przybrać to rozwiązanie, stąd w środowisku ogromne zaskoczenie jego słowami, które padły na Komisji Zdrowia.

– Podkreślam, że rozmowy na kwietniowym spotkaniu z ministrem Bromberem miały charakter wstępny i bardzo ogólny. Co prawda pytaliśmy wówczas o szczegóły przedstawionego pomysłu Ministerstwa Zdrowia, ale wiceminister nam ich nie zdradził. Podczas kwietniowego spotkania nie było mowy o tym, by studenci starszych roczników kształcili lub przyuczali młodszych studentów. Jestem zdumiony słowami ministra Brombera, które padły podczas ostatniego posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia. Takiego rozwiązania nikt z nami nie konsultował. O tym nowym pomyśle resortu dowiadujemy się m.in. z mediów. Znowu - podkreślił.

Jak zaznaczył, temat ten z pewnością pojawi się na planowanym na 3 czerwca posiedzeniu Naczelnej Rady Lekarskiej nowej kadencji.

– Trzeba zwrócić uwagę, że to nie studenci są od tego, by uczyć młodych adeptów medycyny. Ponadto przypominam, że studia lekarskie – niezależnie od tego czy są realizowane w trybie dziennym, czy zaocznym – są czasochłonne. Otwartym pytaniem pozostaje więc jak studentom 6. roku udałoby się połączyć studia z pracą dydaktyczną. Należy pamiętać, że taka praca nie może kolidować ze studiami, bo 6. rok to nadal studia. Oceniam ten pomysł bardzo krytycznie - podsumował Paweł Doczekalski.

PRZECZYTAJ TAKŻE: MZ o kształceniu lekarzy: dydaktyką młodszych mogą się zająć studenci szóstego roku

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.