Krzysztof Bukiel: porozumienie to sygnał publicznego zaufania

MAR
12-02-2018, 14:47

Podpisane w minionym tygodniu porozumienie lekarzy rezydentów ze stroną rządową wywołała w  środowisku protestujących pełne spektrum reakcji - od euforii po poczucie porażki i całkowitej klęski. Jak podkreśla Krzysztof Bukiel, przewodniczący ZG OZZL, bez porozumienia nie byłoby m.in. przyspieszenia o rok osiągnięcia poziomu 6 proc. PKB na zdrowia

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W ostatnich dniach nie milkną głosy oceniające porozumienie sygnowane 8 lutego przez lekarzy rezydentów oraz ministerstwo zdrowia. W ocenie Krzysztofa Bukiela, przewodniczącego ZG OZZL, silne i w dodatku spolaryzowane emocje pojawiające wokół wydarzenia trudno jest oceniać, z uwagi na różnorodne doświadczenia, oczekiwania, temperament czy w końcu wyobrażenie "siły" negocjacyjnej każdej ze stron.

"Na pewno jednak bez porozumienia nie byłoby: przyspieszenia o rok osiągnięcia poziomu 6 proc. PKB na zdrowie, podwyżek dla rezydentów i lekarzy specjalistów (finansowanych centralnie czyli -„pozasystemowo”), zapowiedzi zwolnienia lekarzy z obowiązku wskazywania odpłatności za lek refundowany i paru innych"- wylicza w swoim felietonie Krzysztof Bukiel. Szef związkowców zaznacza jednak, że żadne z postanowień porozumienia nie rozwiązuje żadnego z istotnych problemów publicznej ochrony zdrowia.

W jego ocenie porozumienie należy traktować, jako wyraz wzajemnego zaufania stron konfliktu. "Tylko na takim zaufaniu można budować trwałe rozwiązania. Rządzący przyznali, że żądania rezydentów były uzasadnione, protest miał merytoryczne podstawy i nie był 'polityczną zadymą' (...). Rezydenci wyrazili zaufanie, że minister zdrowia ma dobre intencje, że jego zapowiedzi przygotowania kompleksowego programu naprawy ochrony zdrowia, bez wykluczania jakichkolwiek rozwiązań nawet sprzecznych z dotychczasową „narracją” rządu w tym zakresie -  są wiarygodne i – co najważniejsze – że minister otrzymał zezwolenie od premiera na wprowadzenie takich zmian"- ocenił Krzysztof Bukiel. Dodał również, że zmiana na stanowisku ministra zdrowia wynikała ze zmiany podejścia rządu do problemów podnoszonych przez młodych lekarzy.

Zdaniem przewodniczącego OZZL porozumienie nie jest zatem końcem, ale inauguracją "budowania stabilnego i racjonalnego systemu publicznej ochrony zdrowia". W ocenie Krzysztofa Bukiela nadejdzie jeszcze czas rozwiązań o charakterze trwałym, które jednocześnie będą satysfakcjonujące dla wszystkich pracowników systemu ochrony zdrowia.

"Oczywiście istnieje jeszcze i taka możliwość, że to porozumienie i te zapowiedzi nowego ministra to manipulacja ze strony „najwyższych czynników rządzących”, a manipulowanymi są nie tylko rezydenci ale i minister zdrowia. Jeśli jednak PiS chce rządzić trzy kadencje, jak zapowiedział niedawno Jarosław Kaczyński, to bez naprawy publicznej ochrony zdrowia z pewnością to się nie uda"- ocenił przewodniczący OZZL.

 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MAR

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Praca i kariera / Krzysztof Bukiel: porozumienie to sygnał publicznego zaufania
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.