Królik a sprawa polska

  • Marta Markiewicz
22-11-2017, 00:00

Myśląc o króliczkach, część społeczeństwa wyobraża sobie małe, puchate zwierzątka, podczas gdy skojarzenia innych płyną w stronę popularnego magazynu dla dorosłych mężczyzn. Co kierowało komitetem sterującym Narodowego Programu Zdrowia Publicznego, który zdecydował o wydatkowaniu ponad 2 mln złotych na królikową kampanię, tego zapewne nigdy się nie dowiemy. Jak wiadomo, sukces ma wielu ojców, porażka jest sierotą.

Dlaczego piszę o ministerialnej akcji w kontekście porażki? Trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem prof. Jerzego Bralczyka, który wyraźnie wskazał, że konotacje językowe królików z płodnością są jednoznacznie negatywne. Królicze nawiązania nie znalazły również zrozumienia w oczach par zmagających się z niepłodnością. „Nie jestem króliczycą!!! (…) Nie mogę mieć dzieci na pewno nie dlatego, że się tym stresuję, jem niezdrowo albo nie uprawiam sportu!!! Jestem niepłodna (bezpłodna nawet!), bo TO JEST CHOROBA!!!” — napisała jedna z pacjentek na forum wsparcia...
Zobacz dalszą część…

Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny

Subskrypcja elektroniczna
  • Nieograniczony dostęp do treści „Pulsu Medycyny” przez 12 miesięcy
  • Kilkadziesiąt tysięcy archiwalnych artykułów
  • E-wydanie „Pulsu Medycyny”
  • Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach dnia
124,00 100,81 zł netto
Prenumerata papierowa
  • Nieograniczony dostęp do treści „Pulsu Medycyny” przez 12 miesięcy
  • Kilkadziesiąt tysięcy archiwalnych artykułów
  • E-wydanie „Pulsu Medycyny”
  • Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach dnia
  • Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” co dwa tygodnie
178,20 zł 165,00 zł netto

Puls Medycyny

Felieton / Królik a sprawa polska
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.