Krioablacja – uderzenie zimnem w źródło arytmii

Oprac. IKA
opublikowano: 05-09-2018, 00:43

W krioablacji ujemne temperatury stosuje się po to, by precyzyjnie unieszkodliwić fragmenty tkanek odpowiedzialne za wadliwe przewodzenie impulsów elektrycznych w sercu. Ablacja z użyciem zimna ma największe zastosowanie w eliminowaniu przyczyny migotania przedsionków. W tej terapii skuteczność krioablacji sięga nawet 80 proc.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

„Warto wiedzieć, że jest to metoda bezpieczna i refundowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia” – mówi dr n. biol., lek. Adam Sokal z Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Zabieg krioablacji: cewnik balonowy ochładza się, powodując "zmrożenie" ujścia żyły płucnej do minus 50-60 stopni C.
Zobacz więcej

Zabieg krioablacji: cewnik balonowy ochładza się, powodując "zmrożenie" ujścia żyły płucnej do minus 50-60 stopni C.

Na czym polega zabieg ablacji i krioablacji

Migotanie przedsionków jest najczęściej wyzwalane przez pobudzenia elektryczne powstające w żyłach płucnych. Zabieg ablacji źródła tej arytmii polega na izolacji ujść żył płucnych do lewego przedsionka serca za pomocą prądu o częstotliwości radiowej (radio frequency, RF) lub zastosowania niskiej temperatury (od -35 do -60 stopni – krioablacja).

„Podczas krioablacji staramy się zniszczyć za pomocą zimna fragmenty tkanek odpowiedzialne za nieprawidłowe powstawanie i rozchodzenie się impulsów elektrycznych w sercu. Pozwala to uporządkować pracę serca. Pożądanym efektem zabiegu jest przywrócenie skoordynowanej pracy przedsionków i komór serca. Można to porównać do przywrócenia współpracy pomiędzy przedsionkami i komorami serca” – wyjaśnia dr Sokal.

Podczas zabiegu ablacji nakłuwana jest żyła (najczęściej w pachwinie), poprzez nią wprowadza się cewnik do wnętrza serca i kieruje go na tkanki odpowiedzialne za powstawanie zaburzeń rytmu. W przypadku krioablacji, do wnętrza cewnika wprowadzany jest czynnik chłodzący – podtlenek azotu. Nie wydostaje się on z cewnika, a jedynie chłodzi jego zakończenie znajdujące się w sercu, do minus kilkudziesięciu stopni Celsjusza, uszkadzając obszar odpowiedzialny za powstawanie zaburzeń rytmu serca.

Po aplikacji zimna czynna tkanka w danym obszarze ulega zniszczeniu i zostaje zdezaktywowana – nie może już przewodzić impulsów elektrycznych, a przez to powodować arytmii.

Krioablacja punktowa i balonowa

„Krioablacja przeprowadzana zarówno punktowo, jak i obszarowo (z użyciem balonu chłodzącego – jak ma to miejsce w migotaniu przedsionków) jest procedurą do pewnego etapu odwracalną. Możemy wykonać próbę i sprawdzić, czy właśnie ten obszar tkanki jest odpowiedzialny za powstawanie arytmii. Schładzamy taki obszar tylko przez chwilę. Jeśli się okaże, że jest on niewłaściwy lub pojawiają się nieoczekiwane efekty naszego działania, przerywamy proces mrożenia i tkanka ponownie jest w stanie przewodzić impulsy. Taka możliwość ułatwia dokładne określenie miejsca powstawania arytmii i zwiększa bezpieczeństwo zabiegu. Ten rodzaj krioablacji, tzw. krioablację punktową, można stosować w leczeniu regularnych częstoskurczów, szczególnie jeśli ogniska odpowiedzialne za ich powstawanie są umiejscowione blisko struktur, których niezamierzone zniszczenie może doprowadzić do poważnych następstw” – mówi dr Sokal.

Krioablacja balonowa pozwala podczas jednego mrożenia zniszczyć znaczny obszar nieprawidłowej tkanki i odizolować ogniska arytmii. Ta metoda przynosi najlepsze efekty u pacjentów we wczesnym okresie choroby z napadową postacią migotania przedsionków i typowym układem anatomicznym żył płucnych. Skuteczność odległą krioablacji balonowej, rozumianą jako odsetek pacjentów z migotaniem przedsionków, u których arytmia ta nie występuje w ciągu 6-12 miesięcy po zabiegu, ocenia się na 60-80 proc.

Przeciwwskazania do krioablacji

Przeciwwskazaniem do krioablacji migotania przedsionków jest obecność skrzepliny w lewym przedsionku serca. Zabiegu nie wykonuje się również u pacjentów ze świeżo przebytym udarem niedokrwiennym mózgu, niedługo po zawale serca czy u osób z niewyrównaną niewydolnością serca.

Kwalifikacja do zabiegu odbywa się zawsze indywidualnie. Choć nie ma górnej granicy wieku chorych kwalifikowanych do krioablacji, szansa na wyleczenie arytmii maleje wraz z wiekiem. Dlatego w przypadku osób po 80. r.ż. należy szczególnie starannie ocenić szanse na usunięcie arytmii bez narażania chorego na nieuzasadnione ryzyko. 

Na efekty ablacji i krioablacji trzeba poczekać

O tym, czy zabieg ablacji wyeliminował całkowicie przyczynę migotania przedsionków, wiadomo mniej więcej po trzech miesiącach od zabiegu. Proces unieszkodliwiania, czyli włóknienia tkanek, przebiega stopniowo przez kilka-kilkanaście tygodni. Dopiero po około trzech miesiącach od zabiegu można ocenić skuteczność krioablacji. Jeśli jej efekty nie są w pełni zadowalające, można zaplanować ponowną procedurę.

Zabieg krioablacji trwa od 1 do 3 godzin, w zależności od rodzaju zaburzeń rytmu serca. Przeprowadzany jest najczęściej w znieczuleniu miejscowym. Po zabiegu pacjent zwykle następnego dnia wychodzi do domu.

„Obecnie nie dysponujemy żadnymi danymi pozwalającymi ocenić ryzyko związane z zaprzestaniem leczenia przeciwzakrzepowego po skutecznym zabiegu krioablacji migotania przedsionków, dlatego w przypadku pacjentów z dużym ryzykiem wystąpienia udaru, zaleca się utrzymanie tego leczenia, pomimo ustąpienia arytmii” – podkreśla dr Sokal.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Oprac. IKA

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.