Krajowy konsultant w kardiologii: za jakość powinno się płacić

oprac. kl
07-06-2017, 11:15

W kontekście ustawy o tzw. sieci szpitali pada pytanie, czy za jakość należy płacić i czy może ona stanowić jedno z kryteriów oceny leczenia. Na ten temat dyskutowano podczas 80. Wiosennej Konferencji PTK.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Korzystając z doświadczenia lekarzy, można przygotować wskaźniki, które będą dopasowane do polskiego systemu opieki zdrowotnej i do poziomu realizowanych świadczeń.

Prof. Jarosław Kaźmierczak uważa, że możliwe jest stworzenie kryteriów jakościowych, choć przyznaje, że nie będzie to łatwe. "To już się dzieje. Takie kryteria oceny jakości są już przecież wymienione w kompleksowej opiece koordynowanej po zawale serca (KOS- zawał). Należy jednak pamiętać, że jeśli pierwotne leczenie było skuteczne, a pacjent umiera w kolejnym roku, to wcale nie musi oznaczać, że od początku leczenie było źle realizowane. Te wskaźniki nie są proste i nie można ich jednoznacznie przenosić na jakość" - uważa profesor.

Ważnym elementem jakości, na który wskazują eksperci są też rejestry procedur i powikłań w kontekście efektów leczenia. Zdaniem konsultanta, rejestry to najprostszy element kontroli, który można wprowadzić szybko i  tanio.

Profesor proponuje, by składanie raportów było wyznacznikiem tego, czy placówka dostanie zapłatę za procedurę, czyli aby dana procedura w kardiologii była zapłacona, to musi być zaraportowana w rejestrze.

"Wszczepienie stymulatora musi być zarejestrowane, zgłoszone do rejestru ze wszystkimi potrzebnymi danymi medycznymi. Według tego pomysłu, zgłaszać należy wszystko, łącznie z działaniami ubocznymi. Dzięki temu można takie dane kontrolować, tak jak robi to NFZ. Taka kontrola spowoduje, że ośrodki rzetelnie będą zgłaszać to, co się działo z pacjentem i co zostało wykonane" - kontynuuje prof. Kaźmierczak.

Według profesora, na pilnowanie jakości usług dobrze wpłynęłoby także uregulowanie dotyczące wysokości kwoty za procedurę - w zależności od tego, ile dany ośrodek ma powikłań. 

"W wielu szpitalach funkcjonuje obowiązek prowadzenia księgi działań niepożądanych i analizowania ich. Dzięki temu szuka się przyczyn powikłań i niewłaściwych działań. Szpitale posiadają takie swoje wewnętrzne procedury jakościowe. Odległa jakość może być oceniana albo śmiertelnością albo innymi wskaźnikami medycznymi w niewydolności serca. Nie jest to oczywiście proste, ale taki system możemy starać się wprowadzić. Na początku to może trochę kosztować, ale jak jakość będzie lepsza, to obniży koszty na przyszłość" - uważa  konsultant krajowy.

 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: oprac. kl

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Kardiologia / Krajowy konsultant w kardiologii: za jakość powinno się płacić
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.