Kosiniak-Kamysz: potrzebne są finansowe zachęty do szczepień, np. w postaci ulgi podatkowej

KM/PAP
opublikowano: 07-12-2021, 10:20

Do promowania szczepień potrzebne jest zaangażowanie Kościoła i zachęty finansowe, np. w postaci ulgi podatkowej - powiedział szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Zdaniem szefa PSL, w pierwszej kolejności obowiązkowe szczepienia przeciw COVID-19 powinny objąć pracowników medycznych, personel DPS-ów, nauczycieli i służby mundurowe.
FOT. Pixabay

W rozmowie w Radiu ZET 7 grudnia lider PSL przypomniał, że minister zdrowia może wpisać szczepienie przeciw COVID do rozporządzenia ws. szczepień obowiązkowych. Obecnie - na mocy rozporządzenia ministra zdrowia - 14 chorób jest wpisanych na listę szczepień obowiązkowych. Ocenił, że nie ma co wyważać otwartych drzwi i wprowadzać obowiązek szczepień ustawą, jak proponuje Lewica.

– Jeśli ustawodawca dał kompetencje wpisywania na listę szczepień obowiązkowych ministrowi zdrowia, to nie ma sensu tego zmieniać. Może to zrobić minister zdrowia, ale niech przyjdzie i z otwartą przyłbicą powie, że tak trzeba zrobić, to są jego zalecenia - stwierdził.

Dodał, że w pierwszej kolejności obowiązkowe szczepienia powinny objąć pracowników medycznych, personel DPS-ów, nauczycieli i służby mundurowe.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Obowiązek szczepień dla medyków, nauczycieli i mundurowych niemal pewny. Są rozmowy o paszportach covidowych

Finansowe zachęty do szczepień w postaci ulgi podatkowej

Kosiniak-Kamysz ocenił, że potrzebne są zachęty do szczepień, także finansowe w postaci ulgi podatkowej dla zaszczepionych. Wskazał, że zachęty finansowe są stosowane m.in. przez Grecję i Stany Zjednoczone.

Lider PSL podkreślił też, że w promowanie szczepień powinno się zaangażować Kościół. Wyraził natomiast wątpliwość co do potrzeby umożliwienia pracodawcom wglądu w informacje o zaszczepieniu pracownika. Jego zdaniem, byłoby to przerzucenie odpowiedzialności na przedsiębiorcę.

– Nie da się przesunąć na stanowiskach pracy osób precyzyjnie wykwalifikowanych. Mówi się, że można przesunąć np. kasjera na stanowisko magazyniera. Nie, bo jak ktoś się zatrudniał na dane stanowisko pracy, to ma określone kompetencje, przygotowanie, przeszkolenie. Nie będzie przerzucany jak worek kartofli - stwierdził Kosiniak-Kamysz.

Lewica złożyła w poniedziałek projekt ustawy, który zakłada m.in. wprowadzenie obowiązku szczepień, obostrzenia dla niezaszczepionych, możliwość weryfikacji certyfikatów covidowych przez zakłady pracy oraz prawo pracowników do odmowy wykonywania obowiązków w sytuacji, kiedy w miejscu pracy nie jest im zapewnione bezpieczeństwo epidemiczne.

W połowie listopada projekt dotyczący m.in. weryfikacji przez pracodawców zaszczepienia pracowników zapowiedziała grupa posłów PiS. Zgodnie z ich propozycją, jeśli pracownik nie będzie zaszczepiony, to przedsiębiorca będzie mógł zreorganizować pracę, np. przenieść takiego pracownika do działu, gdzie nie będzie miał styczności z klientami.

ZOBACZ TAKŻE: Lewica chce obowiązkowych szczepień dla dorosłych i kar dla niezaszczepionych

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.