Koronawirus SARS-CoV-2: każdy dzień bez dystansu społecznego wydłuża epidemię o 2,4 dnia [BADANIA]

PAP/MJM
opublikowano: 05-06-2020, 15:45

Miasta, w których szybciej zarządzono społeczny dystans, szybciej też epidemię opanowały - wynika z analizy danych z 58 chińskich miast. Według naukowców jeden dzień zwłoki z wdrożeniem izolacji "wydłużał" czas trwania epidemii koronawirusa SARS-CoV-2 o 2,4 dnia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Na łamach pisma "Emerging Infectious Diseases" naukowcy z University of Texas w Austin opisali efekty, jakie w czasie pandemii daje wprowadzenie nakazu dystansu społecznego. Badacze przeanalizowali dane z 58 miast w Chinach. Sprawdzili m.in., kiedy pojawiły się w nich pierwsze przypadki choroby COVID-19, kiedy zastosowano zasadę społecznego dystansu i w którym momencie epidemię uznano za opanowaną.

Zobacz więcej

Gerd Altmann/Pixabay

Każdy dzień bez wdrożenia dystansu społecznego wydłuża epidemię SARS-CoV-2 o 2,4 dnia

Z analizy amerykańskich naukowców wynika, że każdy dzień opóźnienia we wprowadzaniu zasad zachowania odstępu między ludźmi (licząc od momentu wykrycia pierwszego przypadku choroby) wydłużał czas zapanowania nad epidemią średnio o 2,4 dnia.

To znaczy, że odczekanie jednego tygodnia - licząc od momentu wykrycia choroby w danej okolicy do wprowadzenia obowiązku dystansu społecznego - może oznaczać konieczność wydłużenia tego rygoru o dodatkowych 17 dni.

"Każdy dzień pozwala oszczędzić czas, wysiłek, ochronić ludzi przed infekcją i prawdopodobnie ratować życie" - powiedziała autorka badania, prof. Lauren Ancel Meyers. "To szczególne ważne, kiedy myślimy od nadchodzących tygodniach i miesiącach" - dodała.

COVID-19: czas wprowadzenia interwencji wyraźnie wpływa na czas trwania epidemii

Zdaniem badaczy wnioski z analiz mogą dotyczyć zarówno miejsc, w których epidemia dopiero wybucha, jak i regionów, w których już wygasa, ale może jeszcze powrócić.

"Trudno będzie rozważać ponownie wprowadzenie ścisłych zakazów, ale szybkie działanie przy pierwszych sygnałach o zagrożeniu będzie oznaczało mniejszą liczbę dni koniecznego społecznego dystansu" - podkreślił dr Spencer Fox, jeden z autorów analiz.

"Nasze wyniki mają znaczenie dla czasu wprowadzania odpowiednich interwencji w miastach USA. Wpływ opóźnień może być szczególnie istotny w społecznościach podatnych na szybkie rozprzestrzenianie się choroby, takich jak domy opieki, koledże, szkoły i więzienia. Musimy doprecyzować plany dotyczące tego, kiedy i jak reagować na nowe przypadki choroby, aby zapobiec długotrwałym i kosztownym restrykcjom" - powiedziała prof. Meyers.

W ramach badań naukowcy sprawdzili liczbę przypadków w konkretnych miastach, uwzględnili też współczynnik mówiący o tym, ile osób może zostać zakażonych przez poszczególnych ludzi. Kiedy współczynnik ten spadł poniżej jednego, epidemię można było uznać za opanowaną.

Projekt nie pozwolił co prawda na określenie, jaki rodzaj społecznego dystansu działa najlepiej. Pokazał jednak, że niezależnie od typu, ma on znaczenie, podsumowali naukowcy.

"Dostarczyliśmy bezpośrednich, opartych na danych, dowodów, że czas wprowadzenia interwencji wyraźnie wpływa na czas trwania epidemii, skuteczność interwencji i to, ile ludzi może zostać zakażonych i umrzeć z powodu wirusa" - powiedziałą prof. Meyers.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Maseczki i zachowanie dystansu dobrą ochroną przed COVID-19 [BADANIE]

Prof. Andrzej Horban: SARS-CoV-2 wróci jesienią. Powinniśmy rozszerzyć testowanie

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: PAP/MJM

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.