Koordynowana opieka nad chorymi z przewlekłą chorobą nerek - korzyści dla pacjentów i systemu

Rozmawiała Iwona Kazimierska
opublikowano: 21-06-2019, 14:39

O korzyściach, jakie przyniesie pacjentom z przewlekłą chorobą nerek (PChN) koordynowana opieka oraz co zyska dzięki niej system ochrony zdrowia, rozmawiamy z dr n. farm. Teresą Dryl-Rydzyńską.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Szacuje się, że przewlekła choroba nerek może występować u ponad 4 mln Polaków. Do tego nawet 90 proc. nie wie, że na nią choruje. Choć ten problem zdrowotny dotyczy tak licznej populacji, wciąż jest niedoceniany. A PChN skraca życie chorego o 2 lata.

Dr n. farm. Teresa Dryl-Rydzyńska
Zobacz więcej

Dr n. farm. Teresa Dryl-Rydzyńska Archiwum

Choroby nerek bardzo długo nie dają objawów. Nerki nie bolą, więc pacjent nie ma świadomości choroby. W związku z tym istnieje duża potrzeba mówienia o tym problemie. Do tego statystyki nie pokazują śmiertelności stricte z powodu choroby nerek, ponieważ za bezpośrednią przyczynę zgonów są podawane choroby współistniejące. Wiodącym schorzeniem, które przyczynia się do niewydolności nerek, jest oczywiście cukrzyca. Pacjent leczy się na przykład z powodu cukrzycy, ale nie wie, że ma niewydolne nerki.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Nadchodzi reforma opieki nefrologicznej

Jakie są główne cele programu pilotażowego obejmującego chorych na PChN?

Przede wszystkim chodzi o skoncentrowanie uwagi na potrzebach chorych, a nie wokół jednostki chorobowej. To jest koncepcja opieki holistycznej. Wierzę, że dzięki takiemu podejściu uda się zwiększyć efektywność leczenia, co przełoży się na lepszą jakość życia pacjentów, a także na wydłużenie ich życia. Będą mogli efektywniej uczestniczyć w życiu rodzinnym i społecznym.

Pilotaż opieki koordynowanej nad pacjentem z PChN ma objąć tylko osoby z niewydolnością nerek w schyłkowym stadium. Dlaczego takie ograniczenie?

Nie jesteśmy w stanie od razu ogarnąć całego systemu, musimy się skoncentrować na pacjentach, którzy są w grupie największego ryzyka.

Na ok. 300 działających w Polsce stacji dializ 250 spełnia wymogi, które pozwalają im włączyć się do programu.

W projekcie rozporządzenia o pilotażu opieki koordynowanej są dwa warunki konieczne do uczestnictwa w nim. Po pierwsze, stacja dializ musi mieć w swojej strukturze poradnię nefrologiczną. Będzie ona zaczątkiem nefro-unitu, który ma koordynować opiekę. Drugi niezbędny warunek: stacja musi mieć pod swoją opieką przynajmniej 50 pacjentów. Pilotaż obejmie cały kraj, a przystąpienie do niego będzie dobrowolne.

W przypadku szybkiego wykrycia PChN chory może być leczony zachowawczo. To oczywiście absolutna korzyść dla niego, ale także duże oszczędności dla systemu. W pierwszym etapie opieka skoordynowana ma dać oszczędności nie mniejsze niż 3 mln zł rocznie.

Jeżeli odpowiednio szybko zdiagnozujemy chorego, to możemy go leczyć zachowawczo tak, żeby choroba nie postępowała wcale lub by działo się to maksymalnie wolno. Dzięki temu możemy odroczyć na przykład dializoterapię o 10-20 lat. Łatwo policzyć, jakie to są zyski dla systemu. 10 lat dializowania jednego chorego kosztuje około pół miliona złotych. Potrafimy spowodować, by ten człowiek zamiast pozostawać na rencie i terapii ratującej życie, był dalej aktywny zawodowo, rodzinnie. Tylko wielkopolskie stacje dializ należące do NEFRON wykonują ponad milion zabiegów dializy rocznie. Mamy ogromne bazy danych klinicznych o naszych pacjentach i ich leczeniu, które udostępnimy podczas pilotażu opieki koordynowanej.

Te wyliczone przez ekspertów zdrowia publicznego oszczędności wynikają z kilku przyczyn. Pierwsza, najważniejsza, to leczenie powikłań, które jest najbardziej kosztochłonne. Poprzez skoordynowaną opiekę możemy zaoszczędzić na kosztach hospitalizacji i leczenia powikłań.

Kolejna sprawa: 45 proc. chorych, którzy są dializowani, trafiło na ten zabieg w sposób nagły — przed tym incydentem nie wiedzieli o swojej chorobie. W stanie ostrym trzeba natychmiast zastosować oczyszczanie organizmu z toksyn mocznicowych za pomocą dializoterapii. Robi się to wtedy przy użyciu ostrego cewnika, np. podobojczykowego. Jednak pacjent nie może być zbyt długo leczony za pomocą ostrego cewnika, ponieważ zachodzi duże ryzyko zakażeń i innych powikłań. W związku z tym musi mieć wykonany dostęp naczyniowy, który byłby założony docelowo, gdyby dializa odbywała się planowo. Ale żeby tak się stało, musiałby być wcześniej zdiagnozowany, leczony w poradni nefrologicznej. Wydajemy pieniądze na obarczone dużym ryzykiem cewniki ostre, a potem i tak musimy wykonać dostęp właściwy.

Do tego dochodzą koszty antybiotyków, hospitalizacji itd. To tylko jeden z przykładów, najbardziej spektakularny. Inny przykład to chory, który w stanie ostrym trafia na dializę, najczęściej hemodializę. A gdyby był odpowiednio wcześnie zdiagnozowany, mógłby zdecydować się na dializę otrzewnową. W jej przypadku pacjent nie jest „przywiązany” do stacji dializ, trafia do lekarza raz na sześć tygodni na konsultację, może pracować, uczyć się. Poza tym odpowiednio wcześnie zdiagnozowany chory może być poddany przeszczepowi wyprzedzającemu.

Ilu chorych jest w Polsce dializowanych?

Według raportów stacji dializ na 31 grudnia 2018 r. było to ok. 21 tys. pacjentów.

Czy nasze stacje dializ nadążają za potrzebami pacjentów? Jak wyglądamy pod tym względem na tle Europy?

W ciągu ostatnich 30 lat zrobiliśmy olbrzymie postępy — nie ustępujemy pod względem jakości leczenia i metodologii krajom zachodniej Europy. Każdy pacjent, który ma zalecenia do leczenia nerkozastępczego, może być tak leczony. Dostęp i jakość świadczeń dializacyjnych są porównywalne z tymi w krajach o najlepszych świadczeniach medycznych.

O kim mowa
Dr n. farm. Teresa Dryl-Rydzyńska jest przewodniczącą Komitetu Zdrowia Krajowej Izby Gospodarczej i prezesem NEFRON Sekcji Nefrologicznej Izby Gospodarczej Medycyna Polska, skupiającej większość polskich stacji dializ, poradni i oddziałów nefrologicznych.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Rozmawiała Iwona Kazimierska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.