Kontrakt zmienia zasady odpowiedzialności za szkodę

Marcin Andrzejewicz
opublikowano: 14-10-2019, 18:40

Jestem lekarzem, wykonuję swój zawód w szpitalu na podstawie umowy cywilnoprawnej (kontrakt). Pacjent zarzuca mi błąd w postępowaniu. Nie zgadzam się z tym, ale pacjent złożył zawiadomienie do izby lekarskiej i pozew do sądu cywilnego przeciwko mnie i szpitalowi. Mam w związku z tym następujące pytania. Po pierwsze: czy w sądzie lekarskim warto jest walczyć o swoje, czy lepiej przyznać się w zamian za karę upomnienia? Nie mam ochoty na „ciąganie” po sądach. Po drugie: czy to prawidłowe, że jestem pozwany razem ze szpitalem, czy mogę się bronić tym, że to szpital powinien odpowiadać finansowo za moje działania?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Odpowiadając na pierwsze pytanie, należy przede wszystkim wskazać, że zawiadomienie do izby lekarskiej, a konkretnie do okręgowego rzecznika odpowiedzialności zawodowej, jak wynika z treści pytania, zakończyło się złożeniem wniosku o ukaranie do okręgowego sądu lekarskiego (OSL).

Radca prawny Marcin Andrzejewicz, specjalizujący się w zagadnieniach prawamedycznego i prawa procesowego. W swojej praktyce skupia się przede wszystkimna reprezentacji stron w procesach karnych, cywilnych i dyscyplinarnych.Prezentowany cykl publikacji jest więc oparty na doświadczeniach zdobywanychna salach sądów powszechnych i lekarskich.
Zobacz więcej

Radca prawny Marcin Andrzejewicz, specjalizujący się w zagadnieniach prawamedycznego i prawa procesowego. W swojej praktyce skupia się przede wszystkimna reprezentacji stron w procesach karnych, cywilnych i dyscyplinarnych.Prezentowany cykl publikacji jest więc oparty na doświadczeniach zdobywanychna salach sądów powszechnych i lekarskich.

Skoro błędu nie było, trzeba walczyć o uniewinnienie

W przedstawionej sytuacji przyznanie się oszczędzi panu nerwów, nakładu pracy i wkładu finansowego, związanego choćby z ustanowieniem obrońcy z wyboru, natomiast jest szczególnie niekorzystne w kontekście drugiego toczącego się postępowania. Co prawda, wyrok OSL nie wiąże sądu orzekającego w sprawie z powództwa pacjenta. Zgodnie bowiem z art. 11 Kodeksu postępowania cywilnego, jedynie ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym. Jednak wyrok OSL ma kluczowe znaczenie w sensie dowodowym. W przeważającej części przypadków pełnomocnik pacjenta będzie argumentował, że „coś jest na rzeczy, bo sami lekarze stwierdzili, że ich kolega po fachu popełnił błąd”.

Skoro nie zgadza się pan z zarzutami, powinien pan walczyć o swoje uniewinnienie w sądzie lekarskim. Jeśli bowiem przytrafi się kolejna sprawa przed sądem lekarskim, będzie pan już traktowany jako karany dyscyplinarnie, co ma znaczenie w kontekście orzekania w zakresie wymierzonej kary.

Pozwanie szpitala i pracownika uzasadnione

Co do drugiego pytania, pozwanie pana solidarnie z podmiotem leczniczym jest zgodne z prawem. Odpowiedzialność lekarza na kontrakcie różni się od odpowiedzialności lekarza-pracownika, czyli zatrudnionego na podstawie umowy o pracę. Do lekarzy na kontrakcie nie stosuje się bowiem przepisu art. 120 Kodeksu pracy, który mówi, że w razie wyrządzenia przez pracownika przy wykonywaniu przez niego obowiązków pracowniczych szkody osobie trzeciej, zobowiązany do naprawienia szkody jest wyłącznie pracodawca. I nie będzie miała zastosowania zasada, że pracownik odpowiada za szkodę w pełnej wysokości, jeżeli wyrządzi ją z winy umyślnej (122 k.p.).

Lekarz wykonujący zawód w szpitalu na podstawie umowy cywilnoprawnej odpowiada solidarnie ze szpitalem za wyrządzoną szkodę. W większości przypadków pacjenci pozywają tylko szpitale, jednakże nie musi to być regułą. Stąd też nic nie da podnoszenie przed sądem cywilnym, że to wyłącznie szpital powinien ponosić odpowiedzialność.

Zobowiązanie solidarne

Zgodnie z art. 366 Kodeksu cywilnego, solidarność dłużników oznacza, iż kilku dłużników może być zobowiązanych w ten sposób, że wierzyciel (pacjent) może żądać całości lub części świadczenia od wszystkich dłużników łącznie, od kilku z nich lub od każdego z osobna, a zaspokojenie wierzyciela przez któregokolwiek z nich zwalnia pozostałych. Nie jest to więc odpowiedzialność „po połowie”, tylko każdy z podmiotów odpowiada za szkodę w całości.

Zobowiązanie jest solidarne, gdy to wynika z czynności prawnej (umowy) lub z ustawy. Ten reżim odpowiedzialności przewiduje art. 27 ust. 7 ustawy o działalności leczniczej. Udzielający zamówienia na udzielanie świadczeń zdrowotnych ponosi odpowiedzialność solidarną z przyjmującym zamówienie lekarzem. Warto więc zaangażować się w proces odszkodowawczy, podnosząc argumenty na swoją korzyść. Po jego ewentualnym negatywnym zakończeniu podmiot leczniczy, w przypadku zaspokojenia roszczenia pacjenta, będzie mógł zażądać zwrotu spełnionego świadczenia od współdłużnika (lekarza). Sąd w takim procesie będzie badał na wniosek szpitala stopień zawinienia i stosunek, w jakim za zdarzenie odpowiada lekarz, a w jakim placówka medyczna.

Zawiadomienie ubezpieczyciela

Warto w tym miejscu zauważyć, by w przypadku pozwu pamiętać o skorzystaniu z pomocy ubezpieczyciela. Jest to w dobrze pojętym interesie lekarza, aby o tym, iż toczy się postępowanie, zawiadomić zakład, który udzielił mu polisy. Tak samo zapewne zrobi szpital, żeby nie narazić się później na zarzut nieprawidłowego prowadzenia postępowania, a w konsekwencji na decyzję o odmowie „refundacji” kosztów po ewentualnym przegraniu procesu.

Oczywiście w wyłącznej gestii ubezpieczyciela będzie, czy zgłosi się on do sprawy w charakterze tak zwanego interwenienta ubocznego. Jednak obowiązkowo należy powiadomić ubezpieczyciela o pozwie.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marcin Andrzejewicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.