Konieczna jest zmiana wizerunku polskiej psychiatrii

Maja Marklowska-Dzierżak
opublikowano: 21-02-2018, 00:00

Niedofinansowanie, brak rozwiniętej opieki środowiskowej, za mała liczba specjalistów, zwłaszcza psychiatrów dla dzieci i młodzieży, zniszczona, stara infrastruktura — to tylko część problemów, z jakimi boryka się od lat polska psychiatria.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

„Ponadstuletnie zaniedbania sprawiają, że nie możemy mówić o „złotym środku”, który uleczy polską psychiatrię w kilka miesięcy czy nawet lat. Konieczne jest wdrożenie długofalowych działań i zaangażowanie wszystkich instytucji odpowiedzialnych za zdrowie psychiczne Polaków” — podkreślają członkowie Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego (PTP). 

Dodają, że obok zmian systemowych konieczna jest również zmiana postaw wobec osób, które borykają się z problemami psychicznymi. Psychiatra powinien być traktowany jak każdy inny specjalista, do którego należy się udać, gdy potrzebna jest pomoc. Choroby psychiczne, takie jak depresja, stany lękowe, schizofrenia czy nerwica, można skutecznie leczyć, ale wiele osób nie wie, gdzie szukać pomocy lub obawia się po nią sięgnąć, żeby nie przypięto im łatki wariata. 

„W 2016 roku w poradniach realizujących umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia z pomocy psychiatrów skorzystało 1,2 mln Polaków. Potrzebujących jest jednak znacznie więcej. Mimo że do lekarza psychiatry nie jest potrzebne skierowanie, czas oczekiwania na wizytę w ramach ubezpieczenia wynosi często kilka miesięcy. W przypadku osób w kryzysie, ciężko chorych lub z myślami samobójczymi może to być stanowczo za długo” — przestrzega dr. n. med. Sławomir Murawiec, członek zarządu PTP.

Z danych Naczelnej Izby Lekarskiej wynika, że psychiatrów aktywnych zawodowo jest w Polsce około 3,5 tys. (według NFZ około 4 tys.), podczas gdy np. w Niemczech jest ich 18,2 tys., a we Francji 15,2 tys. Leczeniem dzieci i młodzieży zajmuje się w naszym kraju zaledwie 402 psychiatrów. „Od dłuższego czasu obserwujemy niewielkie zainteresowanie specjalizacją z psychiatrii dziecięcej. Tymczasem żeby zapewnić właściwą opiekę osobom nieletnim, już dziś potrzebujemy dodatkowych 200 specjalistów” — mówi prof. dr hab. n. med. Agata Szulc, prezes ZG PTP. 

Psychiatria dzieci i młodzieży jest, jak podkreślają psychiatrzy, czarnym punktem na mapie. Nastoletni pacjenci leczeni są w przeludnionych, niesprofilowanych oddziałach, w których obłożenie sięga czasem nawet 160 proc. Potrzebne są dla nich nowe, profilowane oddziały i centra zdrowia psychicznego. 

„Pacjent potrzebujący pomocy powinien otrzymać ją jak najszybciej. Dlatego tak istotna jest edukacja lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, aby na czas mogli rozpoznać objawy zaburzeń psychicznych i od razu kierować swoich pacjentów do lekarza psychiatry. Zwiększając świadomość lekarzy poz, zwiększamy jednocześnie szanse pacjenta na szybsze rozpoczęcie terapii oraz powrót do zdrowia i normalnego funkcjonowania w społeczeństwie” — podkreśla prof. dr hab. n. med. Agata Szulc, prezes ZG PTP.

Wyceny: więcej na psychiatrię i leczenie uzależnień

7 lutego 2018 na stronach Ministerstwa Zdrowia pojawił się komunikat o zwiększeniu wyceny świadczeń gwarantowanych w opiece psychiatrycznej i leczeniu uzależnień o:

  • 20 proc. dla oddziałów dziennych i oddziałów dziennych rehabilitacyjnych;
  • 25 proc. na świadczenia związane z opieką środowiskową;
  • 10 proc. na świadczenia AOS dla dzieci.

W przypadku pozostałych świadczeń gwarantowanych wyceny pozostają na dotychczasowym poziomie.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Maja Marklowska-Dzierżak

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.