Kolejne badania kliniczne kreują postęp w terapii raka piersi

  • Monika Wysocka
opublikowano: 28-05-2014, 16:12

Od wprowadzenia 15 lat temu herceptyny do lecznictwa onkologicznego dokonał się niebywały postęp w terapii raka piersi. Pojawiły się nowe cząsteczki i nowe kombinacje leków, więcej jest możliwości leczenia, które znacząco wydłuża życie pacjentek i poprawia jego jakość.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Zobacz więcej

Prof. Tadeusz Pieńkowski

Celem poszukiwań nowych leków przeznaczonych dla chorych na uogólnionego raka piersi jest wydłużenie czasu do kolejnego rzutu choroby, zmniejszenie toksycznych działań farmaceutyków, większa wygoda ich stosowania. Leki, które są w onkologii znane od dawna, podawane w inny sposób (np. herceptyna w iniekcji podskórnej), zapewniają lepszy komfort chorym. Lepiej zorganizowane leczenie, uwzględniające czas pacjenta, a nie ośrodka czy lekarza, wpływa na dobrostan chorego i rezultat terapii.

„Stosując lek długi czas, nabywamy wiedzę o różnych aspektach jego działania, pojawiają się nowe wskazania do jego użycia. To jest możliwe dzięki temu, że ośrodki w ramach rutynowego postępowania prowadzą kontrole działań terapeutycznych, osiąganych wyników i konfrontują je z innymi ośrodkami. Głównym miejscem tworzenia nowych leków są laboratoria badawcze. Powstające tam cząsteczki są następnie przedmiotem badań klinicznych. Dzięki temu np. na kilkutysięcznej grupie chorych wykazano, że dodanie pertuzumabu do trastuzumabu (herceptyny) powoduje zmianę naturalnego przebiegu choroby, co jest niezwykle korzystne dla pacjentek” — mówi prof. dr hab. n. med. Tadeusz Pieńkowski, kierownik Kliniki Onkologii i Chirurgii Europejskiego Centrum Zdrowia w Otwocku.

Korzyści ze zmiany sposobu podawania

Okazało się, że można zmienić sposób podawania herceptyny — dotąd aplikowanej dożylnie, w długim wlewie — na krótko trwającą iniekcję podskórną. „Taka formulacja leku nie powoduje zmniejszenia skuteczności leczenia, nie nasila toksyczności, a czas podawania wynosi 5 minut zamiast co najmniej 60 minut” — wymienia korzyści prof. Pieńkowski.

Badania kliniczne pozwalają ocenić skuteczność nowego sposobu leczenia w porównaniu z uznaną metodą klasyczną. Przykładem może być stosowanie leków u chorych na raka piersi przed planowanym leczeniem chirurgicznym. Wielką zaletą takiego postępowania jest możliwość oceny skuteczności leczenia w badaniu mikroskopowym. W ten sposób oceniono też skuteczność podskórnej postaci herceptyny. Jako model do oceny przyjęto przedoperacyjne leczenie raka piersi. Pacjentki przedoperacyjnie otrzymywały przez ok. 18 tygodni chemioterapię i herceptynę, a po operacji kontynuowano podawanie herceptyny tak długo, żeby terapia nią ogółem trwała 12 miesięcy. Losowo przydzielono chore do grupy eksperymentalnej, w której podawano podskórną postać leku albo do grupy kontrolnej, gdzie ten sam lek podawano dożylnie. Wykazano, że podskórne podawanie herceptyny jest równie skuteczne jak dożylne. Do tego przy podaniu minimalnej objętości leku podskórnie dolegliwości uboczne są znacznie mniejsze.

Zawiedzione nadzieje, ale…

Powszechnym problemem w chorobie nowotworowej jest zjawisko unaczynienia guza. Można sądzić, że jeżeli unaczynienie zostanie zniszczone, to nowotwór ulegnie martwicy. Badania przeprowadzone na zwierzętach potwierdziły tę hipotezę. Kiedy jednak podobne badania kliniczne przeprowadzono u chorych na różne nowotwory, w tym na raka piersi, okazało się, że skuteczność tej metody jest poniżej oczekiwań.
„Prawdopodobnie w modelach doświadczalnych działają inne mechanizmy niż u ludzi. Być może leki antyangiogenne powinny być podawane inaczej, w innej niż obecnie stosowana sekwencja z leczeniem chemicznym lub w innych dawkach. Problem pozostaje nadal otwarty i wciąż liczymy, że w tej dziedzinie nastąpi jakiś postęp, bo jest to atrakcyjny kierunek rozwoju leczenia przeciwnowotworowego” — mówi prof. Pieńkowski.

Blokowanie procesu łączenia receptorów

Wiadomo, że nadmierne pobudzenie receptora HER2 zwiększa zdolność komórek raka piersi do podziału i tworzenia przerzutów, nasila unaczynienie guza. Tak więc zablokowanie tych procesów powinno przynieść chorym korzyść. Herceptyna jest lekiem blokującym w wybiórczy sposób aktywność tego receptora. Jednak u dużej części pacjentek, po pierwotnie skutecznym leczeniu, występuje nawrót choroby. „Mechanizmy tej oporności nie są do końca poznane, ale jest ich co najmniej kilka. Jednym z potencjalnych jest połączenie receptora HER2 z innym receptorem z rodziny HER. Połączenie to jest aktywne biologicznie i powoduje takie same skutki jak pobudzenie receptora. Herceptyna nie blokuje powstawania takich połączeń. Wprowadzenie innego leku z grupy przeciwciał monoklonalnych — pertuzumabu — sprawia, że łączenie receptorów HER zostaje zablokowane” — wyjaśnia specjalista.
Udowodniono to m.in. w badaniu CLEOPATRA, w trakcie którego chore otrzymywały tę samą chemioterapię skojarzoną w ramieniu kontrolnym z herceptyną, a w ramieniu eksperymentalnym z herceptyną i pertuzumabem (Perjeta). „Leczenie z zastosowaniem dwóch przeciwciał jest skuteczniejsze, a czas do kolejnej progresji wydłużył się o około pół roku — co w nowotworach uogólnionych jest znaczącym wynikiem” — mówi prof. Pieńkowski. Wyniki tego badania stały się podstawą do zarejestrowania preparatu Perjeta do leczenia chorych na raka piersi z nadmierną ekspresją receptora HER2.

Marzenia się spełniają

Marzeniem onkologów jest znalezienie sposobu na dostarczenie leku przeciwnowotworowego jedynie do komórek nowotworowych, co pozwoliłoby uniknąć skutków ubocznych potencjalnie toksycznego preparatu.
Tak właśnie działa połączenie trastuzumabu z cytostatykiem. Dawka podawanego w ten sposób leku jest znacznie mniejsza niż gdy jest on stosowany w sposób klasyczny. Z powodu ograniczenia działania substancji aktywnej w zdrowych tkankach organizmu pacjenta toksyczność tego leczenia jest też znacznie niższa. „Ten lek to trastuzumab T-DM1, zarejestrowany pod handlową nazwą Kadcyla. Jego przełomowość związana jest z urzeczywistnieniem idei terapii celowanej. Zastosowanie tego leku umożliwia uzyskanie remisji i wydłużenie czasu do kolejnej progresji przy nieomal całkowitym braku poważnych objawów niepożądanych” — wyjaśnia prof. Pieńkowski.

Ważne poszukiwanie mechanizmów molekularnych

Po 15 latach od wprowadzenia herceptyny postęp w terapii chorych na zaawansowanego raka piersi jest ogromny. „Możemy leczyć pacjentki kojarząc leki antyHER2, możemy zaproponować terapię w kolejnych rzutach choroby. To leczenie jest także bardzo skuteczne jako postępowanie uzupełniające” — mówi prof. Pieńkowski. Blokowanie HER2 więcej niż jednym lekiem oraz stosowanie dodatkowych leków okazało się skuteczniejsze niż zastosowanie tylko jednego preparatu. W przypadku klasycznych leków cytostatycznych, istnieje obecnie wiele terapii, które można stosować zamiennie.

„Dalszym kierunkiem będzie poszukiwanie kolejnych molekularnych mechanizmów, które występują albo jedynie w komórce nowotworowej, albo fizjologicznie. Znalezienie leków, które mogłyby te białka czy receptory blokować i zakłócać ich czynności — to właściwy kierunek dla nauki onkologicznej” — uważa prof. Tadeusz Pieńkowski.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Wysocka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.