Kolejna afera z brakiem leków w onkologii

Agnieszka Katrynicz
opublikowano: 23-05-2012, 00:00

„Pacjenci skarżą się, że nie mogą dostać podstawowych leków stosowanych podczas chemioterapii. Brakuje ich w aptekach. Jak teraz mam przyjmować pacjentów?” – zaalarmował „Puls Medycyny” Artur Jurczyszyn, specjalista hematolog ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Informacje potwierdzają także hematolodzy z innych części kraju. Brakuje leków Alkeran (melfalan) i Leukeran (chlorambucyl) firmy Genopharm. Leki te są stosowane w chemioterapii podczas leczenia m. in. szpiczaka mnogiego, zaawansowanego gruczolakoraka jajnika, raku piersi, przewlekłej białaczki limfatycznej.

„Kłopoty pojawiły się, bo producent tych leków wycofał się z produkcji. Problem w tym, że ich zamiennika – endoksanu też zaczyna brakować” – potwierdza prof. Wiesław Jędrzejczak, konsultant krajowy ds. hematologii.

To oznacza, że grozi nam kolejny kryzys w onkologii, po tym jak w marcu okazało się, że brakuje cytostatyków. Także w tym przypadku chodzi o leki tanie i powszechnie stosowane – problem dotyczy co najmniej 6 tys. pacjentów.

„Polska onkologia cofa się. Grozi nam zapaść” – podsumowuje Jurczyszyn.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Agnieszka Katrynicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.