Kodeks Przejrzystości nie wszystkim się podoba

mw
opublikowano: 03-10-2014, 15:17

Nowe regulacje mające na celu poprawę transparentności i standardów etycznych w kontaktach firm farmaceutycznych i lekarzy zdominowały debatę okrągłego stołu, która odbyła się podczas konferencji Compliance 2014. Pharma Rules Insider zorganizowanej 2 października przez Kimze Sympozja.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Dyskusja toczyła się na tle nowoprzyjętej ustawy o krajowych konsultantach oraz nowej regulacji branżowej „Kodeks Przejrzystości” przyjętej przez Związek Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA.
Środowisko medyczne w dyskusji reprezentowane przez dr Konstantego Radziwiłła – sekretarza Naczelnej Rady Lekarskiej oraz prof. Adama Antczaka z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi twierdzi, że obecnie istniejące regulacje są wystarczającym gwarantem wysokich standardów etycznych we współpracy pomiędzy branżą farmaceutyczną a lekarzami, tylko należy ich właściwie przestrzegać. Przedstawiciel NRL nazwał Kodeks Przejrzystości transparentnością ekstremalną i przyznał, że „najważniejsza jest samoregulacja środowiska medycznego i przestrzeganie jej”. Kodeks Etyki Lekarskiej daje wyraźne wskazówki jakie stosować zasady w relacjach z branżą farmaceutyczną, czyli przede wszystkim kierować się dobrem pacjentów, obiektywizmem i transparentnością. Lekarze podkreślali wagę współpracy z firmami, szczególnie jeśli chodzi o finansowanie doskonalenia zawodowego poprzez sponsoring udziału w kongresach naukowych. Dzięki wspólnym działaniom ekspertów medycznych i przemysłu farmaceutycznego przy prowadzeniu badań klinicznych dokonuje się postęp w medycynie.
Według prof. Adama Antczaka ostania ustawa o krajowych konsultantach budzi sprzeciw środowiska, które próbuje się lustrować jak posłów i senatorów wybranych w wolnych wyborach lecz nie daje się konsultantom mandatu władzy. Według profesora również wprowadzenie totalnej przejrzystości poprzez publikowanie wysokości wynagrodzeń narusza sferę prywatności i naraża lekarzy na osąd publiczny z nieprzewidywalnymi konsekwencjami - „Nie życzę sobie, aby moi sąsiedzi zaglądali mi do portfela. Narusza to moje poczucie bezpieczeństwa. Ze swoich przychodów rozliczam się przed Urzędem Skarbowym, płacę podatki i nie widzę uzasadnienia dla upubliczniania swoich przychodów.” 
Według Karola Poznańskiego reprezentującego w dyskusji głos INFARMY nowy Kodeks Przejrzystości ma na celu odbudowanie zaufania społecznego do środowiska oraz podkreślić wartość i efekty współpracy lekarzy i firm farmaceutycznych. Generalne wytyczne Kodeksu zostały opracowane na poziomie europejskim przez 41 innowacyjnych firm farmaceutycznych zrzeszonych w EFPIA (The European Federation of Pharmaceutical Industries and Associations) i będą wprowadzane po dostosowaniu do lokalnego prawa w 33 krajach. Kodeks Przejrzystości zakłada upublicznianie na stronach internetowych wysokości dochodów uzyskanych przez danego lekarza ze współpracy z firmą farmaceutyczną. Opiera się on na dobrowolności i zakłada, że informacje te będą publikowane imiennie tylko po uzyskaniu zgody danego lekarza. Jednak według reprezentanta NRL lepszym rozwiązaniem byłoby systematyczne edukowanie środowiska z zakresu legalności i etyczności zachowań. We wdrażaniu takiego podejścia dobre doświadczenia ma Ogólnopolska Izba Gospodarcza Wyrobów Medycznych Polmed, która do tej pory w ramach programu Medkompas przeszkoliła ponad 2000 przedstawicieli środowiska medycznego.
Profesor Alicja Chybicka, która reprezentowała Senacką Komisję Zdrowia, podkreśliła wagę transparentności i zachęcała środowisko do przyjęcia regulacji promujących jawność.  W jej opinii potrzebne jest rozwiązanie na wzór Kodeksu Przejrzystości jednak usankcjonowanego prawnie. Do obecnych prac nad nowelizacją ustawy refundacyjnej zamierza zgłosić poprawkę promującą przejrzystość na wzór modelu niemieckiego, gdzie firmy farmaceutyczne wpłacają do budżetu klinik daną sumę na sponsorowanie doskonalenia zawodowego lekarzy, ale dalej już nie uczestniczą  w szczegółowym podziale tych środków. – Dzięki temu lekarz nie wie, jaka firma finansowała jego udział np. w szkoleniu i nie czuje się zobowiązany do przepisywania jej produktów – podkreśla prof. Chybicka.
Wszyscy paneliści zgodnie podkreślali, że potrzebne jest podniesienie standardów etycznych i promocja zachowań zgodnych z prawem przy jednoczesnym poszanowaniem autonomii obydwu stron współpracy. Dlatego też warto tworzyć i promować stanowiska Compliance Officer (Specjalista ds. Przestrzegania Zasad) zarówno po stronie firm jak i placówek medycznych, po to, aby na bieżąco monitorować działania zgodne z prawem i etyką i jednocześnie zapobiegać sytuacjom mających znamiona korupcyjnych. Środowisko medyczne podkreśla, że obecne obowiązujące regulacje prawne są wystarczające, jeśli tylko są sumiennie wdrażane i przestrzegane.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: mw

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.