Kobiety z HER2-dodatnim rakiem piersi zyskały wsparcie

Oprac. MMT
opublikowano: 08-07-2019, 16:50

„Wiele mówi się o raku piersi, ale głównie pod kątem profilaktyki, możliwości rekonstrukcji piersi czy o tym, jak żyć z chorobą po leczeniu. Jednak kobietom, które usłyszały diagnozę: wczesny rak piersi, nie poświęca się już tyle uwagi. Nie mają dostępu do informacji, które pomogą im przejść przez pierwszy, bardzo trudny etap leczenia. Tymczasem jest on kluczowy dla całej terapii i jej powodzenia” — podkreślają organizatorzy kampanii „Wylecz raka piersi HER2+”.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Celem tej akcji jest wsparcie chorych i ich bliskich już od momentu rozpoznania choroby oraz edukacja na jej temat, co — jak podkreślają eksperci — jest niezwykle istotne, biorąc pod uwagę, że wczesnego raka piersi HER2-dodatniego można wyleczyć.

Niestety, wciąż za mało mówi się o tym, z czym muszą się zmagać kobiety z nowotworem piersi zaraz po diagnozie.
Zobacz więcej

Niestety, wciąż za mało mówi się o tym, z czym muszą się zmagać kobiety z nowotworem piersi zaraz po diagnozie. iStock

Wsparcie w ramach kampanii "Wylecz raka piersi HER2+"

W ramach kampanii uruchomiono stronę internetową www.wyleczrakapiersi.pl. Wszystkie zamieszczone tu materiały na temat raka piersi zostały skonsultowane przez dr n. med. Agnieszkę Jagiełło-Gruszfeld z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej Centrum Onkologii — Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie. Na stronie są również: porady dr Adrianny Sobol, psychoonkologa z Fundacji OnkoCafe, lista ośrodków specjalizujących się w leczeniu raka piersi oraz organizacji pacjentów wspierających chore na nowotwory. Kampania jest realizowana z grantu edukacyjnego firmy Roche Polska. Jej organizatorzy — Federacja Stowarzyszeń Amazonki, Fundacja OnkoCafe oraz Polskie Amazonki Ruch Społeczny — uruchomili również profil na Facebooku: Wylecz raka piersi HER2+.

W ramach kampanii pacjentki z wczesnym HER2-dodatnim rakiem piersi będą mogły skorzystać z cyklu warsztatów psychologicznych, które zorganizują dla nich Polskie Amazonki Ruch Społeczny (PARS). Pierwsze warsztaty dla „świeżo” zdiagnozowanych chorych z Warszawy odbędą się we wrześniu. Zapisy na nie prowadzone będą bezpośrednio przez stronę PARS lub poprzez profil kampanii na Facebooku. Dodatkowo w kilku miastach Polski odbędą się jednodniowe spotkania dla pacjentek. Gdzie i kiedy to nastąpi, będzie się można dowiedzieć ze strony internetowej kampanii. Uczestniczki warsztatów zostaną zaopatrzone w broszury przygotowane przez Federację Stowarzyszeń Amazonek.

HER2-dodatni rak piersi - jak żyć z miażdżącą diagnozą

Dr Adrianna Sobol doskonale zdaje sobie sprawę, że kobietom, które usłyszały diagnozę: rak piersi, towarzyszy wiele emocji i pytań. „To trudny moment, bo kobieta z uporządkowanego życia zostaje rzucona na głęboką wodę i musi stawić czoła nowej, nieznanej sytuacji. Zastanawia się, co dalej, jak będzie wyglądać jej leczenie i jaki skutek przyniesie. Jak choroba wpłynie na jej rodzinę i bliskich. Często kobiety zaraz po diagnozie czują się osamotnione i pozostawione same sobie. Niestety, wciąż za mało mówi się o pierwszym etapie, z którymi muszą się zmagać kobiety z nowotworem — zaraz po diagnozie” — podkreśla dr Sobol.

Problem, jak tłumaczy, dotyczy wszystkich chorych na raka piersi, na którego w Polsce w ostatnich latach wzrasta zachorowalność. Rocznie rozpoznaje się go u ok. 18 tys. Polek. U 18-20 proc. z nich jest to HER2-dodatni rak piersi. Z jednej strony, jak podkreślają eksperci, jest to agresywna postać nowotworu, który szybko się rozwija i częściej daje przerzuty, ale z drugiej strony — dobrze reaguje na tzw. terapię ukierunkowaną molekularnie.

„To, co „napędza” nowotwór HER2-dodatni, to nadmiar receptorów HER2. Im więcej ich występuje na powierzchni komórek nowotworowych, tym łatwiej się one dzielą, są bardziej oporne na różne metody leczenia — mówi prof. dr hab. n. med. Tadeusz Pieńkowski, kierownik Kliniki Onkologii i Hematologii CMKP w Szpitalu MSWiA w Warszawie. — Przez tę dużą dynamikę wzrostu u kobiet z HER2-dodatnim rakiem piersi przerzuty pojawiają się szybciej, niż dzieje się to w przypadku innych nowotworów” — dodaje.

Z tego powodu jeszcze 10 lat temu ten podtyp raka piersi był uważany za najbardziej agresywną postać. Obecnie, dzięki postępowi w medycynie, pacjentki mogą żyć znaczenie dłużej, a w niektórych przypadkach można mówić nawet o wyleczeniu raka piersi.

„Możemy wyleczyć raka piersi HER2-dodatniego, ale warunkiem jest jego wykrycie w jak najwcześniejszym stadium — mówi dr hab. n. med. prof. nadzw. Renata Duchnowska, kierownik Kliniki Onkologii Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie. — Trzeba jednak pamiętać, że HER2-dodatni rak piersi cechuje się dużą dynamiką rozwoju, dlatego do wykrycia go we wczesnym stadium konieczne jest wykonywanie przez kobietę regularnych badań profilaktycznych”.

Dlaczego warto znać podtyp raka piersi

Z doświadczenia dr Agnieszki Jagiełło-Gruszfeld wynika, że wiele pacjentek, słysząc diagnozę onkologiczną, uważa za wystarczające informacje o umiejscowieniu raka i wielkości guza. Tymczasem, jak podkreśla, równie ważne jest określenie podtypu nowotworu.

„W raku piersi możemy wyróżnić trzy główne podtypy:

  • hormonozależny (luminalny),
  • potrójnie ujemny
  • i HER2-dodatni.

Bez wiedzy o podtypie nowotworu kobieta nie powinna opuszczać gabinetu lekarza, ponieważ od tego zależy dobór odpowiedniego leczenia. Niestety, nadal wiele pacjentek nie zdaje sobie sprawy z istoty tej informacji — ocenia dr Jagiełło-Gruszfeld. I dodaje — Taka wiedza nie tylko pozwoli kobiecie być aktywnym uczestnikiem całego procesu terapeutycznego, ale ułatwi też podejmowanie decyzji, rozmowę z lekarzami, zmniejszy lęk przed chorobą i poczucie stygmatyzacji, które często towarzyszy pacjentkom onkologicznym".

U wielu chorych z wczesnym HER2-dodatnim rakiem piersi można zoptymalizować proces terapeutyczny, dzięki czemu wzrasta szansa na ich wyleczenie. Dobrym przykładem jest terapia celowana, która blokuje receptor HER2, niwelując jego niekorzystny wpływ na rozwój raka piersi. Od ok. 20 lat jako standard w tym typie raka piersi stosuje się lek, który blokuje receptor HER2. Jego wprowadzenie stało się przełomem w leczeniu. Jednak pomimo jego stosowania, u 25 proc. chorych nastąpi nawrót choroby w ciągu 10 lat. Choroba rozsiana jest najczęściej nieuleczalna, a koszty jej leczenia są bardzo wysokie. Szczególną grupę ryzyka stanowią pacjentki z zajętymi węzłami chłonnymi na wczesnym etapie choroby.

W 2016 r. opublikowano wyniki badania, które pokazało, że zastosowanie tzw. podwójnej blokady w HER2-dodatnim raku piersi może poprawić wyniki leczenia chorych we wczesnym stadium zaawansowania raka. Niestety, taki rodzaj terapii jest w Polsce nierefundowany we wczesnym raku piersi, kiedy chora ma szansę na wyleczenie nowotworu. Podanie „podwójnej blokady” jeszcze przed operacją zmniejsza wielkość guza, dzięki czemu np. wskazanie do mastektomii może zostać zmienione na operację oszczędzającą pierś, co dla kobiety ma kolosalne znaczenie. Dodatkowo, leczenie przedoperacyjne pozwala lekarzowi na wczesną ocenę odpowiedzi na leczenie.

61 proc. - tyle respondentów badania przeprowadzonego w marcu 2019 r. przez Kantar Polska na zlecenie Polskich Amazonek Ruchu Społecznego uznało, że w Polsce nie ma takiego samego dostępu do nowoczesnych terapii raka piersi jak w innych krajach Unii Europejskiej.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Oprac. MMT

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.