Kobiety są dyskryminowane w środowisku medycznym? BML: to powszechny problem

KL/BML
opublikowano: 29-03-2022, 13:17

Z raportu przygotowanego przez portal bml.pl (Będąc Młodym Lekarzem) wynika, że dyskryminacja kobiet ze względu na płeć to w polskim w środowisku medycznym powszechny problem. Sprawcami są głównie nauczyciele akademiccy oraz pacjenci płci męskiej, a dyskryminacja dotyka najczęściej ratowniczki oraz lekarki.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Zaledwie 13 proc. medyczek wskazało, że w miejscy pracy podejmowane były działania mające na celu zapobieganie dyskryminacji ze względu na płeć.
Fot. iStock

Portal bml.pl przypoimina, że w pierwszej i drugiej części raportu poświęconego dyskryminacji kobiet zaprezentowano strukturę badanej grupy oraz przedstawiono dane dotyczące najczęstszych form dyskryminacji kobiet w ochronie zdrowia.

W ostatniej, trzeciej części raportu zaprezentowano konsekwencje nierównego traktowania ze względu na płeć, określono, kto najczęściej jest jej sprawcą i przeanalizowano, jakie działania są i powinny być podejmowane, aby zapobiegać temu zjawisku.

Okazuje się, że ponad 80 proc. medyczek pytanych o dyskryminację kobiet ze względu na płeć́ w środowisku medyczny,m twierdzi, że jest to powszechny problem w Polsce (w badaniu wzięło udział 1279 kobiet i 55 mężczyzn - red.).

Większość medyczek spotyka się z dyskryminacją

Większość ankietowanych kobiet spotkało się z tym problemem osobiście. Fakt ten potwierdziło ponad 73 proc. uczestniczek badania. Z dyskryminacją ze względu na płeć nie spotkało się tylko 26 proc. respondentek.

Wyniki badania pokazują, że procentowo najczęściej dyskryminacji doświadczały przedstawicielki ratownictwa medycznego - 93,7 proc. następnie lekarki - 82,6 proc. elektroradiolożki - 75 proc. i fizjoterapeutki - 70 proc.

Problem pojawia się już na uczelniach

Respondentki wskazywały, że to najczęściej uczelnie i szpitale kliniczne są miejscem, w którym kobiety spotykają się z dyskryminacją po raz pierwszy.

Analiza odpowiedzi uzyskanych w badaniu wskazuje na to, że niezależnie od miejsca wykonywania pracy dyskryminacja kobiet w ochronie zdrowia jest powszechna i dotyka ponad 75 proc. medyczek.

Wśród wszystkich pracowniczek ochrony zdrowia biorących udział w badaniu (794), 324 pracowało w szpitalu klinicznym, a 376 w szpitalu nieklinicznym (było to pytanie wielokrotnego wyboru).

W grupie kobiet pracujących w szpitalach klinicznych dyskryminację w medycynie ze względu na płeć za powszechny problem uznało 83 proc. ankietowanych, a w szpitalach nieklinicznych - 82,7 proc. W szpitalach klinicznych osobiście dyskryminacji doświadczyło 79,3 proc. medyczek, a w szpitalach nieklinicznych - 80,5 proc.

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Grupa Rx sp. z o.o. Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Sprawcy dyskryminacji

Na podstawie wyników widać, że jako sprawca dyskryminacji ze względu na płeć wskazywani są głównie mężczyźni. Najczęściej byli to nauczyciele akademiccy (wskazani przez 76,8 proc. odpowiadających osób) oraz pacjenci płci męskiej (74,4 proc.). Co ciekawe, współpracownicy płci męskiej byli grupą, która częściej dyskryminowała niż przełożeni płci męskiej.

Okazuje się, że stosunkowo często dyskryminowały też współpracowniczki (32,2 proc.), co jest przykrym dowodem na to, że siostrzeństwo i wsparcie w zespole medycznym nie zawsze mają miejsce. Kolejnymi sprawcami dyskryminacji były rodziny pacjentów (25,5 proc.), przełożone (23,5 proc.), nauczycielki akademickie (23,2 proc.) i pacjentki (21,1proc.). Do najczęstszych dyskryminujących zachowań należały niestosowne żarty i komentarze, w tym dotyczące wyglądu, kobiecej fizjologii lub macierzyństwa, a także nawiązania i uwagi dotyczące sfery seksualnej.

Zaledwie 13 proc. respondentek wskazało, że w miejscy pracy podejmowane były działania mające na celu zapobieganie dyskryminacji. Zdecydowana większość - 1/3 ankietowanych - uznała podejmowane przez pracodawcę czy uczelnię działania w tym obszarze za niewystarczające, aby zapobiegać dyskryminacji ze względu na płeć.

Wnioski sformowano na podstawie trzeciej - ostatniej część raportu "Dyskryminacja kobiet w polskiej ochronie zdrowia". Część I i II można znaleźć na portalu bml.pl, a podsumowanie niebawem zostanie opublikowane na stronie polkiwmedycynie.pl.

Autorki raportu to członkinie zespołu Będąc Młodym Lekarzem - Justyna Danel, lek. Hanna Kozłowska, lek. Katarzyna Gugała oraz zespołu Polek w Medycynie - lek. Małgorzata Osmola, Aleksandra Gładyś, lek. Klaudia Gutowska.

W opracowywaniu ankiety udział brali również: Aneta Machnio (psycholog, doradca ds. edukacji i rozwoju w medycynie), dr Magdalena Flaga (psychiatra, psychoterapeuta), lek. Wiktor Smyk (BML).

Cały raport TUTAJ.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Maciej Miłkowski: dostęp polskich pacjentów do leków nie jest póki co zagrożony

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.